06:36 23 Lipiec 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 14°C
Na żywo
    Pomnik Braterstwa Broni w Warszawie

    Pomnik Braterstwa Broni nie wróci na swoje miejsce

    © Zdjęcie: Cezary Piwowarski
    Polska
    Krótki link
    0 20899832

    Administracja miejska Warszawy podjęła decyzję, że Pomnik Braterstwa Broni, przeniesiony na okres prac konserwacyjnych z centrum stolicy, nie wróci na miejsce

    Administracja miejska Warszawy podjęła decyzję, że Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni, przeniesiony na okres prac konserwacyjnych z centrum stolicy, nie wróci na miejsce.

    Decyzja w sprawie tymczasowego przeniesienia pomnika w 2011 roku została podjęta po uzgodnieniu ze stroną rosyjską, zgodnie z międzyrządowym porozumieniem 1994 roku w sprawie pochowków i miejsc pamięci ofiar wojen i represji. Strona rosyjska wyraziła niepokój w związku z obecną decyzją władz polskiej stolicy.

    „Ambasada Rosji wyraża niepokój w związku z pojawiającymi się w mediach doniesieniami, że rada miejska Warszawy zmieniła swoją decyzję z 2011 roku, zgodnie z którą Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni, przeniesiony tymczasowo w Placu Wileńskiego w Warszawie w związku z remontem oraz budową drugiej linii metra, powinien był wrócić na swoje miejsce” — podkreśliła attache prasowa ambasady FR w Polsce Waleria Pierżynska.

    Ambasada FR nie otrzymała oficjalnego powiadomienia polskich władz o dalszych losach pomnika. „Nadal oczekujemy od polskich władz oficjalnego komentarza na temat ich stanowiska” — powiedziała Pierżynska.

    Przewodniczący polskiego zjednoczenia społecznego „Kursk” Jerzy Tyc poinformował, że wielokrotnie zwracał się do różnych urzędów, domagając się przywrócenia pomnika na pierwotne miejsce:

    „To nieprawda, że tylko Rosjanie chcą przywrócenia pomnika na miejsce, na którym stał. Wielu Polaków chcę ustawienia pomnika na poprzednim miejscu. Pisaliśmy różne listy, przytaczaliśmy najróżniejsze argumenty — od wzniosłych po najprostsze. Niestety, bez rezultatu. Naszego głosu w ogóle nie wzięto pod uwagę”.

    Jerzy Tyc podkreślił, że polityka polskich władz, wspierana przez Instytut Pamięci Narodowej, ma dyskryminacyjny charakter wobec części mieszkańców Polski:

    „Podejmując podobne działania, nasi politycy lekceważą opinię kilku milionów Polaków, którzy uważają zarówno Armię Czerwoną, jak i Kościuszkowców za tych, którzy darowali nam wolność. Walczymy o zachowanie tych pamiętnych miejsc i należyte zadbanie o nie. Niestety nie zawsze się to udaje. To skandal i hańba”.

    „Obecnie chcemy przynajmniej ustalić, gdzie znajduje się pomnik, aby nie zniknął” — konkludował Jerzy Tyc.

    Zobacz również:

    Polska zamierza wysłać na Ukrainę instruktorów wojskowych
    Polska nie rozpatruje kwestii wysłania żołnierzy na Ukrainę
    „Polski żyrandol” - to nie polska ulica
    Tagi:
    pomnik, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz