05:05 14 Czerwiec 2021
Polityka
Krótki link
Aresztowanie polskich działaczy na Białorusi (30)
19443
Subskrybuj nas na

Prezydent Andrzej Duda spotkał się dziś z działaczkami polonijnymi, które przewieziono do Polski oraz z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską, która przyjechała do Warszawy.

Prezydent wystąpił na konferencji z przedstawicielkami polskiej mniejszości narodowej na Białorusi, które od 25 maja są w Polsce: Ireną Biernacką, Anną Paniszewą i Marią Tiszkowską.

Duda podkreślił, że cieszy się ze spotkania z polskimi działaczkami, które jeszcze niedawno były w białoruskim więzieniu, a teraz są wolne. Prezydent dodał, że mógł z nimi porozmawiać o sytuacji Polaków, którzy są obywatelami Białorusi i tam mieszkają, ale jednocześnie chcą utrzymywać swoją polskość i korzystać z praw należnych mniejszościom zgodnie z umową polsko-białoruską z 1992 roku i zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego, które te kwestie regulują.

Przez wiele lat Polacy na Białorusi mogli z tego korzystać, a w ostatnim czasie w sposób drastyczny są naruszane - podkreślił Duda i wyraził zadowolenie, że działaczki polonijne przewieziono do Polski, są bezpieczne i znajdują się pod opieką polskich władz. - Zabiegi dyplomatyczne, które  podejmowaliśmy przez kilka tygodnie przyniosły rezultat i zostały uwolnione, i mogą zdać relację z tego w jaki sposób były traktowane, i jak wygląda sytuacja Polaków na Białorusi - zaznaczył prezydent.

Chcę bardzo mocno podkreślić – będziemy jako polskie władze, ja jako prezydent RP, czynili wszystko, aby nie dało się Polaków i Białorusinów poróżnić – powiedział Duda. Jest to bardzo przykre i ogromnie smutne, że obecne władze, które prześladują Związek Polaków na Białorusi (...) próbują poprzez swoje fałszywe oskarżenia doprowadzić do skłócenia mieszkających na Białorusi Polaków i Białorusinów - zapewnił Andrzej Duda.

Dodał, że „próba takiego skłócenia Polaków z Białorusinami poprzez fałszywe oskarżenia o propagowanie nazizmu, który w oczywisty sposób był dramatem zarówno dla Białorusinów, jak i Polaków w czasie II wojny światowej, który prowadził do zagłady rodzin, jest oskarżeniem podłym, strasznym”.

​Duda podkreślił, że Polska nie pozwoli na to, żeby w ten sposób skłócano polskie i białoruskie społeczeństwo oraz ludzi, którzy mieszkają w jednym kraju. - Jesteśmy wspólnotą, sąsiadami, dwoma zaprzyjaźnionymi narodami i mam nadzieję, że wrogie działania, które maja nas poróżnić nie udadzą się, a pozostanie przyjaźń i wzajemny szacunek - podkreślił prezydent.

W trakcie konferencji głos zabrały też uwolnione z białoruskiego więzienia działaczki. Anna Paniszewa podkreśliła, że wszystkie przedstawicielki są wdzięczne za pomoc polskich władz w ich uwolnieniu. Działaczka tłumaczyła, że od lat mniejszość polska prowadziła swoją działalność w tym samym duchu, ale dopiero w tym roku pod absurdalnymi zarzutami zarówno one jak i inni działacze trafiły do więzienia. - Mam nadzieję, że wspólnie obronimy dobre imię Polski i nikt nigdy nie podzieli narodu białoruskiego i narodu polskiego.

„Bardzo ciężko traktowano nas w więzieniach”

Polskie MSZ poinformowało, że działaczki polonijne z Białorusi Irena Biernacka, Maria Tiszkowska i Anna Paniszewa 25 maja przyjechały do Polski. Na Białorusi działaczki były aresztowane w związku z działalnością nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi. Białoruskie służby dopatrywały się w działalności ZPB znamion „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i rehabilitacji nazizmu”, szereg polonijnych działaczy usłyszało w związku z tym zarzuty.

Osobom tym udzielono niezbędnego wsparcia i zostały otoczone odpowiednią opieką - poinformował polski resort spraw zagranicznych.

Na wcześniejszej konferencji prasowej pod MSZ Polski, Anna Paniszewa, która porusza się o kulach zaznaczyła, że opuszczenie więzienia uratowało jej zdrowie, ponieważ podczas aresztowania doznała urazów i przez dwa miesiące nie otrzymała żadnej pomocy lekarskiej. Dodała również, że nie może mówić o wszystkich szczegółach interwencji w ich sprawie, ponieważ na Białorusi nadal toczy się sprawa karna. - My będące tutaj nie możemy za bardzo opowiadać co nas spotkało. Najważniejsze, że były to okrutne dni niewinnych osób, których przyprowadzono do więzienia pod wymyślnym zarzutem - powiedziała Paniszewa.

Opisała jednak warunki panujące w białoruskim więzieniu jako ciężkie tortury.

- Bardzo ciężko traktowano nas w więzieniach. W ciągu dwóch miesięcy byłam w trzech różnych więzieniach. W każdym więzieniu musisz przejść poniżające, psychologiczne tortury. Musisz się rozebrać, za każdym razem wyszukują nie wiadomo co. Nie biorą ciebie za człowieka - przekazała działaczka, podkreślając, że wszelkie działania są raportowane przez strażnika do przełożonych.

Tematy:
Aresztowanie polskich działaczy na Białorusi (30)

Zobacz również:

„Spotkałem się bez świadków z Cichanouską”: Raman Pratasiewicz o przygotowaniu zamachu stanu
Andrzej Duda rozmawiał ze Swiatłaną Cichanouską
USA wzywają do uwolnienia Cichanouskiego
Sprawa męża Cichanouskiej została skierowana do Sądu Najwyższego Białorusi
Tagi:
Rafał Trzaskowski, Andrzej Duda, Swiatłana Cichanouska, Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz