11:09 15 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Syryjscy uchodźcy przed greckim parlamentem w Atenach

    Polska stanęła w obliczu problemu uchodźców

    © Sputnik. Gennadij Melnik
    Polska
    Krótki link
    Irina Czajko
    0 311

    Kwestia przyjęcia uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej przez kraje Europy Środkowej i Wschodniej stanowi dla tych ostatnich poważny problem. Jak zamierza poradzić sobie z nim Polska?

    Czy polskie władze i społeczeństwo są gotowe stawić czoła takiemu wyzwaniu? Tematy te poruszyła w rozmowie z niezależnym publicystą z Krakowa, ekspertem do spraw międzynarodowych doktorem Bohdanem Piętką korespondentka radia „Sputnik” Irina Czajko.

    — Problem uchodźców, o których mowa, jest związany z tym, że polityka amerykańska doprowadziła do politycznego zdemolowania Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Ci uchodźcy są głównie z terenów objętych walkami – Syrii, Iraku — tam chodzi o problem Państwa Islamskiego — następnie Libii, Tunezji, czyli tych krajów, gdzie miały miejsce kilka lat temu tzw. „kolorowe rewolucje”, tzw. „wiosna arabska”, inspirowana, między innymi, przez amerykańskie służby specjalne.

    Z tym problemem Europa boryka się z tego powodu, że polityka amerykańska, która, delikatnie mówiąc, nie jest polityką odpowiedzialną, doprowadziła do politycznego zdemolowania Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Kraje Europy Środkowej, jak, na przykład, Węgry bronią się przed narzucaniem przez Unię Europejską tzw. limitów, liczby uchodźców, których dany kraj miałby przyjąć. Jak mi się wydaje, próbuje się przed tym bronić Polska, chociaż rząd Polski nie zaprotestował przeciwko narzucaniu tych limitów, jak to zrobił rząd węgierski.

    Ale przynajmniej zadeklarowano, że w Polsce będą przyjmowani, jeśli weźmiemy, na przykład, uchodźców z Syrii, osoby tylko wyznania chrześcijańskiego. Uważam, że państwo polskie jest do tego kompletnie nieprzygotowane. Przy czym nie tylko ono, ale także wiele innych krajów europejskich. 

    Spójrzmy na kraje Europy Zachodniej. Z problemem uchodźców z Afryki czy Azji mają do czynienia od wielu lat, od wielu dekad. Emigracja do Francji, do Włoch czy do Niemiec Zachodnich datuje się od lat 60-ych i 70-ych XX wieku, i proszę zauważyć, że ci uchodźcy, ci emigranci, nie integrują się z miejscową społecznością. Pojawił się problem terroryzmu islamskiego. Szczególnie, jeśli chodzi o Francję, to ona ma poważny problem z sześciomilionową mniejszością islamską.

    A więc, przykład Europy Zachodniej pokazuje, jak poważny jest to problem. Polska i inne nowe państwa członkowskie Unii nie są w ogóle przygotowane na poradzenie sobie z tym zagadnieniem. Jeśli chodzi o limity uchodźców, to ja myślę, że zdanie krajów członkowskich nie jest brane pod uwagę. Władze Unii Europejskiej chciałyby narzucić konkretne liczby uchodźców, których dany kraj ma przyjąć. To jest dość poważny. Jak już podkreśliłem, polskie społeczeństwo nie jest przygotowane ani psychologicznie, ani mentalnie. Polska może nie podołać finansowo, jeśli spróbuje się zmierzyć z problemem uchodźców, jeśli przyjmie limity, faktycznie narzucone przez Unię Europejską.

    Dotychczas na terenie Polski przebywało najwyżej kilkuset uchodźców. Były to nieduże grupy. Osoby te przebywały zazwyczaj czasowo. Tak było, na przykład, w czasie konfliktu w Czeczeni, kiedy Czeczeńcy przyjeżdżali do Polski, ale traktowali nasz kraj  jako tranzytowy po drodze na Zachód. Jeśli zaś chodzi o pobyt stały, to władze polskie nie są do tego przygotowane. Naprawdę, nie wiem, jak sobie z tym poradzą.

    Centrum pomocy uchodźcom w Rostowie nad Donem
    © Sputnik. Aleksander Pogotów
    Trzeba też zwrócić uwagę na to, że w Polsce jest obecnie okres wyborczy. Być może, w czasie tego okresu wyborczego siły polityczne będą chciały tę sprawę albo zamieść pod dywan, albo po prostu unikać tego tematu. Niewykluczone, że, ewentualne decyzje w tej sprawie zostaną podjęte po wyborach. Europę już od dłuższego czasu atakują liczne rzesze uchodźców, które przybywają ze względów ekonomicznych. W sposób nielegalny przedzierają się do Europy Zachodniej, czy to łodziami, czy tratwami przez Morze Śródziemne. Przyjęcie tych osób nie jest prostą receptą na rozwiązanie tego problemu.

    Pojawiają się takie kwestie, jak zapewnienie im pracy, normalnego bytu, kwestie integracji tych osób. Europa Zachodnia nie radzi sobie z tym. Przerzucenie tego problemu na nowe kraje członkowskie UE nie jest jakimkolwiek rozwiązaniem. Rozwiązaniem tej kwestii mogłoby być polepszenie sytuacji ekonomicznej w krajach, z których te osoby pochodzą. Czy też jakaś rewizja polityki prowadzonej przez Zachód wobec Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

    Państwa te powinny wziąć na siebie pewną odpowiedzialność za to, że nowe władze zainstalowane, na przykład w Tunezji, Libii, Egipcie czy Iraku, nie są w stanie panować nad sytuacją społeczną, polityczną i ekonomiczną na terenie tych państw. Jest to problem poważny dla Polski, z którym władze naprawdę nie wiedzą, jak sobie poradzić. Również polskie społeczeństwo, które dotychczas nie miało do czynienia z takimi zagadnieniami, nie jest przygotowane na ten problem.

    Zobacz również:

    Pustostan Polska
    600 ciał leżących na dnie, a Europa jak zwykle się kłóci
    Tagi:
    uchodźcy, migranci, Unia Europejska, Bliski Wschód, Polska, Europa, UE
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz