06:25 31 Październik 2020
Polska
Krótki link
10592
Subskrybuj nas na

Jeden z najbogatszych Polaków zmarł w nocy z wtorku na środę w wieku 65 lat. Rosyjskie media poświęciły mało uwagi śmierci Jana Kulczyka, w przeciwieństwie do ukraińskich, które rozpisują się na temat jego związków z Ukrainą.

Jan Kulczyk zmarł w wieku 65 lat w wiedeńskim szpitalu po przeprowadzeniu nieskomplikowanego zabiegu chirurgicznego. Polak wszedł w świat biznesu w 1981 roku, dzięki pomocy ojca, który przekazał mu milion dolarów. Z czasem stworzył on Kulczyk Holding oraz międzynarodową grupę inwestycyjną Kulczyk Investments.

Jan Kulczyk
© REUTERS / Bartosz Bobkowski/Agencja Gazeta
Do największych inwestycji polskiego przedsiębiorcy zalicza się pierwsza polska prywatna grupa energetyczna Polenergia S.A., międzynarodowy koncern produkujący piwo i napoje bezalkoholowe SABMiller plc, przedsiębiorstwo handlowo-produkcyjne w branży chemicznej Ciech, spółki obsługujące autostradę A2 na linii Świecko — Nowy Tomyśl — Konin Autostrada Wielkopolska i Autostrada Wielkopolska II. Kulczyk miał także udziały w zagranicznych firmach, m.in. San Leon Energy, Neconde Energy Limited, Ophir Energy, Oil Ventures, Centar i w Serinus Energy. Inwestował też w nieruchomości, m.in. w budowę kompleksu biurowców w Dubaju.

Jak pisze Polska Agencja Prasowa, „Jan Kulczyk był najbardziej aktywnym na arenie międzynarodowej polskim biznesmenem. Działał w Europie, Afryce, Ameryce Południowej. W Afryce jego wizytówką był notowany na giełdzie w Londynie Ophir Energy, który specjalizuje się w poszukiwaniach węglowodorów na dnie morza".

Jan Kulczyk działał w strategicznych sektorach, ważnych dla polskiego państwa. Ostatnio polski biznesmen zajmował się głównie inwestycjami w sektorze energetycznym, ropy naftowej i gazu.

Od kilku lat zajmował pierwsze miejsce na listach najbogatszych Polaków. „Forbes" oszacował jego majątek na  15,1 mld zł. Był również jedynym Polakiem na liście 50 najbardziej wpływowych osób gospodarek krajów wschodzących według „Financial Times".

Rosyjskie media poświęciły mało uwagi śmierci polskiego przedsiębiorcy, w przeciwieństwie do ukraińskich. Podkreślają one, że polski miliarder wspierał Ukrainę. Zresztą sam Kulczyk powtarzał, że Ukraina jest mu szczególnie bliska, dlatego chciał jej pomóc nie tylko dobrym słowem. W szczególności chciał on importować tani polski gaz i węgiel na Ukrainę, a z Ukrainy eksportować do Europy energię elektryczną z ukraińskich elektrowni atomowych, co pozwoliłoby stabilizować europejski rynek energetyczny i obniżyć ceny energii. Natomiast Ukraina, zdaniem Kulczyka, mogłaby w taki sposób zbliżyć się do Europy.

Prezydent Francji François Hollande
© REUTERS / Philippe Wojazer
Kulczykowi marzyła się również budowa połączenia gazowego pomiędzy Polską, Ukrainą a Niemcami. Dzięki temu projektowi Ukraina otrzymałaby możliwość kupowania większych ilości gazu z Polski i Niemiec. — Ideą, którą wypracowaliśmy wspólnie jest stworzenie korytarza gazowego Zachód-Wschód. W ramach tego korytarza chcemy silniej połączyć Ukrainę z europejskim systemem gazowym. To stwarza nowe perspektywy dla budowanego w Świnoujściu terminala LNG, bo Ukraińcy nie ukrywają, że są zainteresowani dostawami gazu na poziomie 8-10 mld metrów sześciennych. Jest to projekt, który będzie korzystny dla wszystkich — mówił na jesieni ubiegłego roku w wywiadzie dla PAP wiceprezes spółki Polenergia, która zainteresowała się budową gazociągów i połączeń gazowych na granicy Polski z Niemcami i Ukrainą, Radosław Dudziński.

Na Ukrainie działa też inna spółka należąca do Kulczyka, Serinus Energy, która poszukuje i wydobywa tam gaz i ropę.

Kulczyka do inwestowania na Ukrainie nie zniechęciły nawet utrudnienia dla prywatnych inwestorów, podatki, a nawet problemy, z którymi polski inwestor zetknął się po wybuchu konfliktu na wchodzie kraju. Bliscy współpracownicy Sebastiana Kulczyka, syna Jana Kulczyka, zapewniają, że nic się w tej kwestii nie zmieni.

Zobacz również:

Nie żyje Jan Kulczyk, jeden z najbogatszych Polaków
Szef Total: gaz potrzebny jest przy każdym scenariuszu rozwoju
Tagi:
media, Jan Kulczyk, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz