12:08 07 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
5403
Subskrybuj nas na

Z internetowych komentarzy Polaków wynika, że nie chcą oni widzieć w swoim kraju uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu. „Ze wszystkich 7 tysięcy wpisów, jakie w internecie pojawiły się na ten temat, ponad 2 tysiące to komentarze bardzo krytyczne, a czasami również niezwykle agresywne” – czytamy w komunikacie Instytutu Monitorowania Mediów.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Piotr Stachańczyk poinformował na początku lipca, że Polska jest gotowa przyjąć 2 tys. uchodźców w ramach unijnych planów przesiedleń i relokacji. Plany polskiego rządu wywołały falę nienawiści w internecie. Komentarze są bardzo radyklane, a czasami wręcz rasistowskie. 

Według badania Instytutu Monitorowania Mediów, z 7 tys. wpisów na temat przyjęcia przez Polskę uchodźców aż 30% to wypowiedzi krytyczne, a nawet wręcz agresywne. Najbardziej niechętni wobec uchodźców są użytkownicy Facebooka, gdzie 1800 z 5 tys. komentarzy miało negatywny wydźwięk. Pozostałe wpisy z tego portalu społecznościowego były neutralne lub wyrażały pozytywne nastawienie wobec osób, które muszą szukać schronienia w innych krajach (126 wypowiedzi).

Niemiecko-duńska granica
© AP Photo / Heribert Proepper
14% wszystkich pojawiających się w internecie negatywnych komentarzy ma zabarwienie rasistowskie, dyskryminujące lub wulgarne. — Niektóre z publikacji są szokujące: w kontekście rozmów o uchodźcach, zdarzały się wpisy wyrażające poparcie dla terrorysty Andersa Breivika czy nawołujące do odebrania praw publicznych osobom o innym niż biały kolorze skóry — podaje IMM. 

Czego obawiają się najbardziej Polacy? Pogłębienia problemów natury ekonomicznej, różnic kulturowych i religijnych oraz terroryzm i wzrostu przestępczości.

Co ciekawe z badań CBOS wynika, że trzy czwarte Polaków zgadza się na to, by w Polsce znalazły schronienie osoby prześladowanym w swoich krajach za przekonania i działalność polityczną. Jedynie 15% sprzeciwia się temu.

— Słownictwo komentarzy niewyszukane, jakby wyjęte z antysemickich gadzinówek. Adresatami przekleństw są przede wszystkim politycy, którzy sprowadzają do Polski „robactwo”. To „robactwo” to uchodźcy, najczęściej muzułmanie, którzy szukają w Europie ratunku przed śmiercią. Nie przyjeżdżają tu na wakacje, nie przylatują tanimi liniami w poszukiwaniu lepszej pracy. Przypływają na chybotliwych łódkach i dziurawych pontonach. Dla nich praca na zmywaku to i tak szczyt marzeń. Alternatywą nie jest zasiłek z urzędu pracy, brak możliwości wysłania dzieci na studia, czy nawet żebranie na ulicy. Alternatywą jest śmierć – pisze Newsweek Polska.

Do Polski już dotarła pierwsza grupa uchodźców z Syrii. To 50 chrześcijańskich rodzin, uciekających przez wojną domową. W związku z tym premier Polski Ewa Kopacz zaapelowała do Polaków: „Bądźcie wrażliwi na to, co się dzieje. Nam kiedyś też pomagano”.

Imigranci na granicy węgiersko-serbskiej
© AFP 2020 / Csaba Segesvari
Głos w dyskusji zabrali politycy i działacze społeczni. Były ambasador Polski w Iranie Witold Waszczykowski z PiS uważa, że „Polska nie jest odpowiedzialna za to, co się dzieje na Bliskim Wchodzie i w Afryce Północnej. Ale jeśli już zostaliśmy zmuszeni do takich decyzji, to warto mieć kontrolę nad tymi uchodźcami. To powinni być chrześcijanie, którzy dają jakąś nadzieję na zasymilowanie się w Polsce”.

Waszczykowski, jako były ambasador RP w Iranie, powinien wiedzieć, że podczas II wojny światowej Iran przyjął Polaków i nie pytał ich o wyznanie, nie zakazywał obchodzenia świąt czy nie domagał się wyrzeczenia się tradycji.

Janina Ochojska, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, powiedziała:

„Bardzo mnie dziwi, że mieniący się chrześcijanami Polacy odwracają głowę, gdy ich bliźni znajdują się w tragicznej sytuacji. Przecież chodzi o ludzi, którzy nie mają nawet dostępu do wody i żywności, a ich życie jest zagrożone”.

Jesteśmy społeczeństwem ksenofobicznym – zawsze byliśmy zdystansowani nie tylko wobec osób z odległych krajów i innych kultur, ale też obcokrajowców mieszkających w Polsce – Romów, Litwinów, Białorusinów czy Ukraińców – stwierdził psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński.

Jego zdaniem spojrzenie na obcokrajowców w Polsce zmienia się dopiero, gdy ich obecność można przekuć na konkretny zysk, typu zatrudnienie na czarno Ukrainki do sprzątania. Wtedy ich pochodzenie nie jest już takim problemem.

Opinia Polaków na temat uchodźców jest oczywista. A co o Polakach myślą Syryjczycy, którzy niedawno przylecieli do Polski? 

— Naród pokojowo nastawiony, kochający. Piękny kraj. Religijny — powiedział zaraz po przylocie na warszawskie lotnisko Chail, który przyjechał do Polski wraz z żoną Szirin i dwuletnią córeczką Nancy. — Moja codzienność w Damaszku polegała na tym, że wychodząc z domu ściskałem Szirin, dawałem całusa córce i wiedziałem, że mogę już nie wrócić. Tak było codziennie.

Zobacz również:

Cunningham: rozłam w Europie zrujnuje plany USA odnośnie izolacji Rosji
Anders Breivik będzie studiował politologię
Prodi zaproponował umorzenie długu Grecji, jak miało to miejsce w przypadku Niemiec
Tagi:
Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie, imigranci, Facebook, Unia Europejska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz