23:11 20 Sierpień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 22°C
Na żywo
    Atmosferyczny wybuch atomowy

    Atomowe aspiracje, czyli „Polska szczerzy kły"

    © flickr.com/ The Official CTBTO Photostream
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    0 31666032

    „Po agresji Rosji na Ukrainę, Polska jest mniej bezpieczna. Dlatego musimy poważnie zastanowić się nad dostępem do broni jądrowej".

    (polemiczne uwagi obserwatora)

    Niedawno, bo w lutym, powstał w Polsce nowy thing-tang o nazwie „Ośrodek Analiz Strategicznych". Z zapowiedzi o ukonstytuowaniu się „Ośrodka" wynika, fundacja ta będzie promować wartości atlantyckie, a fundatorami są polscy biznesmeni. Dla realizacji wytyczonego celu „Ośrodek Analiz Strategicznych" zajmuje się analizowaniem i komentowaniem polityki zagranicznej i międzynarodowej ze szczególnym uwzględnieniem aspektów bezpieczeństwa narodowego Polski.

    I oto pierwsza jaskółka działalności "Ośrodka" w postaci artykułu jego eksperta Krzysztofa Raka. Oszałamiający jest już tytuł publikacji „Polska bomba atomowa. Mit czy rzeczywistość?"

    „Po agresji Rosji na Ukrainę, Polska jest mniej bezpieczna. Dlatego musimy poważnie zastanowić się nad dostępem do broni jądrowej".

    Tak uważa ekspert Krzysztof Rak. I rozmyśla: "Polska strategia obronna oparta jest na gwarancjach NATO. Ale wbrew powszechnemu mniemamiu jej sojusznicy nie są bezwarunkowo zobowiązani do obrony terytorium Polski, a jedynie do udzielenia jej pomocy, jaką uznają za konieczną". Dalej ekspert, pan Rak przyznaje, że w wypadku agresji na jego ojczyznę, sojusznicy mogą uznać za konieczną tylko pomoc dyplomatyczną wraz z wyrazami oburzenia i protestu.

    Wobec tego autor powyżej wspomnianego artykułu dochodzi do rewelacyjnego wniosku: „…ażeby skutecznie rywalizować z Rosją, trzeba stosować te same, co ona metody. Jeśli Kreml straszy nas bronią jądrową, winniśmy odpłacić mu tym samym".

    Co prawda, pan Rak zdaje sobie sprawę z tego, że własne, czyli polskie siły jądrowe nie wchodzą w rachubę. Zatem, Polska swą niemoc w tej kwestii i zakazy międzynarodowe może ominąć i przystąpić do natowskiego programu udostępnienia przez Stany Zjednoczone broni jądrowej sojusznikom, czyli Polsce.

    Plan eksperta Raka jest prosty: na terytorium Niemiec znajduje się kilkadziesiąt amerykańskich taktycznych bomb atomowych B-61. Rząd Niemiec chętnie pozbędzie się tego atomowego balastu. Pan Krzysztof Rak znalazł wyjście z sytuacji, sugerując, że należy rozważyć zwiększenie polskiego potencjału odstraszania, przenosząc bazy z Niemiec do Polski! I tyle? Czyżby to były tylko mrzonki pana Krzysztofa? Bynajmniej. Przecież jego plan jak najbardziej koresponduje ze znaną już doktryną „Polska szczerzy kły".

    Teraz atomowe…

    Zobacz również:

    Ławrow: USA naruszają NPT, rozmieszczając broń taktyczną w Europie
    Foreign Policy: chińska broń ograniczy swobodę działania USA na świecie
    Nuland oskarżyła Rosję o wyposażania w broń powstańców
    Opinia: zabójcza broń dla Ukrainy to nacisk na Europę
    Tagi:
    broń, Ukraina, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz