03:44 14 Czerwiec 2021
Polityka
Krótki link
9422
Subskrybuj nas na

Wielka Brytania nie ma nic wspólnego z Nord Stream 2 i wtrąca się, aby zademonstrować swoją lojalność wobec Waszyngtonu, powiedział w czwartek członek Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Siergiej Żelezniak, komentując wezwanie Londynu do nałożenia sankcji na Nord Stream 2 i Jamał-Europa z powodu rzekomego zaangażowania Moskwy w incydent z Ryanair.

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Dominic Raab powiedział w poniedziałek, że konieczne jest zatrzymanie Nord Stream 2 oraz gazociągu Jamał-Europa dla tranzytu gazu, za który Białoruś otrzymuje płatności od Rosji. Jamał-Europa prowadzi z Rosji na Białoruś, potem do Polski i Niemiec. Według Komisji Europejskiej w czwartym kwartale z tego gazociągu pochodziła jedna czwarta dostaw rosyjskiego gazu do UE (10 miliardów metrów sześciennych). Dla porównania na Nord Stream przypada 15 miliardów metrów sześciennych, na tranzyt ukraiński - 14 miliardów metrów sześciennych.

Wypowiedź Wielkiej Brytanii z groźbą nałożenia sankcji na Nord Stream 2 w związku z incydentem z Ryanairem nad Białorusią brzmi absolutnie absurdalnie. Brytyjscy rusofobi pokazują więc, że każdy incydent międzynarodowy może stać się dla nich powodem nowych sankcji wobec Rosji, która nie ma nic wspólnego z tym, co się stało

– powiedział dziennikarzom Siergiej Żelezniak.

Według niego Londyn w swoich agresywnych wypowiedziach jasno pokazuje, do czego zmierzają tak naprawdę wysiłki Zachodu wobec Rosji i Białorusi – „do maksymalnego powstrzymania i próby izolacji”.

Faktycznie Londyn proponuje wywarcie presji na Rosję poprzez sankcje wobec rosyjsko-europejskiego projektu gazowego, tak aby nasz kraj wpłynął w jakiś sposób na władze Białorusi. To nie pierwszy raz, kiedy Zachód ingeruje w sprawy wewnętrzne innych krajów, ale wydaje się, że zapomnieli, że w Rosji takie metody robienia interesów na arenie światowej są niedopuszczalne

– powiedział deputowany.

Zaznaczył, że incydent w przestworzach nad Mińskiem należy rozpatrywać, biorąc pod uwagę wszystkie obiektywne okoliczności, jakie miały miejsce, argumenty i dowody strony białoruskiej, a także „nie upolityczniać bezkrytycznie sytuacji zagrażającej interesom milionów obywateli i stabilności w regionie”. – Jedno jest pewne - każda próba zamachu terrorystycznego musi znaleźć odpowiednią reakcję ze strony władz kraju, przeciwko któremu jest skierowana – dodał Siergiej Żelezniak.

Zwrócił też uwagę, że Wielka Brytania nie ma nic wspólnego z rosyjsko-europejskim projektem Nord Stream 2 i nie ma prawa ingerować w sprawy swoich kontynentalnych sąsiadów. Według polityka, swoimi działaniami „Londyn wyraźnie chce zademonstrować swoją lojalność wobec Waszyngtonu”.

Nie można wykluczyć, że jest to zaplanowana i skoordynowana akcja w Stanach Zjednoczonych, które chcą teraz utrudnić rękami brytyjskich rusofobów budowę gazociągu, na który czekają Europejczycy

- podsumował polityk.

Samolot Ryanair, lecący z Aten do Wilna 23 maja, awaryjnie wylądował na lotnisku w Mińsku z powodu komunikatu o bombie. Białoruscy obrońcy praw człowieka poinformowali, że samolotem tym leciał Raman Pratasiewicz, współzałożyciel kanału Nexta, uznawanego na Białorusi za ekstremistyczny.

Podczas sprawdzania dokumentów na lotnisku w Mińsku zatrzymano Pratasiewicza. Na podstawie kilku artykułów, w tym artykułu o „organizowaniu masowych zamieszek”, wszczęto przeciwko niemu sprawę karną. Grozi mu nawet 15 lat więzienia. Obywatelka Rosji Sofia Sapiega została zatrzymana razem z Pratasiewiczem. Wiele krajów zachodnich, w tym UE, skrytykowało incydent.

Białoruś twierdzi, że wiadomość o wydobyciu samolotu została wysłana na e-mail lotniska w Mińsku, a sam dowódca załogi zdecydował się wylądować w Mińsku i nie może być mowy o jakimkolwiek przymusie czy wymuszonej zmianie kierunku lotu samolot. Białoruś jest gotowa udostępnić nagranie rozmów dyspozytorów, aby udowodnić swoją rację. Jednak, jak podało białoruskie MSZ, jak dotąd żaden z krajów europejskich nie wyraził chęci zapoznania się z nim.

Zobacz również:

Łukaszenka o lądowaniu Ryanaira: Jak należało postąpić w obliczu gróźb, w tym z adresów IP w Polsce?
Lotnisko Chopina: Nie dostaliśmy prośby o przyjęcie samolotu Ryanair po doniesieniu o bombie
Tagi:
Moskwa, Waszyngton, Wielka Brytania, Nord Stream 2, sankcje
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz