16:14 21 Czerwiec 2021
Polityka
Krótki link
26690
Subskrybuj nas na

Chociaż między Warszawą a Tbilisi jest przeszło 2000 km, to mało jest państw i narodów tak sobie bliskich jak nasze. Łączą nas bowiem te same wartości. Spośród nich najważniejsze to umiłowanie wolności i umiłowanie suwerenności - powiedział Andrzej Duda, który bierze udział w obchodach Dnia Niepodległości Gruzji w Tbilisi.

- Na Placu Wolności w Tbilisi odbywają się główne obchody 30-lecia niepodległości współczesnej Gruzji. Prezydent Andrzej Duda jest jedynym Prezydentem innego kraju, który weźmie w nich udział. Polski Prezydent jako honorowy gość zagraniczny wygłosi swoje wystąpienie - napisała Kancelaria Prezydenta na Twitterze.

Jak zaznaczył prezydent w swoim przemówieniu, to wielki zaszczyt, by przemawiać na Placu Wolności w dniu tak ważnego święta. W dniu, który upamiętnia deklaracje niepodległości z 1918 roku.

Duda: W NATO jest wystarczająco miejsca dla Gruzji, Ukrainy i Mołdawii

​Przypomniał również słowa ś.p. Lecha Kaczyńskiego, które zostały wypowiedziane w sierpniu 2008 roku przed budynkiem gruzińskiego Parlamentu na temat „agresywnej postawy Rosji”.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu nasi sąsiedzi z północy, a dla nas także z północy i ze wschodu, pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy nie! Ten kraj to Rosja. Ten kraj uważa, że dawne czasy upadłego, niecałe 20 lat temu, imperium wracają. Że znów dominacja będzie cechą tego regionu. Otóż nie będzie. Te czasy skończyły się raz na zawsze - powiedział wówczas Kaczyński.

Duda, komentując te słowa, podkreślił, że od tego czasu minęło już prawie 13 lat, ale nadal nie można pozwolić, żeby „w XXI wieku jakiekolwiek państwo uprawiało w dalszym ciągu imperialną i agresywną politykę bez poszanowania prawa międzynarodowego”. Jego zdaniem kluczową rolę odgrywa tu siła instytucji międzynarodowych i międzypaństwowej solidarności. - Nasza jedność i solidarność muszą stanąć na drodze każdego imperialnego marszu! - zaznaczył prezydent Duda.

Jednocześnie zapewnił, że drzwi do NATO i Unii Europejskiej są dla Gruzji otwarte, a Polska w tych dążeniach będzie Gruzinów wspierać jako sojusznik, który wszędzie będzie promował euroatlantyckie aspiracje kraju.

​- Zwłaszcza, w obliczu aktualnej sytuacji „polityka otwartych drzwi” Unii Europejskiej i „polityka otwartych drzwi” NATO muszą pozostać utrzymane - stwierdził prezydent.

Prezydent Gruzji: Liczymy na partnerów

Z kolei prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili wyraziła nadzieję, że nadchodzący szczyt NATO, który odbędzie się 14 czerwca w Brukseli, otworzy nowe perspektywy dla republiki na drodze wstąpienia do sojuszu. - Mamy nadzieję, że szczyt NATO 1 czerwca na drodze integracji Gruzji z sojuszem otworzy dla nas perspektywę nowych działań. Wszyscy liczymy na partnerów, jednak jeśli chcemy osiągnąć cel szybko, wiele zależy nie tylko od nich, ale także od nas - powiedziała Zurabiszwili.

Gruzja współpracuje z NATO od końca lat 90. W listopadzie 2002 roku prezydent Eduard Szewardnadze na szczycie w Pradze powiedział, że kraj chce zostać członkiem sojuszu. Dążenie to potwierdził także następny prezydent Michaił Saakaszwili. Rząd, który objął władzę po zwycięstwie koalicji Gruzińskie Marzenie w październiku 2012 roku, kontynuował kurs na integrację z NATO, jednak za "najważniejsze zadanie" polityki zagranicznej kraju nowe władze uznały "stopniową normalizację stosunków z Rosją bez szkody dla integralności terytorialnej Gruzji".

Zobacz również:

WSJ: Biden zamierza uznać ludobójstwo Ormian w Imperium Osmańskim
Błaszczak: Putin chce odbudować imperium rosyjskie. Jesteśmy zwarci i gotowi
Rządowa pomoc dla ojca Rydzyka: ile pieniędzy trafiło do jego „imperium” podczas pandemii?
„Rosyjskie imperium to przeszłość, a my budujemy przyszłość": Deputowany komentuje słowa Błaszczaka
Tagi:
Lech Kaczyński, Polska, Gruzja, Andrzej Duda
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz