16:25 20 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Prezydent Polski Andrzej Duda podczas wizyty w Niemczech

    Duda w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych: Polska nie jest państwem sprawiedliwym

    © AP Photo/ Gero Breloer
    Polska
    Krótki link
    19957824

    Prezydent Polski Andrzej Duda uczestniczył dziś w obchodach 35. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych przed bramą Stoczni Szczecińskiej. Na uroczystość w Szczecinie nie została zaproszona Ewa Kopacz oraz marszałkowie Sejmu i Senatu.

    — Dzisiaj stoimy przed stocznią w 35. rocznicę Porozumień Sierpniowych, jakże ważnych i przełomowych, bo wtedy nie tylko zrozumieli moi rodacy, że są wspólnotą, ale też zrozumieli, że wspólnota może zwyciężyć, że władza, stojąc przed milionami obywateli, boi się po raz drugi wyciągnąć broń i otworzyć ogień — przemawiał prezydent.

    Andrzej Duda wspomniał również o swojej piątkowej wizycie w Niemczech. Na spotkaniu z prezydentem Niemiec Joachim Gauck powiedział mu, że Polska pięknie się rozwija. Duda miał odpowiedzieć, że zauważył to każdy, kto był w Polsce w l. 80. i 90. i kto odwiedza ją teraz.

    — Jest tylko jeden w tym wszystkim problem. I mówię: „panie prezydencie, sądzę, że ludzie dlatego mnie wybrali, bo głośno powiedziałem i nazwałem sprawy po imieniu: niestety Polska nie jest dziś krajem, o którym można by powiedzieć, że jest państwem sprawiedliwym, sprawiedliwym dla swoich obywateli, że jest państwem, w którym obywatele traktowani są równo — mówił prezydent.

    Zauważył, że „jest bardzo wielu ludzi, którzy tego powiewu wolności, nowoczesności, zasobności i poprawy jakości życia nie odczuli w takim stopniu, jak się spodziewali, czy w takim stopniu, jak udało się to innym, niestety nielicznym".

    Prezydent mówił również o wyzwaniach, przed którymi stoi dziś Polska.

    — I to jest dzisiaj największy problem. Jeżeli mówię, i tu mówiłem pod stocznią, że trzeba Polskę przywrócić na drogę rozwoju, to ja właśnie o takim rozwoju myślę, którego beneficjentami będzie zdecydowana większość, a nie mniejszość polskiego społeczeństwa. I to jest właśnie dzisiaj wielkie wyzwanie — zaznaczył Duda. 

    W podobnych duchy przemawiał obecny szef „Solidarności” Piotr Duda. — Dziś żyjemy w wolnym kraju, cieszymy się z tego, jesteśmy dumni, ale nie znaczy to, że jest on wolny od różnego rodzaju patologii szczególnie społecznych — stwierdził.

    Na uroczystości w Szczecinie nie zostali zaproszeni przedstawiciele rządu. Przed oficjalnymi uroczystościami kwiaty pod bramą stoczni złożyli politycy z Platformy Obywatelskiej.

    — Nie jest to święto wszystkich Polaków, ale polityków PiS i NSZZ „Solidarności" — powiedział dziś przed bramą Stoczni Szczecińskiej Norbert Obrycki z PO.

    Natomiast Ewa Kopacz tak skomentowała brak zaproszenia.

    — Symbole Solidarności i jej święto należą do wszystkich Polaków — podkreśliła premier.

    Wspomniała również o początkach „Solidarności”, kiedy dla niej „najistotniejsze było to, jak bardzo ludzie potrafili razem, wspólnie, budować dobrą atmosferę miłości, wspólnoty, dumy”. Według niej, teraz święto służy temu, by dzielić Polaków. 

    Jednocześnie Ewa Kopacz zwróciła uwagę, że w PO jest wielu zasłużonych działaczy antykomunistycznych. Wymieniła między innymi Bogdana Borusewicza, Henrykę Krzywonos i Stefana Niesiołowskiego. — W Platformie Obywatelskiej jest wielu ludzi, którzy spędzili za kratkami miesiące, żeby inni mogli dziś opowiadać głupoty — podkreśliła.

    Jak wyjaśnił kilka dni wcześniej szef zachodniopomorskiej Solidarności Mieczysław Jurek, Kopacz nie dostała zaproszenia na uroczystości, bo przed Stocznią Szczecińską spotkałaby się z nieprzychylnym przyjęciem.

    Angela Merkel
    © REUTERS/ Philippe Wojazer
    Pierwsze strajki wybuchły w Świdniku i Lublinie w połowie lipca 1980 roku.  Wkrótce strajkowało ok. 80 tys. osób w 177 zakładach pracy. Stocznia Gdańska przyłączyła się do nich 14 sierpnia. Wkrótce stoczniowcy sformułowali 21 postulatów dotyczących między innymi zgody na powołanie niezależnych od partii i pracodawców Wolnych Związków Zawodowych, zagwarantowania prawa do strajku, uwolnienia więźniów politycznych, wolności słowa, druku i publikacji, przywrócenia do pracy zwolnionych z powodów politycznych.

    30 sierpnia 1980 roku w stoczniowej świetlicy porozumienia podpisali szef komitety protestacyjnego Marian Jurczyk i wicepremier Kazimierz Barcikowski. Dzień później — Lech Wałęsa oraz wicepremier Mieczysław Jagielski.

    Podpisanie tzw. porozumień sierpniowych zakończyło prawie dwumiesięczną falę wystąpień w całym kraju, a także doprowadziło do powstania „Solidarności” oraz zapoczątkowało trwałe przemiany systemowe w Polsce.

    Zobacz również:

    Michael Hudson: „niesłychane” stanowisko Kijowa wobec zaciągniętego w Rosji długu
    Tania ropa to nie tylko rosyjski problem
    Hiszpania wpuściła do portu rosyjski okręt podwodny, czym rozgniewała Londyn
    Tagi:
    rocznica, Solidarność, Andrzej Duda, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz