10:14 13 Czerwiec 2021
Polityka
Krótki link
211144
Subskrybuj nas na

Aleksander Mołochow, szef grupy roboczej ds. prawa międzynarodowego przy stałym przedstawicielstwie Krymu przy prezydencie Rosji, nazwał porównanie Morza Czarnego z „jeziorem NATO” „prowokacyjnym wybrykiem”.

Skomentował on w ten sposób wypowiedź ministra spraw zagranicznych Rumunii Bogdana Aurescu, który powiedział, że Morze Czarne częściowo przekształca się w jezioro NATO, a bezpieczeństwo w tym regionie stało się integralną częścią bezpieczeństwa Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Mieszkańcy Krymu nie mogą nie być oburzeni takim prowokacyjnym wybrykiem wysokiego rangą zachodniego dyplomaty

- powiedział Mołochow w rozmowie ze Sputnikiem.

Jak podkreślił, w ostatnich latach znacząco wzrosła obecność sojuszu na Morzu Czarnym i aktywność natowskich służb wywiadowczych.

Nasza Flota Czarnomorska nigdy nie pozwoli okrętom NATO zdominować Morza Czarnego, bez względu na to, jak bardzo chcą rozszerzyć swoją ekspansję w tym regionie

- podkreślił Mołochow.

W ostatnich latach Rosja informuje o bezprecedensowej aktywności NATO wzdłuż swoich zachodnich granic. Sojusz rozszerza takie inicjatywy i nazywa je „powstrzymywaniem rosyjskiej agresji”.

Rosyjskie MSZ oświadczyło, że Moskwa będzie uwzględniać nastroje NATO w swojej polityce zagranicznej i planowaniu wojskowym.

Kreml podkreślił, że Rosja nikomu nie zagraża, ale nie będzie lekceważyć działań potencjalnie niebezpiecznych dla jej interesów.

Zobacz również:

Szef rosyjskiego MSZ oskarża USA i UE o rozsiewanie totalitaryzmu
Spór Warszawy z Brukselą. Polska może stracić nawet 20 miliardów euro
Erdogan o planach produkcji szczepionki Sputnik V w Turcji
Tagi:
NATO, Morze Czarne, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz