07:14 03 Marzec 2021
Polska
Krótki link
22326
Subskrybuj nas na

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew oświadczył, że nie wycofał się ze swojej oceny II wojny światowej, a jedynie wniósł jasność w związku ze złą interpretacją jego słów.

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew tłumaczył się dziś ze swego wywiadu dla TVN24 w MSZ Polski. Spotkanie trwało około 45 minut. — Nie wycofuję się ze swoich słów. Wnoszę jasność w związku z niewłaściwą interpretacją – oświadczył ambasador po wizycie w polskim MSZ.

Szef rosyjskiej placówki dyplomatycznej w Polsce w wywiadzie dla TVN24 powiedział, że Polska w latach 30. XX wieku wielokrotnie blokowała utworzenie koalicji przeciwko hitlerowskim Niemcom. MSZ Polski opublikowało oficjalne oświadczenie, w którym skrytykowało stanowisko ambasadora Rosji w Warszawie i wezwało Andriejewa w poniedziałek na rozmowę.

- Wyjaśniłem, że to była niesłuszna interpretacja. Nie miałem na myśli tego, że Polska ponosi odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej. Miałem na myśli to, że polityka rządu polskiego w latach 30. doprowadziła do katastrofy Polski. W wywiadzie chyba nie byłem wystarczająco precyzyjny w tej części, to spowodowało taką reakcję – oświadczył ambasador Rosji Siergiej Andriejew po spotkaniu w MSZ Polski.

Rosyjski dyplomata zaznaczył, że nie miał zamiaru obrazić narodu polskiego.  - Z wielkim szacunkiem czcimy bohaterów narodu polskiego w oporze agresji nazistowskiej, polskiego podziemia przeciwko okupacji hitlerowskiej, Ludowego Wojska Polskiego walczącego ramię w ramię z Armią Czerwoną w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Ale co do polityki lat 30., jak powiedział Władimir Putin w maju, Polska padła ofiarą swojej polityki – powiedział Andriejew.

Ambasador zaznaczył, że Polska i Rosja mają odmienne poglądy na wspólną historię. — Trzeba przyjąć ten fakt, nie obrażać się, gdy druga strona wypowiada odmienne poglądy, ale trzeba też szanować uczucia drugiej strony — powiedział.
 
Jak podkreślił, Rosja ma duży szacunek dla polskich uczuć wobec ofiar m.in. Katynia, ale oczekuje też szacunku wobec „rosyjskich uczuć dotyczących pamięci 600 tys. radzieckich żołnierzy i oficerów poległych w walkach o wyzwolenie Polski".

Ambasador zaznaczył, że nie zmieni swojego stanowiska w sprawie demontażu pomnika gen. Czerniachowskiego.  -  Co do naszego stanowiska, odnośnie negowania roli wyzwoleńczej Armii Czerwonej w sprawie pomników i memoriałów, nasze stanowisko pozostaje niezmienne – stwierdził.

Nie wycofa się również ze słów, że polsko-rosyjskie stosunki są najgorsze od 1945 roku.

Dyplomata dodał, że nie otrzymał oficjalnej noty protestacyjnej. 

Jak pisze RIA Novosti, Andriejew podsumował poniedziałkowe spotkanie w MSZ Polski w następujący sposób: „Mam nadzieję, że zrozumieliśmy się nawzajem”.

Na stronie polskiego MSZ pojawiło się oświadczenie dotyczące spotkania z ambasadorem Rosji w Warszawie Siergiejem Andriejewem. MSZ poinformowało, że w trakcie rozmowy przedstawiło rosyjskiemu dyplomacie stanowczy protest w związku z jego wypowiedziami w TVN24.

- Przypomniano, że Zjazd Deputowanych Ludowych ZSRR potępił Pakt Ribbentrop-Mołotow, a Duma rosyjska wydała uchwałę w sprawie zbrodni katyńskiej. Traktujemy wypowiedzi Ambasadora jako stojące w sprzeczności z tymi aktami – czytamy w oświadczeniu.

- Wyrażono także nadzieję, że kolejne wypowiedzi i działania Ambasadora Federacji Rosyjskiej w Warszawie nie będą tak kontrowersyjne jak dotychczas i będą wpisywać się w konstruktywne działania na rzecz rozwoju stosunków polsko-rosyjskich — zaznaczył rzecznik polskiego MSZ Marcin Wojciechowski.

Zobacz również:

Putin: Nas cały czas podejrzewa się o jakieś ambicje
Najciekawsze wystąpienia na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ
Były ambasador Wielkiej Brytanii w Rosji: Zachód zmierza w korzystnym dla Rosji kierunku
Tagi:
Siergiej Andriejew, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz