23:48 19 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Dzieci

    W Rosji ukazała się nowa książka o Januszu Korczaku

    © Sputnik. Władimir Pieśnia
    Polska
    Krótki link
    2373211

    Moskiewskie wydawnictwo „Nowy Przegląd Literacki” opublikowało książkę „Korczak: próba biografii” Joanny Olczak-Ronikier.

    Jedną z pierwszych jej czytelniczek była Marina Rajkina, redaktor wydziału literatury i sztuki moskiewskiej gazety „MK”. Co jej zdaniem jest główną wartością i na czym polega oryginalność tej książki?

    — W ogóle wydaje mi się, że to jest absolutnie wyjątkowa pozycja, mówi Marina Rajkina. — Zwykle wymieniając nazwisko Korczak ludzie mówią, że był wielkim humanistą, dokonał wyczynu idąc razem ze swoimi wychowankami z warszawskiego sierocińca do komory gazowej hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Treblince. To wszystko jest prawdą! Ale mało kto już zdaje sobie sprawę, że ze strony Janusza Korczaka to nie był zryw, ani nagły impuls, a on WŁAŚNIE TAK żył i nie mógł postąpić inaczej!

    — Autorka książki Joanna Olczak-Ronikier przedstawiła bohatera nie jako pomnik z białego marmuru, a jako człowieka ze wszystkimi jego wątpliwościami i kompleksami, z jego niezwykłym darem literackim i z trudnymi poszukiwaniami metod kształcenia w dzieciach poczucia własnej wartości. Właśnie dlatego Stary Doktor stworzył w warszawskim domu dziecka pierwszą na świecie dziecięcą republikę, z własnym parlamentem i sądem, gdzie rozpatrywano skargi dzieci i gdzie one właśnie wydawały sprawiedliwy wyrok. Tak więc główna wartość książki Joanny Olczak-Ronikier polega na tym, że udało jej się przybliżyć czytelnikowi postać Janusza Korczaka w jego ludzkim wymiarze, — mówi Rajkina.

    — Poza tym jego portret widzimy na tle historii Polski XX wieku. Poznajemy życie różnych klas społecznych i mniejszości etnicznych w stolicy Polski, przeplatające się historie życia codziennego w Warszawie przed II wojną światową i podczas okupacji hitlerowskiej z wszystkimi jej okropnościami i tragediami. Historyczny aspekt książki polskiej pisarki nadał opowiadaniu o Januszu Korczaku wielkości i złożoności. Nawiasem mówiąc, niedawno w Moskwie otwarto wystawę pamięci Janusza Korczaka pt. „Nie ma dzieci. Są ludzie”. Odbyła się ona w ramach międzynarodowego festiwalu teatralnego „Gavroche”, gdzie zaprezentowano najlepsze spektakle teatrów dla dzieci z Warszawy, Wrocławia, Torunia, Białegostoku i Poznania. W ramach festiwalu zaprezentowano również spektakl „Kiedy będę mały” na podstawie twórczości Janusza Korczaka z repertuaru Wielkiego Teatru Dramatycznego w Petersburgu.

    — To był prawdziwy artystyczny szok dla moskiewskiej publiczności. Myślę, że zainteresowanie życiem i twórczością wielkiego obywatela Polski nigdy nie wyczerpie się. Dziękuję Joannie Olczak-Ronikier za jej przepiękną, głęboką książkę. Cieszę się, że ukazała się ona w języku rosyjskim w Roku Literatury w Federacji Rosyjskiej.
    Mówiła Marina Rajkina, redaktor wydziału literatury i sztuki moskiewskiej gazety „MK”.
    Literacki” opublikowało książkę „Korczak: próba biografii” Joanny Olczak-Ronikier. Jedną z pierwszych jej czytelniczek była Marina Rajkina, redaktor wydziału literatury i sztuki moskiewskiej gazety „MK”. Co jej zdaniem jest główną wartością i na czym polega oryginalność tej książki?
    — W ogóle wydaje mi się, że to jest absolutnie wyjątkowa pozycja, mówi Marina Rajkina. — Zwykle wymieniając nazwisko Korczak ludzie mówią, że był wielkim humanistą, dokonał wyczynu idąc razem ze swoimi wychowankami z warszawskiego sierocińca do komory gazowej hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Treblince. To wszystko jest prawdą! Ale mało kto już zdaje sobie sprawę, że ze strony Janusza Korczaka to nie był zryw, ani nagły impuls, a on WŁAŚNIE TAK żył i nie mógł postąpić inaczej! Autorka książki Joanna Olczak-Ronikier przedstawiła bohatera nie jako pomnik z białego marmuru, a jako człowieka ze wszystkimi jego wątpliwościami i kompleksami, z jego niezwykłym darem literackim i z trudnymi poszukiwaniami metod kształcenia w dzieciach poczucia własnej wartości. Właśnie dlatego Stary Doktor stworzył w warszawskim domu dziecka pierwszą na świecie dziecięcą republikę, z własnym parlamentem i sądem, gdzie rozpatrywano skargi dzieci i gdzie one właśnie wydawały sprawiedliwy wyrok.

     — Tak więc główna wartość książki Joanny Olczak-Ronikier polega na tym, że udało jej się przybliżyć czytelnikowi postać Janusza Korczaka w jego ludzkim wymiarze. A poza tym jego portret widzimy na tle historii Polski XX wieku. Poznajemy życie różnych klas społecznych i mniejszości etnicznych w stolicy Polski, przeplatające się historie życia codziennego w Warszawie przed II wojną światową i podczas okupacji hitlerowskiej z wszystkimi jej okropnościami i tragediami. Historyczny aspekt książki polskiej pisarki nadał opowiadaniu o Januszu Korczaku wielkości i złożoności. Nawiasem mówiąc, niedawno w Moskwie otwarto wystawę pamięci Janusza Korczaka pt. „Nie ma dzieci. Są ludzie”. Odbyła się ona w ramach międzynarodowego festiwalu teatralnego „Gavroche”, gdzie zaprezentowano najlepsze spektakle teatrów dla dzieci z Warszawy, Wrocławia, Torunia, Białegostoku i Poznania. W ramach festiwalu zaprezentowano również spektakl „Kiedy będę mały” na podstawie twórczości Janusza Korczaka z repertuaru Wielkiego Teatru Dramatycznego w Petersburgu. To był prawdziwy artystyczny szok dla moskiewskiej publiczności. Myślę, że zainteresowanie życiem i twórczością wielkiego obywatela Polski nigdy nie wyczerpie się. Dziękuję Joannie Olczak-Ronikier za jej przepiękną, głęboką książkę. Cieszę się, że ukazała się ona w języku rosyjskim w Roku Literatury w Federacji Rosyjskiej.
    Mówiła Marina Rajkina, redaktor wydziału literatury i sztuki moskiewskiej gazety „MK”.

    Zobacz również:

    Swietłana Aleksijewicz otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury
    Tagi:
    dzieci, książka, Janusz Korczak, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz