09:42 13 Czerwiec 2021
Polityka
Krótki link
12372
Subskrybuj nas na

Prezydent Białorusi Alaksander Łukaszenka zapowiedział, że planuje w piątek porozmawiać z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem o sytuacji firm objętych zachodnimi sankcjami, w tym o sprzedaży ropy do Mińska.

„Jeśli chodzi o Federację Rosyjską, są tam pewne problemy. Niektórzy oligarchowie płacą naszym łajdakom za przyszłe przedsięwzięcia, które następnie zostaną przekazane zbiegom. Nie powiem, że pogorszyły się nasze stosunki z Rosjanami, wręcz przeciwnie, próbujemy teraz znaleźć wyjście z tej czy innej sytuacji” - cytuje słowa Łukaszenki państwowe pismo „SB Białoruś dzisiaj” na swojej stronie internetowej.

Alaksander Łukaszenka zaznaczył, że „dotyczy to także przedsiębiorstw objętych sankcjami (Zachodu - red.)”.

Rozumiecie, że podlegają sankcjom, przez nas też mogą podlegać. No i jak mogą nam teraz sprzedawać ropę? Prywatna firma się boi. W piątek musimy znaleźć rozwiązanie z Putinem

– powiedział prezydent.

Odnosząc się do współpracy białorusko-rosyjskiej, Łukaszenka zwrócił uwagę na aktywny handel. Współpraca odbywa się na poziomie poszczególnych przedsiębiorstw i zgodnie z globalnymi programami związkowymi kraje biorą od siebie nawzajem to, co najlepsze – kontynuował.

Nikt tam nie mówi o rezygnacji z suwerenności. Powtarzam raz jeszcze: oddanie suwerenności to nie ze mną… To jest wartość trwała, ludzie, trwała. Nigdy nie będziemy szczęśliwi, jeśli ktoś nas będzie kontrolować

– podkreślił Łukaszenka.

Wśród krajów, na których wsparcie może liczyć Białoruś, wymienił Federację Rosyjską i Chiny. – Zarówno Rosja, jak i Chiny są świetne, wspierają nas i bardzo nam pomagają. Ale każdy ma swój styl: Rosjanin rwie koszulę i idzie, Chińczycy zrobią to ostrożnie, bez hałasu, bez zgiełku – podkreślił Łukaszenka.

Alaksandr Łukaszenka przemawia do uczestników wiecu.
© Sputnik . Viktor Tolochko
Wcześniej Stany Zjednoczone – w związku z sytuacją w republice w zakresie praw człowieka – zapowiedziały wznowienie od 3 czerwca sankcji wobec białoruskich przedsiębiorstw. Według publikacji Departamentu Skarbu USA sankcje dotyczą dziewięciu firm z sektora petrochemicznego, które wcześniej znajdowały się na liście sankcyjnej: Białoruski Naftowy Dom Handlowy, Belnieftechim i jego amerykańska spółka zależna Belneftekhim USA Inc., Belszina, Grodno Azot, zakład Chimwołokno, Lakokraska, Naftan i Połock-Stekłowołokno. Belnieftechim stwierdził w tym kontekście, że uważa taki krok za bezpodstawny i krótkowzroczny.

W kwietniu media, powołując się na źródła rosyjskich koncernów naftowych, podały, że najwięksi dostawcy ropy na Białoruś - Rosnieft i Surgutnieftiegaz - mogą odmówić dostaw do białoruskiej rafinerii Naftan, obawiając się konsekwencji amerykańskich sankcji wobec koncernu Belnieftechim i firm, które ją tworzą. Jednak 2 maja premier Białorusi Roman Gołowczenka powiedział, że dostawy rosyjskiej ropy do rafinerii republiki przebiegają normalnie, zgodnie z umowami, a sankcje USA nie mają na nie wpływu.

Stosunki między Białorusią a krajami zachodnimi po wyborach gwałtownie się pogorszyły, Zachód nie uznał wyborów za wolne i demokratyczne, a Alaksandra Łukaszenkę za wybranego prezydenta. Unia Europejska, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Kanada nałożyły sankcje polityczne i gospodarcze na szereg białoruskich urzędników, a także na przedsiębiorstwa lojalne wobec obecnych władz republiki. Mińsk zapowiedział reakcję na sankcje - w szczególności MSZ wypowiedziało się o politycznych środkach zaradczych.

23 kwietnia służba prasowa rządu Białorusi poinformowała o zatwierdzeniu listy odpowiedzi gospodarczych na zachodnie sankcje, a na liście znalazły się towary czeskich i niemieckich firm Škoda Auto, Liqui Moly i Beiersdorf. Lista towarów zabronionych będzie obowiązywać przez sześć miesięcy.

Zobacz również:

Łukaszenka o lądowaniu Ryanaira: Jak należało postąpić w obliczu gróźb, w tym z adresów IP w Polsce?
Łukaszenka: Jeśli coś wybuchnie na Białorusi, to będzie kolejna wojna światowa
Tagi:
sankcje, Alaksandr Łukaszenka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz