15:48 23 Listopad 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Leonid Swiridow

    Nowe tajne dokumenty w sprawie Leonida Swiridowa

    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Polska
    Krótki link
    211916338

    Dziś „Rz” opublikowała długi wywiad szefa ABW, w którym oprócz bardzo ważnych i poważnych problemów poruszono sprawę korespondenta MIA „Rossiya Segodnya” Leonida Swiridowa.

    W sprawie korespondenta MIA „Rossiya Segodnya” w Warszawie Leonida Swiridowa, któremu polskie władze w pierwszej instancji unieważniły prawo pobytu w kraju, pojawiły się nowe dokumenty. Odmówiono możliwości dostępu do nich, ale od decyzji już się odwołano, poinformował polski prawnik dziennikarza Jarosław Chełstowski.

    24 października 2014 roku polski MSZ anulował akredytację dziennikarską Swiridowa, który pracuje w Warszawie od 2003 roku. Inicjatorem odwołania była Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

    Wszystkie materiały dotyczące sprawy rosyjskiego dziennikarza są tajne. W aktach Swiridowa znajduje się jedyny dokument — pismo dyrektora ABW, w którym można przeczytać, iż „dalszy pobyt wymienionego obywatela na terytorium Polski stanowi rzeczywiste i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa". W dzisiejszym wywiadzie dla "Rz" szef ABW Dariusz Łuczak odpowiadając na pytanie dziennikarza o charakter roszczeń do rosyjskiego dziennikarza powtarza to samo zdanie nie podając żadnych argumentów:

    „Pan Swiridow został pozbawiony akredytacji dziennikarskiej na podstawie mojego wniosku do ministra spraw zagranicznych, wszczęto też procedurę pozbawienia go statusu rezydenta długoterminowego na terenie UE – a zatem opuszczenia przez niego Polski. W uzasadnieniu wniosku napisałem, że jego pobyt na obszarze RP stanowi rzeczywiste i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju”, mówi Łuczak i dodaje:

    „Swiridow wyraźnie działał wbrew interesowi RP. My jesteśmy od tego, żeby takie sytuacje dostrzegać. Swiridowa obserwujemy od 2008 r., gdy pojawił się w Polsce. Jego działalność to element owej wojny hybrydowej, bo propaganda i dezinformacja to potężna jej część”.

    Korespondent Międzynarodowej Agencji Informacyjnej „Rossija Siegodnia Leonid Swiridow
    © East News/ Tomasz Urbanek
    Według jego adwokata Jarosława Chełstowskiego w sprawie Swiridowa rzekomo są trzy „tomy” dokumentów: dwa z nich są sklasyfikowane jako „tajne”, a trzeci — „poufny”. Mówię „rzekomo”, ponieważ nie mamy żadnego dostępu do tych materiałów”, — wyjaśnił adwokat. Polskie prawo przewiduje możliwość nadania dokumentom następujących stopni tajności: „ściśle tajne”, „tajne” i „poufne”.

    Chełstowski poinformował, że rosyjski dziennikarz wystąpił również z formalnym wnioskiem do polskich władz, aby zapewnić możliwość zapoznania się z nowymi dokumentami w sprawie.

    „Otrzymaliśmy oficjalne pismo od Ogólnopolskiego Urzędu do Spraw Cudzoziemców, z którego wynika, że w sprawie mojego klienta pojawiły się nowe dokumenty, które są sklasyfikowane jako „poufne”, — powiedział Chełstowski.

    „Nie wiemy jak te dokumenty dostały się do akt, a nawet kto je wysłał”, — powiedział adwokat. „Mnie jako adwokatowi oficjalnie odmówiono prawa do zapoznania się z nowymi dokumentami. Odwołałem się od danej decyzji Urzędu do Spraw Cudzoziemców”, — dodał Chełstowski.

    Chełstowski potwierdził, że „Swiridow rzeczywiście wysłał do Ogólnopolskiego Urząd do Spraw Cudzoziemców kolejne oświadczenie i dołączył do niego kilka dokumentów”. W szczególności według prawnika „zostało wysłane oficjalne sprawozdanie przedstawicielki OBWE ds. wolności mediów Dunji Mijatovic odnośnie łamania praw dziennikarzy na terytorium krajów członkowskich OBWE”.

    „W sprawozdaniu OBWE za okres od 27 listopada 2014 roku do 17 czerwca 2015 roku odnotowano jedyny przypadek naruszenia praw dziennikarza w Polsce. Przy czym tym dziennikarzem nie jest obywatel Polski, a obywatel Rosji Leonid Swiridow”, — powiedział Chełstowski.

    Rosyjski ambasador w Polsce Siergiej Andriejew powiedział na konferencji prasowej 12 maja, że uważa decyzję polskich władz odnośnie Swiridowa za bezpodstawną i że prawa korespondenta są naruszone. Sam Swiridow oświadczył, że jest gotów bronić się w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

    Wcześniej MSZ Rosji oświadczyło, że sytuacja wokół Swiridowa może zostać potraktowana jako próba ograniczenia wolności słowa i złamania praw dziennikarza do realizacji działalności zawodowej a także jako niedopuszczalna presja na przedstawiciela mediów.

    Zobacz również:

    Szpiegomania po polsku
    Szpiegomania po polsku. Cz.2
    Doktryna bezpieczeństwa informacyjnego RP ochroni polskie umysły
    Tagi:
    MIA Rossiya Segodnya, OBWE, Leonid Swiridow, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz