20:39 18 Listopad 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Rheinmetall-Zentrale w Düsseldorfie

    Wielcy kombinatorzy z Warszawy

    © AP Photo/ Martin Meissner
    Polska
    Krótki link
    0 2309513

    Wywołany przez Zachód kryzys na Ukrainie ma jeden ważny wymiar, zazwyczaj lekceważony przez komentatorów.

    Podczas gdy czołowe zachodnie mocarstwa urządzają na przestrzeni geopolitycznej byłego Związku Radzieckiego globalne rozgrywki polityczne, ich partnerzy nie mają nic przeciwko, aby na tym zarobić — twierdzi sprawozdawca radia Sputnik Piotr Iskanderow. 

    Ministerstwo Obrony RP wspólnie z koncernem narodowym Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zaproponowało plan przewidujący opracowanie i produkcję nowego opancerzonego transportera pływającego w celu obrony Wschodnich Europejczyków przed „rosyjskim zagrożeniem". 

    Projekt jest realizowany z udziałem niemieckiej firmy Rheinmetall z Düsseldorfu, słynącej ze swoich opracowań w sferze wojskowej. Początkowy etap przewiduje produkcję 200 transporterów opancerzonych. Ministerstwo Obrony RP zapowiada przyznanie środków na ich kupno w wysokości co najmniej 300 mln euro. 

    Warszawa uzasadnia celowość tak dużych wydatków koniecznością zareagowania „na rosnącą aktywność wojskową Rosji w Europie Wschodniej" w kontekście ukraińskiego kryzysu. 

    Oczywiście, polscy wojskowi nie wierzą w przyszłe bitwy Rosjan i Polaków. Zamek otwiera się o wiele prościej. Za realizację planu zapłacą nie Polacy, lecz Słowacy, Węgrzy, Rumuni i Litwini. Przy czym zapłacą dwukrotnie. Pierwszy raz — na etapie produkcji transporterów opancerzonych, a drugi — kupując je.

    W pierwszym etapie proponuje się stworzenie Regionalnego Funduszu Wsparcia Bezpieczeństwa. Jego zadanie ma polegać na kumulacji środków państwowych i prywatnych na rzecz przezbrojenia armii narodowych w celu walki z rosyjskim zagrożeniem wojskowym.

    W drugim etapie Słowacji, Węgrom, Rumunii i Litwie zostanie zaproponowane kupno wyprodukowanych na ich pieniądze transporterów opancerzonych. Zapytają Państwo, po co? W celu zastąpienia samochodów opancerzonych BRDM-2, które mają na uzbrojeniu, w pełni odpowiadających przeznaczeniu a nawet wymogom NATO. W rezultacie takiej dwupoziomowej opłaty najpierw produkcji, a później kupna sąsiedzi Polski będą mogli otrzymać za podwójną cenę drogi polsko-niemiecki cudowny pojazd, aby potem się zastanowić, z kim mają walczyć.

    Uchodźcy. Zamieszki na granicy serbsko-węgierskiej
    © REUTERS/ Marko Djurica
    Niemcy również nie zostaną bez zysku. Dochody monachijskiego koncernu KMW produkującego czołgi spadły z 790 mln euro w 2013 roku do 750 mln w 2014 roku, teraz żywi się tam nadzieję na zarobienie dzięki państwom wschodnioeuropejskim. „Niemieccy producenci broni mogą uzyskać korzyści dzięki zwiększeniu liczby międzynarodowych regionów objętych kryzysem" — stwierdza Frankfurter Allgemeine Zeitung.

    Przedstawiciel koncernu Rheinmetall z Düsseldorfu oznajmił, że ukraiński kryzys jest dla przemysłu zbrojnego „bodźcem politycznym". Zyski ze sprzedaży sprzętu wojskowego powinny uzupełnić skarbonkę niemieckich uczestników o 2,4 mld euro.

    Zresztą, może się jednak pojawić jeden potencjalny przeciwnik Słowaków, Rumunów i Węgrów, biorąc pod uwagę traktowanie ich współobywateli w zachodnich obwodach Ukrainy. Były szef Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy Mykoła Małomuż ostrzegł już Kijów, że w przypadku zaostrzenia się konfliktu na Ukrainie co najmniej pięć państw jest gotowych na wprowadzenie swoich wojsk na terytorium kraju. Wszystkie te kraje mają roszczenia terytorialne wobec Ukrainy i wykorzystają każdą okazję, aby poruszyć tę kwestię. „Pięć… państw sąsiednich jest gotowych pod każdym pretekstem — obrony swojego terytorium, obywateli itd — wkroczyć na nasze terytorium" — oznajmił Małomuż.

    Wtedy prawdopodobnie polsko-niemieckie transportery opancerzone mogą bardzo się przydać. 

    Zobacz również:

    Polska ambasador została wezwana do MSZ w związku z demontażem pomnika Czerniachowskiego
    Migracja, Polska i zachodnia manipulacja
    Polska, Czechy i Słowacja powiedziały „nie" ws. podziału uchodźców
    Tagi:
    przemysł, broń, Rumunia, Słowacja, Europa, Węgry, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz