12:48 25 Wrzesień 2018
Na żywo
    Weterani II wojny światowej

    Rocznica wyzwolenia Warszawy. Pamiętać czy zapomnieć?

    © Zdjęcie : Ambasada FR w Polsce
    Polska
    Krótki link
    Grażyna Garboś
    71701

    17 stycznia przypada kolejna rocznica wyzwolenia Warszawy spod okupacji hitlerowskiej. Uczestnikami uroczystego składania wieńców przed Grobem Nieznanego Żołnierza pozostaną kombatanci żołnierskiej służby, skupieni głównie w organizacjach związkowych oraz Stowarzyszenie KURSK.

    17 stycznia przypada kolejna rocznica wyzwolenia Warszawy spod okupacji hitlerowskiej. Na zdjęciach i kadrach kronik sprzed 71 lat  widać szczęśliwe twarze ludzi, witających  polskich i radzieckich żołnierzy-wyzwolicieli. Czy polska stolica pamięta o tych bohaterach? Jak zamierza uczcić ich pamięć? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do redaktora naczelnego czasopisma „Głos Weterana i Rezerwisty" pana Marka Bielca.

    — Tegoroczne obchody wyzwolenia Warszawy odbędą się w nieco smutniejszej oprawie. Uczestnikami uroczystego składania wieńców przed Grobem Nieznanego Żołnierza pozostaną jak zwykle wierni kombatanci żołnierskiej służby, skupieni głównie w organizacjach związkowych. Niestety, po raz pierwszy zabraknie delegacji władz miejskich oraz asysty honorowej, której udziału odmówiono.

    Jako były żołnierz głęboko ubolewam nad tą nieprzemyślaną decyzją, jak i nad prowadzoną w społeczeństwie zakłamaną kampanią informacyjną o prawdzie tamtych dni.

    Ubolewam, że żołnierską krew miesza się z bieżącymi rozgrywkami politycznymi. Smutek mój jeszcze bardziej pogłębia zanik pamięci narodowej demonstrowany przez społeczeństwo Warszawy. Zastanawiam się, gdzie się podziali Ci dzielni ludzie, te rzesze społeczne, które pamiętają smutny czas okupacji i nieskrywaną radość na widok wkraczania wojsk polskich i radzieckich do stolicy.

    Gdzie są Ci ludzie, którzy z zapałem dźwigali na swoich barkach ciężar odbudowy tego dumnego miasta? Gdzie są ich dzieci, wychowywane w trudnych powojennych realiach życia? Czy wszystko to pójdzie w zapomnienie, kiedy nas zabraknie?  Czy żołnierska krew liczy się tylko wtedy, kiedy zagrożone jest życie społeczeństwa cywilnego, a potem szybko przechodzi w niepamięć?

    Możemy mieć dużo żalu do powojennej polityki ZSRR wobec naszego kraju, również do powojennych władz PRL, zwłaszcza w okresie najgorszym, jakim były lata 1945 — 1956. Ale czemu przekładamy go na zwykłych żołnierzy polskich czy radzieckich, którzy nieuwikłani w polityczne rozgrywki powojennego świata, oddawali swoje życie i przelewali krew w walce z najgorszym wrogiem, jakim był faszyzm. Pytam, czy to żołnierze są odpowiedzialni za krzywdy, jakich doznała Polska powojenna? Czemu wybaczyliśmy wszystkim krajom zachodnim i USA ich niegodną postawę w układach ze Stalinem w wyniku, których okazaliśmy się w takiej, a nie innej konfiguracji politycznej?

    Patrząc na reakcje dzisiejszych elit politycznych wobec wielu faktów, dotyczących tamtych czasów, zastanawiam się, czy kiedykolwiek pomyśleli oni, w jakim miejscu byliby dziś, gdyby nie krew poprzedniego pokolenia. Uważają siebie za porządnych ludzi, lecz jak pisał Pascal: "Dusza porządnego człowieka jest straszna". Coś w tym jest.

    My, żołnierze i kombatanci 17 stycznia będziemy zarówno przed Grobem Nieznanego Żołnierza, jak i Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich, aby oddać hołd tym niezłomnym bohaterom. My wiemy, co to jest żołnierski honor i godność.

    Apeluję do mieszkańców Warszawy, jeśli w sercach macie poczucie patriotycznych postaw, przyjdźcie i uczcijcie pamięć tych, dzięki którym jesteśmy w tym miejscu w wolnej Polsce. „Wolnym — jak pisał Wolter — jest naród, który nie daje się opętać żadnej demagogii".

    __

    Były to uwagi redaktora naczelnego „Głosu Weterana i Rezerwisty" pana Marka Bielca.

    Cieszy fakt, że oddając hołd wyzwolicielom Warszawy,  członkowie Związku Żołnierzy Wojska Polskiego nie będą 17 stycznia w odosobnieniu.  Również organizacja społeczna  „Stowarzyszenie  Kursk"  planuje  złożenie kwiatów pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza, na terenie Cmentarza Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich przy ul. Żwirki i Wigury i przed  pomnikiem Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w Parku Skaryszewskim.  

    Jutro  będzie opublikowany wywiad z przewodniczącym Stowarzyszenia, panem Jerzym Tycem.

     

    Zobacz również:

    W Mielcu zniknął pomnik wdzięczności Armii Czerwonej
    Pomnik Braterstwa Broni nie wróci na swoje miejsce
    Tagi:
    Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz