10:08 13 Czerwiec 2021
Polityka
Krótki link
1310
Subskrybuj nas na

Amerykańscy parlamentarzyści promują interesy swoich koncernów paliwowych jako przeciwwagę do projektu Nord Stream 2, a generalnie wzrost nowej fali antyrosyjskiej retoryki w USA ma na celu zaostrzenie atmosfery przed spotkaniem przywódców Rosji i USA - stwierdził Siergiej Żelezniak, członek Komisji Dumy Państwowej ds. Międzynarodowych.

Wcześniej amerykański kongresman Fred Keller (republikanin z Pensylwanii) przedłożył Kongresowi projekt ustawy mającej na celu natychmiastowe przywrócenie sankcji wobec Nord Stream 2, podało biuro kongresmana. Perspektywy przyjęcia ustawy są niejasne.

„Wprowadzenie przez Kongres USA projektu w sprawie natychmiastowego przywrócenia sankcji wobec firm zaangażowanych w projekt Nord Stream 2 jest dość przewidywalne po podobnym sygnale ze strony lobby rusofobicznego w Senacie. Obserwujemy też kontynuację wewnętrznej walki politycznej byłego prezydenta Trumpa z obecną elitą polityczną USA, które są stale w sprzeczności, co destabilizuje sytuację w społeczeństwie i na arenie zewnętrznej" - powiedział dziennikarzom Siergiej Żelezniak.

Wyraził przekonanie, że sankcje USA wobec Nord Stream 2 nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem energetycznym i niezależnością krajów europejskich.

„Oczywistym jest, że amerykańscy parlamentarzyści, którzy wysunęli tę inicjatywę, promują interesy amerykańskich koncernów paliwowych, które nie były w stanie podbić europejskiego rynku. Stany Zjednoczone tradycyjnie stosują metody nacisku i szantażu” – powiedział deputowany.

Według niego amerykańscy parlamentarzyści są gotowi kłócić się z czołowym graczem europejskim, tj. Berlinem „w imię własnych rusofobicznych ambicji i zysków z dostaw amerykańskiego gazu skroplonego do Europy”.

„Zgodnie z oczekiwaniami obserwujemy narastającą nową falę antyrosyjskiej retoryki, która ma na celu zaostrzenie atmosfery przed rozmowami między prezydentem Rosji Władimirem Putinem a prezydentem USA Josephem Bidenem” – dodał Siergiej Żelezniak.

Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie z wybrzeża Rosji przez Bałtyk do Niemiec. Stany Zjednoczone aktywnie się temu sprzeciwiają. Teraz został on zrealizowany w 95%, pozostaje położyć kilkadziesiąt kilometrów rur.

Moskwa wielokrotnie wzywała do zaprzestania upolityczniania sytuacji, przypominając, że gazociąg jest korzystny nie tylko dla Rosji, ale także dla Unii Europejskiej.

Niemcy zawsze opowiadały się za zakończeniem i odrzucały jednostronne sankcje eksterytorialne Waszyngtonu. Strona rosyjska wielokrotnie podkreślała, że ​​projekt ma wyłącznie cele gospodarcze, a tranzyt paliwa przez Ukrainę będzie kontynuowany zgodnie z podpisanymi umowami.

Zobacz również:

Kreml o rezygnacji USA z sankcji wobec Nord Stream 2: Przyjmujemy to z zadowoleniem
Sankcje wobec Nord Stream 2: Niemcy nie pozostawiają złudzeń
Tagi:
Duma
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz