11:20 24 Kwiecień 2017
Na żywo
    Grzegorz Schetyna, minister spraw zagarnicznych RP

    “Nazistowska Polska” w popularnej amerykańskiej edukacyjnej grze

    © flickr.com/ Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland
    Polska
    Krótki link
    21297292

    Mamy kolejny przykład oczerniania historii Polski – największy amerykański producent zabawek Mattel Inc. uczy dzieci o „nazistowskiej Polsce”, - pisze gazeta „Nowy Dziennik”.

    Firma Mattel Inc. duży producent zabawek dla dzieci w USA. Wśród produktów tej marki są lalki Barbie, lalki Monster High, lalki American Girl oraz gry planszowe.

    Apples to Apples to niezwykle popularna gra, która ma kilka wersji. Sprzedano już ponad 3 miliony egzemplarzy. Można ją kupić nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w innych krajach. To jest gra edukacyjna, dzieci mają połączyć hasło z jednej karty z definicją na drugiej.

    Zdjęcie z Nowy Dziennik
    © Zdjęcie:
    Zdjęcie z "Nowy Dziennik"

    W edycji tej gry "Party Tin" na jednej z kart dzieci się uczą, że „Lista Schindlera” to "film Stevena Spielberga z 1993 r., który opowiada prawdziwą historię katolickiego biznesmena, który ratuje ponad 1000 Żydów z nazistowskiej Polski".

    Inteligentnym ludziom nie trzeba wyjaśniać, że w historii nie było takiego pojęcia jak "nazistowska Polska", — akcentuje „Nowy Dziennik”. Polacy jak i inne narody byli ofiarami II wojny światowej. Dzieci amerykańskie tego nie wiedzą, a biorąc pod uwagę chłonny rozum dzieciaków, to fałszywe stwierdzenie o "nazistowskiej Polsce" zostanie im w pamięci kształtując mylny obraz Polski.

    "Nowy Dziennik", który poinformował o incydencie, zwrócił się też o komentarz w tej sprawie do ambasady RP w Waszyngtonie, która ostatnio ostro zareagowała na krzywdzącą Polskę wypowiedź szefa FBI. W odpowiedzi gazeta otrzymała, że "ambasada RP w Waszyngtonie oraz inne polskie placówki dyplomatyczne każdorazowo interweniują w przypadku stosowania wadliwych kodów pamięci". "Dziękujemy za przekazany sygnał – skontaktujemy się niezwłocznie z przedstawicielami producenta, wzywając firmę Mattel do korekty określenia całkowicie niezgodnego z prawdą historyczną i godzącego w dobre imię naszego kraju" – zacytował „Nowy Dziennik” odpowiedź ambasady RP w Waszyngtonie.

    Alex Storożyński, były prezes Fundacji Kościuszkowskiej, z którym "Nowy Dziennik" skontaktował się w tej sprawie, określił napis na karcie do gry Mattela jako "potwarz". "Rząd Polski powinien nie tylko zażądać wycofania  gry, ale także podać producenta do sądu za zniesławienie. To nie jest zwykła pomyłka" – mówił nie kryjąc oburzenia. "To jabłko Mattela jest zdecydowanie robaczywe" – powiedział nawiązując do nazwy gry Apples to Apples.

    "To jest absolutnie skandaliczne. Musimy sprawdzić, kto jest odpowiedzialny za tę sytuację. To tylko pokazuje, że Polska musi współpracować z Polonią, aby w systematyczny i poważny sposób zapobiegać takim sytuacjom, a nie tylko reagować na nie po fakcie – skomentował Stefan Komar, działacz polonijny, aktywny w walce z oczernianiem wizerunku Polski. – Musimy być przygotowani na takie sytuacje i im zapobiegać".

    „Nowy Dziennik” podaje, że do walki ze zniesławianiem Polski dołączył się mecenas z USA Sławomir Platta. On powiedział, że "ostatnie wypowiedzi prasowe niektórych amerykańskich polityków oraz ich publikacja dokonana przez gazety dowodzi dotychczasowej swoistej bezkarności i swobody w zniesławianiu oraz obrażaniu imienia Polski". "Jest to jak najbardziej prawnie sankcjonowalna sytuacja i nasza kancelaria analizuje wszystkie te ostatnie wypowiedzi i publikacje, jak również tą najnowszą „nazistowską” historię Polski, pod kątem przygotowania procesu, który raz na zawsze pozbawiłby kogokolwiek ochoty do zniesławienia dobrego imienia i historii naszej ojczyzny” – napisał mecenas w oświadczeniu dla „Nowego Dziennika”.

    Całą tą sprawę skomentował minister Schetyna na antenie radia ZET. Szef polskiej dyplomacji tłumaczył, że podobne sytuacje wynikają z „braku elementarnej wiedzy o historycznej prawdzie” i zdarzają się często – zwłaszcza w USA. Schetyna również podkreślił, że MSZ będzie stanowczo reagować na takie rzeczy oraz dodał, że ambasador w Waszyngtonie rozpoczął rozmowy, aby doprowadzić do wstrzymania dystrybucji tej gry. „Jeżeli nie będzie pozytywnej reakcji ze strony firmy Mattel, trzeba będzie rozważyć możliwości sądowe” – dodał minister.

    Na podstawie:
    Nowy Dziennik
    Radio ZET

    Zobacz również:

    Zwycięstwo na Westerplatte
    Decyzja z politycznym podtekstem
    Tagi:
    rewizja historii, nazizm, Grzegorz Schetyna, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz