09:38 21 Listopad 2019
Rosyjskie stoisko na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie,13-17 maja 2015

Polska-Rosja: dziennikarze odgrywają ważną rolę

© Zdjęcie : Leonid Swiridow
Polska
Krótki link
Autor
0 432
Subskrybuj nas na

Moskwa nie widzi chęci Warszawy do rozwijania więzi kulturowych, większą rolę w stosunkach dwustronnych ogrywają media, powiedział rosyjskim dziennikarzom zastępca kierownika Federalnej Agencji Mediów i Komunikacji Masowej Federacji Rosyjskiej Władimir Grigoriew, który odwiedził rosyjskie stoisko na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie.

"CZYTAJ ROSJĘ"

Największe w Polsce wydarzenie, związane z wydawnictwem książek to Warszawskie Międzynarodowe Targi Książki, w których w tym roku udział bierze 850 wydawnictw z 29 państw, i które oferują swoim gościom spotkania z 800 autorami z różnych części świata.  

Targi organizowane są na terenie Stadionu Narodowego w Warszawie, gdzie odbywało się otwarcie EURO-2012. Rosja tradycyjnie bierze udział w Warszawskich Targach Książki. W tym roku Federacja Rosyjska zaproponowała projekt „Czytaj Rosję”, będący częścią programu promocji współczesnej i klasycznej literatury rosyjskiej i rosyjskiego wydawnictwa książek zagranicą. 

MOSKWA-WARSZAWA: WSZYSTKO JEST TRUDNE

Zastępca kierownika Federalnej Agencji Mediów i Komunikacji Masowej zauważył, że targi książki są „jednym z najważniejszych elementów wsparcia mostów kultury”. 

„Rozwój języka, rozwój jakiejkolwiek kultury bez udziału przyjaciół i sąsiadów jest niemożliwy. W tym sensie jesteśmy otwarci i gotowi do współpracy z Polską. Wcześniej na tym zyskiwały obie strony” – powiedział Grigoriew. 

Jednak w ostatnim roku „z polskiej strony na szczeblu rządowym nie czuje się chęci do rozwoju i pogłębiania naszych stosunków w dziedzinie kultury, ani w żadnej innej sferze”, powiedział. 

Grigoriew uważa, że „to nie może trwać długo”. „Te więzi humanitarme, które przez długie lata przemieniły się w poważną i zorganizowaną instytucjonalnie przestrzeń nagle gwałtownie zostały zapomniene i porzucone” – powiedział zastępca kierownika Federalnej Agencji Mediów i Komunikacji Masowej. W Moskwie z głebokim ubolewaniem mówi się o zaistniałej tendencji. 

Zdaniem Grigoriewa, kontakty w stosunkach polsko-rosyjskich, które pozostały zarówno pomiędzy poszczególnymi instytucjami kulturalnymi, jak i między obywatelami obu państw nie mogą „zostać zarzucone”. „Należy je wykorzystać jako element wsparcia stosunków w tym niełatwym okresie historii” – podkreślił. 

MEDIA ODGRYWAJĄ WIELKĄ ROLĘ

Zdaniem Grigoriewa, wielką rolę w tym, co dzieje się w polsko-rosyjskich kontaktach odgrywaja media: polscy dziennikarze pracujący w Moskwie i rosyjscy reporterzy pracujący w Warszawie. 

„Przykro patrzeć, że w Polsce nikt nie zrozumiał, co to jest „Niesmiertelny Pułk” – powiedział Grigoriew, podkreślając, że wiele rzeczy odbywających się w Rosji, które nie wpisują się w linię polityczną Warszawy zostaje po prostu przemilczanych. 

„Instytucje państwowe Polski po słynnych wydarzeniach ukraińskich zajęły zupełnie niewyważoną pozycję i z jakiegoś powodu uważają, że Warszawa powinna być w pierwszych szeregach demaskatorów „maniakalnej, agresywnej polityki zagranicznej Rosji albo odrodzenia się Związku Radzieckiego” – powiedział zastępca kierownika Federalnej Agencji Mediów i Komunikacji Masowej. 

Według jego słów, „w Rosji nie ma nic podobnego, ale z jakiegoś powodu korespondenci i obserwatorzy w Polsce dostrzegają to codziennie”. „Nie ma de facto wyważonej, zrównoważonej analizy tego, co się teraz dzieje w Rosji” – powiedział Grigoriew. 

Zauważył on, że „Rosja i Polska mają trudną wspólną historię”. „Możemy różnie patrzeć na te czy inne kwestie historyczne, ale tak zwanych „białych plam” nie ma już, już je wypełniliśmy” – uważa Grigoriew. 

NEGATYWNE EMOCJE SĄ BEZPERSPEKTYWNE

„Negatywne emocje, którymi zachłystują się polskie media, są nie tylko nieprawpomocne, ale i bezperspektywne i prowadzą w ślepy zaułek stosunków miedzy naszymi kulturami i narodami” – powiedział zastępca kierownika Federalnej Agencji Mediów i Komunikacji Masowej. 

Według niego, „na ludzkim, prywatnym poziomie, nasi koledzy i partnerzy z polskiej strony wypowiadają takie same obawy”. 

Grigoriew zauważył, że Rosja powinna być honorowym gościem Warszawskich Targów Książki, ponieważ 2015 rok planowany był jako Rok Rosji w Polsce i Rok Polski w Rosji.

Władimir Grigoriew na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie, 15 maja 2015
© Zdjęcie : Leonid Swiridow
Władimir Grigoriew na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie, 15 maja 2015

 

„Jednak z powodu decyzji polskiego rządu o odwołaniu Roku, byliśmy zmuszeni obniżyć status przedstawicielstwa Rosji na targach” – wyjaśnił zastępca kierownika Federalnej Agencji Mediów i Komunikacji Masowej. Jednocześnie Grigoriew podkreślił, że Moskwa zawsze jest otwarta na dialog z polskimi kolegami. 

Warszawskie Międzynarodowe Targi Książki zakończą się 17 maja. 

Zobacz również:

„Polskie władze już dawno straciły kontakt z rzeczywistością"
Polska powinna uczyć się od Rosji, jak świętować zwycięstwo
Swiridowa wiara w Polskę
Tagi:
kultura, Czytaj Rosję, Warszawskie Międzynarodowe Targi Książki, Leonid Swiridow, Władimir Grigoriew, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz