20:24 20 Lipiec 2018
Na żywo
    Prezydent elekt Andrzej Duda

    Opinia z Rosji: żądania Polski wobec Niemiec kryterium tego, jaką rolę odgrywa ona w UE

    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Polska
    Krótki link
    0 379

    Prezydent elekt Andrzej Duda wysunął wobec Niemiec szereg żądań, w tym włączenie Polski w negocjacje w sprawie Ukrainy. Rosyjski ekspert Jurij Borisenok uważa, że tego typu głośne oświadczenia trudno brać na poważnie.

    Prezydent elekt Andrzej Duda
    © REUTERS / Kacper Pempel
    Polska chce być bardziej zaangażowana w rozwiązywanie europejskich problemów. Odpowiednie żądania skierował do władz Niemiec nowy polski prezydent Andrzej Duda. Jest ich w sumie cztery: przestrzeganie praw Polaków mieszkających w Niemczech; włączenie Polski w proces negocjacyjny między Ukrainą, Rosją, Niemcami a Francją; Niemcy muszą znieść blokadę na budową baz natowskich na terytorium Polski i złagodzić ograniczenia emisji dwutlenku węgla dla polskich elektrowni węglowych.

    Przyszły minister ds. zagranicznych w kancelarii nowego prezydenta Krzysztof Szczerski przypomniał również o obietnicy Angeli Merkel, która kiedyś powiedziała, że „za każdym razem, gdy będzie leciała z wizytą do Moskwy, po drodze zatrzyma się w Warszawie”. To „złota formuła” polsko-niemieckich stosunków. Oznacza to, że Niemcy podejmując strategiczne decyzje muszą uwzględniać stanowisko Polski.

    Berlin już oświadczył, że może porozmawiać o żądaniach Warszawy, aby wzmocnić partnerskie relacje. Zresztą, Niemcy zgodziły się na rozmieszczenie amerykańskiego ciężkiego sprzętu wojskowego w krajach „wschodniej flanki” NATO. Odnośnie włączenia Polski w proces negocjacyjny w sprawie uregulowania konfliktu na Ukrainie, to jest to na razie niemożliwe, bo Rosja się nie zgadza.

    — Jeśli mówimy o żądaniach Warszawy odnośnie przyłączenia się do rozmów w sprawie Ukrainy, to Polska już siedziała przy stole negocjacyjnym. Wystarczy przypomnieć słynne porozumienie z 21 lutego 2014 roku z Wiktorem Janukowyczem. Tam byli wtedy obecni trzej ministrowie spraw zagranicznych – Niemiec, Francji i Polski. Ale potem Warszawa zachowała się tak, że w końcu nie znalazło się dla niej miejsca w „formacie normandzkim”. W tym przypadku wydaje mi się, że właściwie nie jest możliwy jej powrót – powiedział docent Katedry Historii Południowych i Zachodnich Słowian Wydziału Historycznego Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego Jurij  Borisenok.

    Jego zdaniem polskich żądań wobec Niemiec nie trzeba traktować zbyt poważnie.

    — Oświadczenia z Polski można na razie rozpatrywać jako nieoficjalne, ponieważ Andrzej Duda obejmie urząd prezydenta dopiero 6 sierpnia i właśnie teraz 

    Akcja protestacyjna polskiej mniejszości narodowej w Wilnie
    © AFP 2018 / Petras Malukas
    tworzy swoją ekipę. Te oświadczenia uznałbym za sprawdzian, który w zasadzie powinien pokazać, że Polska będzie odgrywała ważną rolę w Unii Europejskiej i powalczy o miejsce z niezbyt lubianymi przez zwolenników Dudy z Prawa i Sprawiedliwości Niemcami. Ponieważ tradycyjnie zarzuty polityków z tej partii adresowane są nie tylko do Rosji, ale i do Niemiec. I reakcja Niemiec „bliższego przyjrzenia się” jest bardzo interesująca – powiedział rosyjski naukowiec.

    W tym przypadku, jego zdaniem, Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje się do walki w październikowych wyborach parlamentarnych.

    — Rozpoczyna się kampania wyborcza. Rosyjska i ukraińska problematyka zajmie w niej drugoplanowe miejsce. Główne siły polityczne tutaj mówią jednym głosem i punktów tu nie zdobędą. Oznacza to, że należy zdobyć je kosztem Unii Europejskiej. A potem przejść do bardziej bliskich Polakom spraw. Na przykład, do wieku emerytalnego. To dla Polaków jest bliższe i ważniejsze, niż opowieści o polityce zagranicznej i o tym, jak wielka jest Polska w ramach UE i na całym świecie – podsumował Boricenok.

    Zobacz również:

    Polska — piąte koło u wozu?
    Symbolem zmiany Małgorzata Kidawa-Błońska
    Rosja nie rozszerzy listy towarów objętych zakazem importu
    Tagi:
    Andrzej Duda, Niemcy, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz