23:14 20 Sierpień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 22°C
Na żywo
    Nocne Wilki

    Nocne Wilki: „Killer", „Serb" i „Okularnik"

    © Sputnik. Maksym Blinow
    Polska
    Krótki link
    Agnieszka Barbara Bednarz
    Rajd "Nocnych Wilków" (36)
    156371888

    Wczoraj, 16 kwietnia, został zamordowany opozycyjny ukraiński dziennikarz Oleś Buzina. Dzisiejszy dzień rozpoczęłam od lektury serwisów informacyjnych. Szukałam czegoś bardzo konkretnego: wezwań polskiego Prezydenta, premiera, szefa MSZ, kandydatów na urząd Prezydenta RP do wyjaśnienia sprawy. Nie znalazłam. Troszkę to dziwne...

    …spodziewałam się  żądań powołania międzynarodowego komitetu śledczego do wyjaśnienia tej zbrodni politycznej. Przy okazji też zauważyłam, że żądań takich nie formułowano przy okazji trzech ostatnich śmierci byłych współpracowników Wiktora Janukowycza.

    Bardziej niż mordy polityczne na Ukrainie interesują nas rosyjskie „wilki".

    Prezydent RP, Bronisław Komorowski:

    „Rozmawiałem dziś z panią minister spraw wewnętrznych: rząd zastanawia się, jak zareagować".

    Premier rządu RP, Ewa Kopacz:

    „Jeśli dzisiaj ktoś zapowiada taki rajd, to zapowiedź taką traktuję jako prowokację polityczną. (…) Obowiązkiem każdego ministra jest dzisiaj podniesienie bezpieczeństwa kraju".

    Minister Spraw Zagranicznych RP — Grzegorz Schetyna:

    (…) Rajd to polityczna prowokacja. — Zaapelował do mediów, by nie zachowywały się histerycznie i nie dały się wpisywać w scenariusz prowokacji. — Robimy (w ten sposób) sporo przyjemności ludziom, którzy w Moskwie i nie tylko nie życzą Polsce dobrze — stwierdził. 

    Gwiazda polskiego dziennikarstwa, ostoja praktycznych mądrości, obyczajowości, etyki dziennikarskiej, niezależności, obiektywizmu i rzetelności — Monika Olejnik, nazwała „Nocne Wilki" „gangiem" i „motocyklowym ramieniem Władimira Putina". Nie mogę przestać myśleć o tym, ile ramion ma Putin…

    Najbardziej — jak zwykle — wzruszyły mnie dywagacje polskiego męża stanu, byłego antyterrorysty, byłego polityka, byłego posła na Sejm RP, byłego karateki, byłego policjanta, byłego ochroniarza byłego Prezydenta RP — A. Kwaśniewskiego i aferzystów ze spółki Art. B, specjalisty z zakresu bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego, eksperta lotniczego, mechanika, motocyklisty — Jerzego Dziewulskiego. To źródło mądrości zaproponowało, by polscy motocykliści jeździli do Rosji w ramach „Rajdu Katyńskiego" pociągiem. Odniósł się też do wcześniejszych pobytów rosyjskich motocyklistów w Polsce: „Oni przyjeżdżali do Polski. I z takimi intencjami byli. Proszę tylko pamiętać o jednej rzeczy: jeżeli ktoś dzisiaj mówi, że jest to ich kolejny przyjazd, to mówi nieprawdę". W trakcie wypowiedzi w TVN24 (15.04.2015) kilkakrotnie zmieniał zdanie na temat zezwolenia motocyklistom na wjazd do Polski. Ostania jego propozycja brzmiała: zezwolić po rozdzieleniu na 10 — 20 osobowe grupy.

    Trwa prawdziwa histeria związana z przejazdem „Nocnych Wilków" przez Polskę i odwiedzenia przez nich obozu koncentracyjnego Auschwitz. Najczęściej podnoszonym argumentem przeciw wpuszczeniu motocyklistów do Polski jest ten, iż lider grupy, niejaki „Chirurg", jest znajomym Władimira Putina.

    To faktycznie poważny zarzut. Swoją drogą, ciekawa jestem, czy jeśli sam W. Putin chciałby wjechać do Polski też byłby skandal? Czy byłby skandal, gdyby chciał wjechać motorem? A samochodem? A jeśli autobusem, to ilu Rosjan mogłoby w tym autobusie siedzieć oprócz Prezydenta Rosji, by zadowolić komentatora TVN24 — Jerzego Dziewulskiego: 10 czy 20? A czy te same liczby odnoszą się do ilości Rosjan przemieszczających się po Polsce pociągami? A czy odnoszą się one do wagonów, czy całych składów? A może warto byłoby wprowadzić limit ilościowy Rosjan przemieszczających się po polskich drogach (w tym kolejowych) w trakcie jednej doby?

    Bulwersuje nas, że „Nocne Wilki" mają w Polsce przyjaciół. Bulwersuje, że chcą zwiedzać Auschwitz. Tu akurat jest trochę konsekwencji. Organizatorzy Life Festiwal w Oświęcimiu wycofali zaproszenie do udziału w koncercie mającym propagować  „pokojowe relacje ponad granicami kulturowymi i państwowymi" dla wybitnego bałkańskiego muzyka Gorana Bregovicia. Powód: w ramach propagowania dokładnie tych samych idei („pokojowe relacje ponad granicami kulturowymi i państwowymi") dał koncert w Sewastopolu na Krymie.

    Skłania to do refleksji. Czy na Krymie nie powinny się odbywać koncerty? Jak karać artystów, którzy będą na nich występować? A jak tych, którzy obejrzą takie koncerty? I dlaczego ograniczać się tylko do terenu Krymu, a nie objąć sankcjami terenu całej Rosji? Jak karać takich jak ja, którzy płyty Bregovicia wożą w samochodzie i słuchają przynajmniej kilka razy w tygodniu?

    Polskie szykany dotknęły jedną z najciekawszych współczesnych osobowości muzycznych. Człowieka, którego ojczyzna — Jugosławia doznała tragedii wojny domowej. Człowieka, który jest autorem muzyki do jednego z najgłośniejszych manifestów antywojennych — filmu „Underground" w reżyserii Emira Kusturicy. Może więc pójść krok dalej — zamknąć muzeum Auschwitz przed Rosjanami i Serbami?

    Szykan doświadczył też ostatnio ambasador Rosji w Polsce — Siergiej Andriejew. Władze najstarszego polskiego uniwersytetu — Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, odmówiły mu prawa wygłoszenia referatu i spotkania ze studentami, choć same go do Krakowa zaprosiły. Najwyższy przedstawiciel Rosji w Polsce okazał się osobą niegodną rozmowy z polskimi studentami…

    Polscy politycy przekonują, że między Polska i Rosją trwa tzw. wojna hybrydowa. Jednym z jej elementów mają być niesłuszne oskarżenia władz Polski o rusofobię.

    Wracając do sprawy „Nocnych Wilków". Jedna z polskich redakcji rozważa specjalne powitanie grupy rosyjskich motocyklistów. Zamierzają im wręczać biało — czerwone kwiaty i częstować polskimi jabłkami. Ciekawa jestem, jaka kara spotka za to dziennikarzy?

    Czas też rozwiać kilka mitów związanych z polska rusofobią. Prawdziwym liderem „gangu" „Nocnych Wilków" („motorowego ramienia Putina „- wg M. Olejnik) jest sam Władimir Putin. Działa w gangu pod ksywką „Killer" i pomyka odziany w skóry na motocyklu „Iż" stylizowanym tylko na Harleya. Członkami gangu Putina są też: mistrz Goran Bregowić (ksywa „Serb") i ambasador  Siergiej Adriejew (ksywa „Okularnik").

    Jadąc do Krakowa, ambasador Rosji w Polsce miał wyznaczać trasę przejazdu „Nocnych Wilków". Bregović zaś miał w Oświęcimiu odpowiadać za logistykę pobytu grupy (hotele, gorzała, dziwki). Prawdziwym zaś celem przyjazdu „Nocnych Wilków" do Polski jest dewastacja polskiej infrastruktury drogowej i porwanie Jerzego Dziewulskiego, którego geniusz zamierzają Rosjanie wykorzystać w ataku kosmicznym na USA. I nie ma to nic wspólnego z przypisywaną Polsce rusofobią!

    Agnieszka Barbara Bednarz, polska publicystka

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji

    Tematy:
    Rajd "Nocnych Wilków" (36)

    Zobacz również:

    Jaceniuk: Ukraina jest krajem-zwycięzcą w II wojnie światowej
    UPA przyznała się do zamordowania Ołesia Buziny
    Poroszenko nazwał zabójstwo Buziny i Kałasznikowa prowokacją
    Siergiej Szojgu: Nigdy nie dzieliliśmy zwycięstwa na swoje i cudze
    Kosaczew: Zachód powinien zwrócić uwagę na zabójstwo na Ukrainie
    Ambiwalencja władzy wykonawczej przyczyną katastrofy smoleńskiej
    Putin: „Obecne władze Ukrainy same własną ręką odcinają sobie Donbas”
    Rosja nie będzie narzucać Ukrainie sposobu zachowania
    Putin: „Zabójstwo Niemcowa było haniebne”
    Tagi:
    Nocne Wilki, Ewa Kopacz, Grzegorz Schetyna, Bronisław Komorowski, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz