22:30 18 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Prezydent Bronisław Komorowski podczas meczu finałowego Polska - Brazylia mistrzostw świata siatkarzy w Katowicach,  21 września 2014

    Zagłosuję na cholerę!

    © Sputnik. Władimir Piesnia
    Polska
    Krótki link
    Aniela Bilewicz
    Wybory prezydenckie w Polsce (22)
    0 38308635

    Mój kandydat na Prezydenta RP zna trzy języki obce. Ma dorobek naukowy i tytuł profesora. Jest człowiekiem umiarkowanym w poglądach z pięknym życiorysem. Jest rozpoznawalny na scenie międzynarodowej. Co najważniejsze - jest dla mnie autorytetem moralnym. Wiecie o kim piszę? No właśnie...

    Prezydent Polski Bronisław Komorowski z żona głosują w jednym z warszawskich lokali wyborczych
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Nie poszłam na wybory. Nie oddałam swojego głosu na swojego kandydata, bo go nie miałam. Decyzji tej, oczywiście, nie żałuję.

    Wynik wyborów specjalnie mnie nie zaskoczył. Trójka kandydatów (Duda, Komorowski i Kukiz) zebrała łącznie ok. 67 proc. głosów. Do przewidzenia była też frekwencja — blisko 50 proc. Zaskoczyły mnie wyniki dwóch kandydatów: Grzegorza Brauna i Janusza Palikota. Obaj panowie otrzymali po 1,6 proc. głosów.

    W przypadku Palikota szokuje mnie ten doskonały wynik, bo nie sądziłam, że znajdzie się w Polsce jeszcze tak liczna grupa gotowa mu zaufać. Sama zaufałam mu przed 4 laty w wyborach parlamentarnych i do tej pory czuję wstyd. Dosłownie, jakby mnie zgwałcił. Straszne! W przypadku Grzegorza Brauna, szokuje jego słaby wynik. Sądziłam, że człowiek, który w kampanii głosi (głosi, nie mówi!), jak ortodoksyjny jezuita, zdobędzie w Polsce przynajmniej 5 proc. głosów.

    Przy dwóch rozczarowaniach pociesza fakt, że nie zawiodłam się na Magdalenie Ogórek. Skutecznie i bez najmniejszych wątpliwości udowodniła, że w Polsce nie ma lewicy; przynajmniej zorganizowanej.

    Jeśli do wyników dwóch kandydatów dwóch największych polskich partii, czyli PO i PiS dodamy głosy kandydatów reprezentujących dwie przybudówki Platformy (Palikot — 1,6 proc. i Adam Jarubas z PSL — 1,6 proc.), okaże się, że kandydaci dwóch partyjnych hegemonów zdobyli łącznie ponad 70 proc. głosów. Dużo. Pocieszające jest tylko to, że przy frekwencji na poziomie 50 proc.

    Co z pozostałymi 30 procentami? To elektorat niezadowolonych. Niezadowolonych z Polski i Unii Europejskiej. Aż 2/3 tej grupy (wynik wyborczy — 20,5 proc.) skupił wokół siebie Paweł Kukiz. Nie ma wiele do powiedzenia prócz tego, że nie podoba mu się polska scena polityczna. Jego wyborcy bardzo różnią się od siebie: od lewicy do prawicy. Dość zabawnie wyglądają trwające od kilkunastu godzin akrobacje słowne sztabowców Komorowskiego i Dudy szukających sposobów by wejść Kukizowi… w serce; głęboko mu wejść.

    Czy jest coś, co łączy te 30 proc. obywateli, którzy nie zagłosowali ani na kandydata PO, ani PiS? Chyba tylko niezadowolenie z polityki zagranicznej. Choć grupa ta diametralnie różni się w podejściu do UE, to jest w miarę zgodna w ocenie polskiej aktywności w konflikcie ukraińsko — rosyjskim. Wszyscy krytykowali nasze zaangażowanie i zwracali uwagę na konieczność większej dbałości o interes narodowy. Niestety — to zaledwie 30 proc. z tych, którzy wrzucili swe głosy do urn.

    Kto wygra II turę wyborów dowiemy się za dwa tygodnie. Osobiście sądzę, że będzie to Bronisław Komorowski. Nie jest to wiara głęboka. Twierdzenie to nie jest też poparte badaniami. Wydaje mi się po prostu, że elektorat PiS został już maksymalnie zmobilizowany. Zdecydują więc o czyimś zwycięstwie nie tyle głosy elektoratu Kukiza, co frekwencja.

    W II turze pójdę na wybory, choć na próżno wśród kandydatów szukać mojego faworyta. Zagłosuję na mniejsze zło. Po raz kolejny moje pokolenie ma do wyboru dżumę lub cholerę. Choć uważam się za osobę jeszcze młodą, przeszłam obie te choroby i na obie jestem uodporniona.

    Na kogo oddam głos? Na tę chorobę, przy której mniej cierpiałam. W moim wypadku to cholera, choć odczucia moich Rodaków mogą być zgoła inne.

    Aniela Bilewicz, polska publicystka

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji

    Tematy:
    Wybory prezydenckie w Polsce (22)

    Zobacz również:

    Żółta kartka dla Komorowskiego
    W rusofobii – Komorowski coraz bardziej osamotniony
    Miller: Komorowski „ma biegunkę antyrosyjską"
    Komorowski: 9 maja Rosja znów będzie prężyć muskuły
    Ukraina: OBWE apeluje o zawieszenie broni w rocznicę Wielkiego Zwycięstwa
    Ukraina nie wpuściła polskich motocyklistów
    Turczynow: Ukraina jest zmuszona do zaopatrywania armii bez pomocy z zewnątrz
    Stephen Cohen: Ukraina to epicentrum geopolitycznych transformacji
    Tagi:
    wybory prezydenckie, Unia Europejska, Janusz Palikot, Paweł Kukiz, Andrzej Duda, Magdalena Ogórek, Bronisław Komorowski, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz