02:07 18 Styczeń 2021
Polska
Krótki link
18332
Subskrybuj nas na

Polskie MSZ oświadcza, że wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego odnoszące się do relacji NATO-Rosja zostały niewłaściwie zinterpretowane.

W środę, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej" Waszczykowski oświadczył, że porozumienie NATO-Rosja z 1997 roku „było porozumieniem o charakterze politycznym, niezobowiązującym prawnie, podjętym w innych realiach międzynarodowych". Zaapelował też o „wyrównanie poziomu bezpieczeństwa".

W odpowiedzi rzeczniczka rosyjskiego resortu spraw zagranicznych Maria Zacharowa oświadczyła, że Moskwa uważa takie wypowiedzi za niebezpieczne i skrajnie prowokacyjne. Dodała też, że ma nadzieję, iż „NATO jest świadome konsekwencji zerwania tego fundamentalnego porozumienia z Rosją, a więc groźby zburzenia istniejącego systemu bezpieczeństwa".

Polskie MSZ przyjęło słowa Zacharowej „ze zdziwieniem" — Moskwa znów została  oskarżona o nadinterpretacje, nieadekwatną reakcją i dopatrywanie się zła, tam, gdzie go nie ma. Rzecznik polskiego MSZ-u Artur Dmochowski wydał oświadczenie, w którym pisze, że „Maria Zacharowa najwyraźniej niewłaściwie zrozumiała wypowiedź ministra Witolda Waszczykowskiego".

Dalej w oświadczeniu zaczynają się typowe pokrętne wypowiedzi: „Minister Waszczykowski nie odnosił się przecież do Aktu Stanowiącego NATO-Rosja, przyjętego w 1997 roku, lecz do deklaracji politycznej NATO, która dotyczy m.in. nierozmieszczania dużych jednostek wojskowych w Europie Środkowej. Wnioski wyciągnięte przez rzeczniczkę rosyjskiego MSZ były zatem całkowicie bezpodstawne".

Jednak tego igrania słowami „porozumienie", „akt", „deklaracja" wyraźnie nie zrozumiały tez Niemcy, które odebrały wypowiedzi Waszczykowskiego jako konfrontacyjne wobec Rosji posunięcie.

O tym, że Rosja poprawnie odczytała słowa polskiego ministra świadczą też jego poprzednie wypowiedzi, kiedy to sprawował funkcję wiceprzewodniczącego sejmowej komisji do spraw zagranicznych. Przypomnijmy, jakie wypowiedzi padły z jego ust na posiedzeniu, jakie miało miejsce 15 czerwca br.:

Uważamy wszelkie zobowiązania polityczne z 1990 r. i 1997 r., że zjednoczeniu Niemiec towarzyszy rzekomo cicha zgoda na nierozszerzanie NATO za nieobowiązujące. W 1997 r. akt NATO — Rosja zakładał polityczne zobowiązania, że na terenie nowych państw członkowskich nie będą stacjonować siły NATO ani nie będzie instalacji obronnych. Te zobowiązania nie obowiązują. Po pierwsze, były przyjęte jako zobowiązania polityczne, a nie prawnie wiążące. Po drugie, były przyjmowane bez nas. Nigdy nie godziliśmy się na tego typu ograniczenia, na to, żeby być krajem drugiej kategorii w NATO. Po trzecie, nowa sytuacja oznacza, że te porozumienia zostały złamane przez Rosjan, którzy zaatakowali Gruzję, a obecnie atakują Ukrainę.

Warto też zobaczyć, co internauci myślą w związku z kolejną aferą w najwyższych kręgach dyplomacji. Wypowiedzi nie specjalnie spodobały się trzeźwo myślącym Polakom:

Komentarze internautów na wypowiedź Waszczykowkiego
Komentarze internautów na wypowiedź Waszczykowkiego
Komentarz internauty - Waszczykowski
Komentarz internauty - Waszczykowski

Zobacz również:

Witold Waszczykowski: jesteśmy członkiem NATO klasy B
WSJ o zestrzelonym Su-24: po raz drugi w miesiącu NATO pozostało z boku
Sekretarz generalny NATO wezwał do zmiany zasad bezpieczeństwa w Europie
Ławrow: NATO i UE nie wyraziły ubolewania ani złożyły kondolencji
Tagi:
Sojusz Północnoatlantycki, Witold Waszczykowski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz