01:49 23 Lipiec 2018
Na żywo
    Andrzej Duda obejmuje stanowisko Prezydenta RP

    Kadencja kontynuacji czy kadencja przełomu?

    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan, Tadeusz Iwiński
    15259

    Andrzej Duda objął stanowisko głowy państwa. W swoim orędziu, wygłoszonym w parlamencie RP nowy prezydent mówił o potrzebie stosunków partnerskich z sąsiadami. Redaktor radia „Sputnik” Leonid Sigan rozmawia w tej sprawie z posłem na Sejm VII kadencji profesorem Tadeuszem Iwińskim.

    - Pan Profesor jako poseł na Sejm wysłuchał orędzie prezydenta Andrzeja Dudy. Jakie pańskie oczekiwania jako polityka i obywatela się spełniły?

    — To było orędzie o tyle inne niż poprzednie, że Prezydent po złożeniu przysięgi mówił, nie czytał, co bardzo rzadko się zdarza. Poza tym ono było dość obszerne i zawierało akcenty pojednawcze wspólnego porozumienia i zgody.

    Prezydent akcentował, że te obietnice, które składał w ramach kampanii, zdecydowanie chce wypełnić — zwłaszcza dotyczące obniżeniu wieku emerytalnego, podniesienia o 8 tys. progu podatkowego…

    W sprawach polityki zagranicznej mówił o potrzebnych partnerskich stosunków z sąsiadami. Także akcentował potrzebę umocnienia bezpieczeństwa militarnego polskiej armii, przygotowań do szczytu NATO, który odbędzie się w Warszawie za rok.

    Większą uwagę zwróci na sprawy Polaków za granicą i Polonii, bo jak jest wiadomo, od piętnastu do dwudziestu milionów Polaków mieszka za granicą ze względu na spore bezrobocie i na to, że nie ma ograniczeń w przemieszczaniu się ani wizowych, ani podejmowania pracy w ramach Unii Europejskiej.

    Dzisiaj Polacy są największą mniejszością w Irlandii, największą mniejszością w Islandii, drugą, co do wielkości w Niemczech, trzecia w Wielkiej Brytanii. Więc Prezydent zachęcał urządzić specjalne biuro, które by się zajmowało Polakami zagranicą i Polonią.

    Zachęcał również do powrotu Polaków, którzy tam pracują, do kraju. Na zakończeniu użył gry słów: Andrzej Duda — jemu się uda!

     — Jak Profesor sądzi, to będzie kadencja kontynuacji czy przełomu?

    — Trudno powiedzieć. Na pewno on się skupi na nowych elementach. Silnie akcentował problemy, które są do rozwiązania w Polsce: młodego pokolenia, mówił na przykład o dzieciach niedożywionych na wsi… Dla młodego pokolenia nie wystarczy, że Polska jest krajem demokratycznym i wolnym tylko chcieliby tak żyć, jak na Zachodzie.

     - Jak Pan Profesor sądzie, czy prezydent Duda potrafi się wynieść ponad obóz polityczny, z jakiego on pochodzi?

    — Tego nie wiem. Myślę, że dopiero to pokaże okres przedwyborczy. Istnieją też pewne obawy co do jego przywiązania do katolicyzmu. Wbrew temu, co mówi Konstytucja i mówił dzisiaj sam prezydent Duda, że Polska jest dla wierzących w Boga i dla niewierzących.

    Andrzej Duda, prezydent Polski
    © AFP 2018 / Wojtek Radwanski
    W praktyce artykuł 25 Ustawy Zasadniczej, który mówi, że kościoły i związki wyznaniowe z jednej strony a państwo z drugiej są niezależne od siebie i autonomiczne w Polsce nie jest realizowany.

     — Nie mogę nie zadać pytania, w jakiej mierze z orędzia i wcześniejszych oświadczeń można wysunąć wniosek, że prezydent Duda zechce czy potrafi odmrozić relacje polsko-rosyjskie z uwagi na to, że jego pełnomocnictwa ograniczone są Konstytucją?

    — Właśnie. On może tylko współdziałać z rządem i ministrem spraw zagranicznych. On wraca do idei prezydentury Lecha Kaczyńskiego — ideiPolski jako lidera państw Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej.

    Słowo „Rosja" nie padło, ale nowy głowa państwa dwukrotnie akcentował potrzebę partnerskich kontaktów z sąsiadami. Dzisiaj my jesteśmy jedynym znaczącym państwem w Europie, gdzie nie ma żadnego dialogu z Rosją na wysokim poziomie — bo nie rozmawiają między sobą ani prezydenci, ani premierzy (nawet jeżeli mają się różnić, prawda?). Nawet jeżeli niemal wszyscy uważają, że Rosja aneksując Krym złamała prawo międzynarodowe i nie szanuje integralności terytorialnej Ukrainy, no to wszyscy w Europie prowadzą taki czy inny dialog z Rosją, a Polska — nie. Ja sądzę, że tu może ewentualnie nastąpić inne rozłożenie akcentów.

     — Panie Profesorze, pozwolę sobie zacytować dzisiejszy zapis Pana Profesora w twisterze: „Niepewność związana z nowym prezydentem RP. "Nie pozwólmy, aby lęki paraliżowały marsz w kierunku wyznaczonym przez nadzieję"- J.F. Kennedy. Proszę mi szerzej rozwinąć tę myśl…

    — Główną kategorią współczesności w stosunkach międzynarodowych i zewnętrznych jest „niepewność". Jedyna pewna rzecz to niepewność. Niepewność, co do tego, co się stanie w naszych państwach, co się stanie na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej, procesy migracyjne… — To jest niepewność.

    Prezydent Polski Andrzej Duda
    © AFP 2018 / Wojtek Radwanski
    Ale chodzi o to, żeby działać z optymizmem. Przytoczyłem to zdanie Kennedy'ego bo są różne obawy — obawy związane z nowym prezydentem, na przykład jeżeli „Prawo i Sprawiedliwość" wygra wybory z taką przewagą, że mogą zmienić Konstytucję (potrzebna większość dwóch trzecich), może dojść do procesów, które mogłyby postawić pod znakiem zapytania określone rozwiązania, na przykład „państwo świeckie". Są takie obawy i lęki. To jest niepewność.

    Ale każda zmiana władzy, nowi ludzie, niosą też nadzieję… Więc trzeba zrobić wszystko, żeby nadzieje przeważyły nad lękami, żeby nas nie paraliżowały, jak mówił Kennedy.

    Zobacz również:

    Prezydent RP Andrzej Duda wystąpił z pierwszym posłaniem w Parlamencie
    Andrzej Duda objął stanowisko prezydenta Polski
    Duda: pokój na Ukrainie może zapewnić tylko szeroka konferencja pokojowa
    Tagi:
    polityka zagraniczna, prezydent Polski, Tadeusz Iwiński, Andrzej Duda, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz