13:09 21 Listopad 2017
Warszawa+ 0°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Premier Polskie Ewa Kopacz

    Kopacz kontra Kaczyński. Czy zdrowy rozsądek wygra ze strachem?

    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Polska
    Krótki link
    2636417

    Wczorajsza debata o uchodźcach w polskim Sejmie odbiła się szerokim echem. Premier Ewa Kopacz zaapelowała z mównicy sejmowej o solidarność w Unii Europejskiej. Spotkała się jednak z ostrym sprzeciwem ze strony prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

    — Nie straszcie Polaków! Macie odwagę powiedzieć, że nie chcecie przyjmować uchodźców, to powiedzcie to dziś swoim wyborcom! – mówiła szefowa polskiego rządu.

    Prezydent Polski Andrzej Duda i premier Ewa Kopacz
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Premier Polski podkreśliła, że obecność w Unii Europejskiej zobowiązuje. Jej zdaniem „odwrócenie się plecami do tych, którzy potrzebują pomocy w tej wielkiej rodzinie europejskiej powoduje, że moralnie my się z tej wspólnoty wypisujemy".

    — Dzisiaj pytam wszystkich, którzy są wybrańcami Polaków w Sejmie: Czy dzisiaj stać nas na gest solidarności w stosunku do tych, którzy rzeczywiście uciekają ze swojego kraju? Czy 40-milionowy naród stać dzisiaj na gest solidarności w stosunku do tych, którzy tej pomocy potrzebują – mówiła Kopacz.

    Zdaniem polskiego dziennikarza Adama Szostkiewicza, Kopacz wczoraj wysłała dwa sygnały: „do Polaków, żeby się nie lękali, i do Unii, żeby nie traciła w Polskę wiary”. Jej ministrowie, rzeczowo i konkretnie, próbowali uświadomić Sejmowi, że problem uchodźców nie zniknie po wyborach parlamentarnych wyznaczonych na 25 października. Apelowali, by nie dopuścić do podziałów w Unii Europejskiej. 

    Rozsądek i solidarność z Unią Europejską w sprawie uchodźców królowały na mównicy sejmowej do momentu pojawienia się na niej prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jak pisze Adam Szostkiewicz, jego wystąpienie to „futurologia strachu połączona z atakiem na fundamenty demokracji parlamentarnej”. — Zero solidarności w ojczyźnie Solidarności: to problem Niemiec, a nie Polski. Taki komunikat wysłał PiS do Europy – komentuje polski dziennikarz. I dodaje: „Racjonalne, konstruktywne, kooperatywne podejście, o jakie apelowała początkowo szefowa rządu, to są rzeczy, których PiS boi się jak diabeł święconej wody. Bo wtedy trzeba na argumenty odpowiadać argumentami. Tego PiS nie potrafi i nie chce”.

    Jego zdaniem Kopacz nie udało się przelicytować demagogii Kaczyńskiego, podsycającej strach Polaków, co może dać mu zwycięstwo w nadchodzących wyborach.

    Natomiast na swoim blogu Jacek Żakowski cytuje fragment wywiadu udzielonego dla „New York Times” przez byłego szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, a obecnie Executive Vice President w Center for European Policy Analysis (CEPA) dr Marcina Zaborowskiego, który tłumaczył dlaczego Polacy nie chcę u siebie uchodźców. — W odróżnieniu od innych społeczeństw nie wtrącaliśmy się w sprawy krajów, z których teraz pochodzą uchodźcy, więc nie mamy poczucia winy w związku z naszym obowiązkiem zajmowania się nimi – powiedział Zaborowski.

    Były prezydent Polski Lech Wałęsa
    © Sputnik. Jekaterina Czesnokowa
    Żakowski komentuje: „Marcin Zaborowski jest jednym z najrozsądniejszych znawców i komentatorów spraw międzynarodowych w Polsce. Jeśli więc wygłasza takie zdanie w dniach, gdy drugim obok uchodźców tematem jest „Karbala”, czyli wzniosła opowieść o tym, jak członkowie polskich sił okupacyjnych trzy dni bronili się przed atakiem irackich powstańców w sporym irackim mieście, to warto się zastanowić nad naszą świadomością. Bo przecież setki tysięcy ludzi z Syrii i Iraku płyną do Europy nie dlatego, że kiedyś ktoś miał kolonie, ale dlatego, że całkiem niedawno komuś przyszło do głowy gwałtownie zmienić ich życie. I byliśmy to między innymi MY. Niestety braliśmy w tym udział”.

    Żakowski dziwi się, jak ktoś pokroju Zaborowskiego, człowiek „inteligentny, rozsądny i wykształcony”, nie widzi, że „obok USA i Wielkiej Brytanii Polska ma największy udział w zrujnowaniu Iraku, zdestabilizowaniu świata arabskiego, stworzeniu gruntu dla Państwa Islamskiego i zmuszeniu setek tysięcy ludzi do szukania ratunku w Europie?”.

    Jego zdaniem Polacy nie mogą czuć się „niewinni” wobec uchodźców, bo „nie okupowali cudzego kraju (Iraku – przyp. red.) na rozkaz, ale na ochotnika”. Polski publicysta uważa, że przyszedł czas, by Polacy przestali udawać, że nie zrobili nic złego i nie wiedzą co się stało.

    Polscy żołnierze brali udział w wojnie w Iraku, „wielkiej wojnie kolonialnej”, jak ją nazywa Żakowski. — Może, jak wielu lubi teraz powtarzać, nie mieliśmy nigdy kolonii (jeśli nie liczyć Ukrainy), ale już-już witaliśmy się z gąską. Polak był wicegubernatorem (zastępcą szefa tymczasowej administracji) Iraku, mieliśmy tam naszą „polską” prowincję, nasz minister spraw zagranicznych obiecywał wyborcom, że będziemy mieli nareszcie „swoją” iracką naftę – pisze polski publicysta. I dodaje, że potem przy wsparciu Polaków „ruszyła fala, która zdestabilizowała inne państwa regionu”. Jego zdaniem w tych państwach dało się wcześniej żyć, „a teraz się nie da”.

    — Od polityków nie można wiele wymagać, ale od ekspertów można. Ci, którzy coś wiedzą o biegu bliskowschodnich zdarzeń, powinni Polakom tłumaczyć i w rozmowach z zagranicznymi partnerami pamiętać, że w odróżnieniu od Niemców i Francuzów Polska ponosi część odpowiedzialności za los mieszkańców Iraku, Syrii itd., którzy teraz szturmują granice Europy. Zniszczyliśmy ich świat dla korzyści i sądząc ze słów polityków, tę korzyść odnieśliśmy – zaznacza Żakowski.

    Kopacz próbowała nawiązać konstruktywny dialog. Znaleźć rozwiązanie kryzysu humanitarnego w Europie, który w zawrotnym tempie przekształca się w polityczny.  Nie udało się. Pytanie co dalej, bo problem sam się nie rozwiąże. Chyba większość polskich posłów tego nie rozumie. Polscy politycy nie są gotowi na konstruktywną debatę o uchodźcach, a czasu na to, by powoli dojrzeć do tego, nie ma.

    Zobacz również:

    Europosłowie postanowili wybiórczo zabraniać wjazdu uchodźcom
    Ekspert: dla Europy korzystniejszy jest „łatwy" gaz z Rosji, niż „skomplikowany" z Iranu
    ONZ oskarża Węgry o przemoc wobec imigrantów
    Tagi:
    imigranci, Unia Europejska, Ewa Kopacz, Jarosław Kaczyński, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz