10:23 22 Kwiecień 2018
Warszawa+ 10°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Wicepremier i minister obrony narodowej Polski Tomasz Siemoniak

    Tysiące Polaków chce przejść szkolenie wojskowe

    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Polska
    Krótki link
    101139

    Minister obrony narodowej RP Tomasz Siemoniak odwiedził we wtorek Wojewódzki Sztab Wojskowy w Łodzi. – Pracując nad różnymi koncepcjami zwiększenia bezpieczeństwa państwa widzimy znaczącą rolę Wojewódzkich Sztabów Wojskowych – powiedział szef MON.

    Ponad 11 tysięcy Polaków zgłosiło się w ciągu trzech miesięcy do wojskowych komend uzupełnień, by przejść szkolenie wojskowe. „Czas ochotników”, akcję polskiego resortu obronnego, podsumował wicepremier Tomasz Siemoniak, który odwiedził we wtorek Wojewódzki Sztab Wojskowy w Łodzi. — Dokonaliśmy podsumowania pierwszego etapu rozpoczętej w marcu akcji rejestrowania ochotników, którzy są chętni do przeszkolenia. Z satysfakcją powiem, że ponad 11 tys. osób się zarejestrowało i w drugiej połowie roku przewidujemy różne formy działań nakierowane na te osoby – powiedział. 

    W akcji „Czas ochotników” mógł uczestniczyć każdy mężczyzna w wieku 18–50 lat, który nie był w wojsku, a chciałby odbyć przeszkolenie wojskowe. Oferta skierowana była również do kobiet. Dotyczy ona także osób w wieku 18–60 lat, które odbyły służbę wojskową, a obecnie mogą zostać przeszkolone w ramach ćwiczeń rezerwy.

    – To pewien fenomen w Polsce, że tysiące ludzi chce  iść do wojska. Na to potrzebne są środki. WSW i WKU (Wojskowa Komenda Uzupełnień – przyp. red.) ma tych ludzi selekcjonować, opracowywać, przyjmować, rozmawiać z nimi. To ogromna robota – powiedział gen. Bogusław Pack, doradca i pełnomocnik ds. społecznych inicjatyw proobronnych ministra obrony narodowej, który razem z Siemoniakiem przyjechał do Łodzi.

    Zdaniem ministra obrony narodowej wojewódzkie sztaby mają być „kręgosłupem systemu bezpieczeństwa państwa”. – Chcemy, aby stanowiły one pewnego rodzaju kręgosłup, tworzyły zasoby armii i współpracowały z organizacjami – powiedział.

    Pomnik Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie
    © Zdjęcie : The press-service of the Embassy of Russia in Poland
    Do zadań wojewódzkich sztabów wojskowych, według planów MON, będzie należało m.in. organizowanie obrony terytorialnej opartej na rezerwistach oraz ścisła współpraca z organizacjami pozarządowymi i jednostkami wojskowymi. Mają się one stać pośrednikiem między Ministerstwem Obrony Narodowej, a rezerwistami i organizacjami proobronnymi. Ma temu służyć m.in. podporządkowanie ich bezpośrednio szefowi Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, co nastąpiło w styczniu tego roku.

    – Myślę, że te zadania nowe sztaby podejmą i rzeczywiście ich rola w ciągu najbliższych miesięcy, lat będzie rosła i wszyscy, którzy są zaangażowani, zainteresowani sprawami obrony będą wiedzieli, że to jest to miejsce, gdzie różne sprawy się zaczynają, gdzie można przyjść, przyjechać i zawsze znaleźć pomoc – powiedział Siemoniak.

    Zwiększenie roli WSW wiąże się, zdaniem polskiego ministra obrony, z nowymi etatami i ogromnym doświadczeniem, które dzięki WSW będą mogli zdobyć wojskowi.

    – Bardzo bym chciał, żeby szefowanie WSW było elementem w karierze oficerów. Zasób doświadczeń jaki tutaj się zdobywa jest ogromny. To współpraca z całym sektorem pozamilitarnym – z instytucjami mundurowymi, wojewodą, starostami – podkreślił Siemoniak.

    Podczas wtorkowego spotkania Siemoniak zaapelował również, by nie traktować zgłaszania się do służby jako przygody, ale by miało to pozytywny wpływ na polską obronność.  

    Czy Polacy rzeczywiście obawiają się interwencji zewnętrznej, że, mimo członkostwa w NATO, organizują tego typu akcje swoim obywatelom? Nie tak dawno, bo w marcu tego roku, MON wezwało rezerwistów do natychmiastowego stawienia się w koszarach.  Po raz pierwszy od siedmiu lat. Pierwszy etap mobilizacji objął 500 osób. Według planów polskiego resortu obrony, w ciągu roku przeszkolonych zostanie w sumie 12 tysięcy żołnierzy rezerwy. Po otrzymaniu karty mobilizacyjnej na dotarcie do jednostki mają oni 4 godziny. – To nie w związku z sytuacją na Ukrainie – uspokaja MON. Ale kontekst jest silny i nie da się temu zaprzeczyć.

    Zobacz również:

    Prawy Sektor poważnym zagrożeniem dla Polski
    1000 euro z każdego Europejczyka na uratowanie Grecji
    Konsul Ukrainy w Turcji został zwolniony za podkoszulek z Putinem
    Tagi:
    Wojewódzkie Sztaby Wojskowe (WSW), Tomasz Siemoniak, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz