20:39 27 Styczeń 2020
Polska
Krótki link
Autor
14521
Subskrybuj nas na

Rozmowa korespondenta rozgłośni Sputnik Leonida Sigana z Jackiem Wilkiem, posłem na Sejm o projekcie referendum w sprawie imigrantów, zainicjowanym przez Kukiz'15.

— „Gospodarzem w Polsce nie jest obecna, ani żadna inna władza, tylko obywatele. To obywatele powinni decydować, czy i kogo przyjmujemy do naszej Ojczyzny." To hasło, które znalazłem na stronie internetowej, dotyczącej referendum w sprawie przyjmowania uchodźców do Polski. To inicjatywa Ruchu Kukiza.

— Nasza inicjatywa referendalna zmierza do tego, żeby przede wszystkim Polacy wypowiedzieli się w tej sprawie. Uważamy, że forma referendum jest najbardziej odpowiednia w tego typu sprawach. Nie powinien o tym decydować rząd, czy nawet parlament, ale to Polacy w ogólności powinni się wypowiedzieć w tej bardzo istotnej dla nas wszystkich sprawie. Mam nadzieję, że w związku z tym to referendum spotka się z dużym zainteresowaniem i liczę na pozytywny wynik.

— Pan Paweł Kukiz twierdzi, że po rozmowie z premier Beatą Szydło przekonał się, że rząd prowadzi politykę proimigracyjną. A w kampanii wyborczej wyraźnie wypowiadała się ona przeciwko przyjmowaniu imigrantów. Dlaczego zaszła taka zmiana stanowiska?

— My uważamy, że nowy rząd powinien bardzo stanowczo się w tej sprawie wypowiedzieć, ponieważ wybory pokazały, że mając tak wyraźną samodzielną większość, ma naprawdę silną legitymację do tego, żeby stanowisko poprzedniego polskiego rządu zmienić. I tutaj byliśmy rozczarowani, czy zaskoczeni tym, że ten nowy rząd zajmuje takie miękkie stanowisko, niemalże akceptuje poprzednie ustalenia. Próbuje je troszeczkę rozwodnić, ale zasadniczo nie zmienia podejścia do tych spraw. Stąd nasze wyraźnie inne podejście.

—  W Polsce szerzą się protesty przeciw przyjmowaniu imigrantów. Czy ten ruch będzie popierany przez Kukiz'15?

— My tak naprawdę nie jesteśmy przeciwnikami tego, żeby przyjeżdżali do nas obcokrajowcy. My jesteśmy przeciwko nielegalnym imigrantom socjalnym. A w szczególności jesteśmy przeciwnikami tego, żeby były narzucane Polsce kwoty przez Unię Europejską czy Niemcy. Określone kwoty, które Polska ma przymusowo, obowiązkowo przyjąć.

Akcja zwolenników przyjęcia przez Polskę uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Warszawie
© REUTERS / Franciszek Mazur/Agencja Gazeta
Na tym polega problem. Mimo, że to nie wynika z traktatów europejskich, to przyjęto tutaj taką zasadę i taką taktykę, że sprawa ta jest rozstrzygana nie w Polsce, nie w Warszawie, lecz gdzieś tam zagranicą, Brukseli i kraje muszą się na to zgodzić. Uważamy, że to Polska powinna o tym decydować jak i kogo przyjmuje na swoje terytorium, na jakich zasadach. Przy czym legalnych imigrantów, oczywiście tych, którzy przyjeżdżają do pracy, albo chcą założyć biznes, albo są turystami. A my jesteśmy przeciwnikami narzucania nam z góry określonych kwot tych nielegalnych imigrantów socjalnych.

Zobacz również:

Polska: KOD znów protestuje. Tym razem „w obronie Twojej wolności"
Polska pod specjalnym nadzorem
Tagi:
referendum, Paweł Kukiz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz