11:47 15 Listopad 2019
Pomnik Braterstwa Broni w Warszawie

Pomnik Braterstwa Broni nie wróci na swoje miejsce

© Zdjęcie: Cezary Piwowarski
Polska
Krótki link
0 9932
Subskrybuj nas na

Administracja miejska Warszawy podjęła decyzję, że Pomnik Braterstwa Broni, przeniesiony na okres prac konserwacyjnych z centrum stolicy, nie wróci na miejsce

Administracja miejska Warszawy podjęła decyzję, że Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni, przeniesiony na okres prac konserwacyjnych z centrum stolicy, nie wróci na miejsce.

Decyzja w sprawie tymczasowego przeniesienia pomnika w 2011 roku została podjęta po uzgodnieniu ze stroną rosyjską, zgodnie z międzyrządowym porozumieniem 1994 roku w sprawie pochowków i miejsc pamięci ofiar wojen i represji. Strona rosyjska wyraziła niepokój w związku z obecną decyzją władz polskiej stolicy.

„Ambasada Rosji wyraża niepokój w związku z pojawiającymi się w mediach doniesieniami, że rada miejska Warszawy zmieniła swoją decyzję z 2011 roku, zgodnie z którą Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni, przeniesiony tymczasowo w Placu Wileńskiego w Warszawie w związku z remontem oraz budową drugiej linii metra, powinien był wrócić na swoje miejsce” — podkreśliła attache prasowa ambasady FR w Polsce Waleria Pierżynska.

Ambasada FR nie otrzymała oficjalnego powiadomienia polskich władz o dalszych losach pomnika. „Nadal oczekujemy od polskich władz oficjalnego komentarza na temat ich stanowiska” — powiedziała Pierżynska.

Przewodniczący polskiego zjednoczenia społecznego „Kursk” Jerzy Tyc poinformował, że wielokrotnie zwracał się do różnych urzędów, domagając się przywrócenia pomnika na pierwotne miejsce:

„To nieprawda, że tylko Rosjanie chcą przywrócenia pomnika na miejsce, na którym stał. Wielu Polaków chcę ustawienia pomnika na poprzednim miejscu. Pisaliśmy różne listy, przytaczaliśmy najróżniejsze argumenty — od wzniosłych po najprostsze. Niestety, bez rezultatu. Naszego głosu w ogóle nie wzięto pod uwagę”.

Jerzy Tyc podkreślił, że polityka polskich władz, wspierana przez Instytut Pamięci Narodowej, ma dyskryminacyjny charakter wobec części mieszkańców Polski:

„Podejmując podobne działania, nasi politycy lekceważą opinię kilku milionów Polaków, którzy uważają zarówno Armię Czerwoną, jak i Kościuszkowców za tych, którzy darowali nam wolność. Walczymy o zachowanie tych pamiętnych miejsc i należyte zadbanie o nie. Niestety nie zawsze się to udaje. To skandal i hańba”.

„Obecnie chcemy przynajmniej ustalić, gdzie znajduje się pomnik, aby nie zniknął” — konkludował Jerzy Tyc.

Zobacz również:

Polska zamierza wysłać na Ukrainę instruktorów wojskowych
Polska nie rozpatruje kwestii wysłania żołnierzy na Ukrainę
„Polski żyrandol” - to nie polska ulica
Tagi:
pomnik, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz