16:43 24 Lipiec 2017
Warszawa+ 25°C
Moskwa+ 23°C
Na żywo
    Mieszczanin

    Czy pan Kowalski ma się zbierać na wojnę?

    © Sputnik. Aleksej Daniczew
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    0 435516417

    Od polskiej retoryki wojennej aż nawet w uszach dzwoni. Codziennie radio, telewizja, ich strony internetowe wypełnione są wiadomościami, które mają przygotować umownego pana Kowalskiego do najgorszego. A pod najgorszym animatorzy tej retoryki wpajają przekonanie, że Polska jest zagrożona, a zagrożenie to nadchodzi ze Wschodu, czyli z Rosji.

    „Wczoraj 554 osoby otrzymały wezwanie na ćwiczenia”, poinformował w popularnej audycji telewizyjnej szef MON Tomasz Siemoniak. I zapewnił pana Kowalskiego, że system wzywania rezerwistów się sprawdza i nie są to „ działania pod publiczkę”. Czyli już jutro pan Kowalski takie wezwanie może dostać. Według ministra Siemoniaka w tym roku wezwania na ćwiczenia otrzyma łącznie 12 tysięcy osób.

    Wiadomość z innej beczki. I też niepocieszająca. Większość, a może i wszystkie hotele w Polsce dostały ponoć informację, że mają być przygotowane na przyjęcie wojska, czy też przerobienie hoteli na szpitale polowe lub sztab. Bloger, który tę informację podał do wiadomości publicznej niby otrzymał ją od menadżera jednego z hoteli. Co prawda nie podał, czyje wojsko miałoby wpaść na nocleg do hotelu.

    Zza oceanu straszy pana Kowalskiego sam Zbigniew Brzeziński! Dlatego Polska powinna się zbroić, kupować sprzęt — jasne, że u Amerykanów — modernizować i zwiększać armię. Po co? Bo Rosjanie są tuż, tuż. I wojna światowa – to nie miraż! Głównym celem Rosjan oczywiście zostaną kraje nadbałtyckie, potem Mołdawia Gruzją, Azerbejdżan. No i wreszcie Polska! Polacy mają być w stanie bronić się samodzielnie mimo to, że Polska jest członkiem NATO. W przypadku agresji z zewnątrz NATO przez jakiś czas może być sparaliżowane, bo jedną z zasad Sojuszu jest zasada jednomyślności. Oznacza to, że Grecja, która jest przyjacielem Rosji, może zablokować decyzję o udzieleniu pomocy wojskowej – o tym Brzeziński poinformował Polaków za pośrednictwem „Dziennik Gazeta prawna”.

    A recepty na groźby też są. Jedną z nich w dzisiejszej „Rzeczypospolitej” serwuje Janusz Korwin-Mikke. W TVP1 powiedział, że głosowanie na Bronisława Komorowskiego, jak i na Andrzeja Dudę w wyborach prezydenckich byłoby głosowaniem za trzecią wojną światową.
    Kto wie? Może pan Kowalski posłucha tego polityka i starania ministra Siemoniaka spełzną na niczym? I polskie dzieci 1 września spokojnie pójdą do szkoły.

    Na pewno pójdą!

    Zobacz również:

    Zbigniew Brzeziński: USA powinny zagwarantować, że Ukraina nie wstąpi do NATO
    Tagi:
    Zbigniew Brzeziński, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz