10:09 11 Grudzień 2019
Dzieci

W Rosji ukazała się nowa książka o Januszu Korczaku

© Sputnik . Władimir Pieśnia
Polska
Krótki link
2211
Subskrybuj nas na

Moskiewskie wydawnictwo „Nowy Przegląd Literacki” opublikowało książkę „Korczak: próba biografii” Joanny Olczak-Ronikier.

Jedną z pierwszych jej czytelniczek była Marina Rajkina, redaktor wydziału literatury i sztuki moskiewskiej gazety „MK”. Co jej zdaniem jest główną wartością i na czym polega oryginalność tej książki?

— W ogóle wydaje mi się, że to jest absolutnie wyjątkowa pozycja, mówi Marina Rajkina. — Zwykle wymieniając nazwisko Korczak ludzie mówią, że był wielkim humanistą, dokonał wyczynu idąc razem ze swoimi wychowankami z warszawskiego sierocińca do komory gazowej hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Treblince. To wszystko jest prawdą! Ale mało kto już zdaje sobie sprawę, że ze strony Janusza Korczaka to nie był zryw, ani nagły impuls, a on WŁAŚNIE TAK żył i nie mógł postąpić inaczej!

— Autorka książki Joanna Olczak-Ronikier przedstawiła bohatera nie jako pomnik z białego marmuru, a jako człowieka ze wszystkimi jego wątpliwościami i kompleksami, z jego niezwykłym darem literackim i z trudnymi poszukiwaniami metod kształcenia w dzieciach poczucia własnej wartości. Właśnie dlatego Stary Doktor stworzył w warszawskim domu dziecka pierwszą na świecie dziecięcą republikę, z własnym parlamentem i sądem, gdzie rozpatrywano skargi dzieci i gdzie one właśnie wydawały sprawiedliwy wyrok. Tak więc główna wartość książki Joanny Olczak-Ronikier polega na tym, że udało jej się przybliżyć czytelnikowi postać Janusza Korczaka w jego ludzkim wymiarze, — mówi Rajkina.

— Poza tym jego portret widzimy na tle historii Polski XX wieku. Poznajemy życie różnych klas społecznych i mniejszości etnicznych w stolicy Polski, przeplatające się historie życia codziennego w Warszawie przed II wojną światową i podczas okupacji hitlerowskiej z wszystkimi jej okropnościami i tragediami. Historyczny aspekt książki polskiej pisarki nadał opowiadaniu o Januszu Korczaku wielkości i złożoności. Nawiasem mówiąc, niedawno w Moskwie otwarto wystawę pamięci Janusza Korczaka pt. „Nie ma dzieci. Są ludzie”. Odbyła się ona w ramach międzynarodowego festiwalu teatralnego „Gavroche”, gdzie zaprezentowano najlepsze spektakle teatrów dla dzieci z Warszawy, Wrocławia, Torunia, Białegostoku i Poznania. W ramach festiwalu zaprezentowano również spektakl „Kiedy będę mały” na podstawie twórczości Janusza Korczaka z repertuaru Wielkiego Teatru Dramatycznego w Petersburgu.

— To był prawdziwy artystyczny szok dla moskiewskiej publiczności. Myślę, że zainteresowanie życiem i twórczością wielkiego obywatela Polski nigdy nie wyczerpie się. Dziękuję Joannie Olczak-Ronikier za jej przepiękną, głęboką książkę. Cieszę się, że ukazała się ona w języku rosyjskim w Roku Literatury w Federacji Rosyjskiej.
Mówiła Marina Rajkina, redaktor wydziału literatury i sztuki moskiewskiej gazety „MK”.
Literacki” opublikowało książkę „Korczak: próba biografii” Joanny Olczak-Ronikier. Jedną z pierwszych jej czytelniczek była Marina Rajkina, redaktor wydziału literatury i sztuki moskiewskiej gazety „MK”. Co jej zdaniem jest główną wartością i na czym polega oryginalność tej książki?
— W ogóle wydaje mi się, że to jest absolutnie wyjątkowa pozycja, mówi Marina Rajkina. — Zwykle wymieniając nazwisko Korczak ludzie mówią, że był wielkim humanistą, dokonał wyczynu idąc razem ze swoimi wychowankami z warszawskiego sierocińca do komory gazowej hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Treblince. To wszystko jest prawdą! Ale mało kto już zdaje sobie sprawę, że ze strony Janusza Korczaka to nie był zryw, ani nagły impuls, a on WŁAŚNIE TAK żył i nie mógł postąpić inaczej! Autorka książki Joanna Olczak-Ronikier przedstawiła bohatera nie jako pomnik z białego marmuru, a jako człowieka ze wszystkimi jego wątpliwościami i kompleksami, z jego niezwykłym darem literackim i z trudnymi poszukiwaniami metod kształcenia w dzieciach poczucia własnej wartości. Właśnie dlatego Stary Doktor stworzył w warszawskim domu dziecka pierwszą na świecie dziecięcą republikę, z własnym parlamentem i sądem, gdzie rozpatrywano skargi dzieci i gdzie one właśnie wydawały sprawiedliwy wyrok.

 — Tak więc główna wartość książki Joanny Olczak-Ronikier polega na tym, że udało jej się przybliżyć czytelnikowi postać Janusza Korczaka w jego ludzkim wymiarze. A poza tym jego portret widzimy na tle historii Polski XX wieku. Poznajemy życie różnych klas społecznych i mniejszości etnicznych w stolicy Polski, przeplatające się historie życia codziennego w Warszawie przed II wojną światową i podczas okupacji hitlerowskiej z wszystkimi jej okropnościami i tragediami. Historyczny aspekt książki polskiej pisarki nadał opowiadaniu o Januszu Korczaku wielkości i złożoności. Nawiasem mówiąc, niedawno w Moskwie otwarto wystawę pamięci Janusza Korczaka pt. „Nie ma dzieci. Są ludzie”. Odbyła się ona w ramach międzynarodowego festiwalu teatralnego „Gavroche”, gdzie zaprezentowano najlepsze spektakle teatrów dla dzieci z Warszawy, Wrocławia, Torunia, Białegostoku i Poznania. W ramach festiwalu zaprezentowano również spektakl „Kiedy będę mały” na podstawie twórczości Janusza Korczaka z repertuaru Wielkiego Teatru Dramatycznego w Petersburgu. To był prawdziwy artystyczny szok dla moskiewskiej publiczności. Myślę, że zainteresowanie życiem i twórczością wielkiego obywatela Polski nigdy nie wyczerpie się. Dziękuję Joannie Olczak-Ronikier za jej przepiękną, głęboką książkę. Cieszę się, że ukazała się ona w języku rosyjskim w Roku Literatury w Federacji Rosyjskiej.
Mówiła Marina Rajkina, redaktor wydziału literatury i sztuki moskiewskiej gazety „MK”.

Zobacz również:

Swietłana Aleksijewicz otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury
Tagi:
dzieci, książka, Janusz Korczak, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz