06:54 20 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Polska pomoc humanitarna dla Donbasu

    „Donbas łączy ludzi dobrej woli - i Polaków, i Finów i Szwajcarów"

    © Zdjęcie:
    Polska
    Krótki link
    Grażyna Garboś
    71762730

    Kilka miesięcy temu informowaliśmy w naszej audycji i na stronie internetowej radia Sputnik o pierwszym transporcie polskiej pomocy humanitarnej dla mieszkańców Donbasu, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Bractwo Prawosławne. I oto otrzymaliśmy informację, że trwają przygotowania do kolejnego transportu.

    „Człowiek jest wielki nie przez to, co ma,

    Lecz przez to, czym się dzieli z innymi."

    Jan Paweł II

    Tym razem będą to dwa TIR-y, z których jeden pojedzie do Ługańska, a drugi do Doniecka. O szczegółach akcji opowiedział jeden z jej organizatorów Eugeniusz Tkaczow, do którego korespondentka Sputnika dodzwoniła się akurat, kiedy był zajęty załadunkiem.

    Polska pomoc humanitarna dla Donbasu, zebrana przez Bractwo Prawosławne św. św. Cyryla i Metodego
    © Zdjęcie: Bractwo Prawosławne św. św. Cyryla i Metodego
    — Zanim porozmawiamy o nowym transporcie chciałabym wrócić do pierwszego. Otóż, internauci komentując naszą publikację o akcji, zadawali pytanie o gwarancje, że ta pomoc rzeczywiście dotrze do adresatów. Czy mają państwo możliwość kontroli? Kto zajmuje się rozdawaniem darów na miejscu?

    — Ten pierwszy samochód był dla mieszkańców Ługańska. Został skierowany do cerkwi w tym mieście, a rozdawaniem darów zajmuje się wydział humanitarny Ługańskiej eparchii. Na bieżąco przysyłane są zdjęcia, otrzymujemy sms-y i czytamy wpisy ludzi z podziękowaniami w sieciach społecznościowych.

    — Jak przebiegała zbiórka dla obecnego drugiego transportu pomocy?

    — Zbiórka dla obecnych dwóch TIR-ów była zorganizowana nie tylko przez warszawskie koła Stowarzyszenia. Była to akcja ogólnopolska. Przy czym chciałby, zaznaczyć, że nie tylko prawosławni wzięli w niej udział. Bardzo dużo katolików dołączyło się do zbiórki. Zresztą nikt nikogo nie pyta o światopogląd, gdy mowa jest o pomocy ludziom w potrzebie.

    Zbieraliśmy podobnie, jak do tej pory żywność, środki czystości, również ciepłą odzież. Szczególnie serdecznie chciałbym podziękować KGHM Polska Miedź SA. Górnicy dołączyli do nas. Osobiście dostarczyli cztery palety żywności. W obecnym transporcie zawieziemy też szpitalne elektryczne łóżka, zdalnie sterowane. Otrzymaliśmy je od fińskiej firmy, która życzy sobie pozostać incognito.

    Dzwonią do nas również z Niemiec, bo widzę, że my rzeczywiście dostarczamy pomoc ludziom potrzebującym, że ona realnie trafia do nich i jako wyraz zaufania proszą, żebyśmy zabrali ich pomoc humanitarną, którą oni w Niemczech zebrali dla Donbasu.

    — Skąd chętni pomóc, wspomniani darczyńcy z Niemiec lub Finlandii, dowiadują się o akcji?

    — W Facebooku na bieżąco wrzucamy informację o akcjach zbiórkowych, o dostarczeniu pomocy, zamieszczamy zdjęcia z rozdawania jej ludziom. Facebook jest obecnie ważną siłą reklamową, nieznającą granic.

    — Czy otrzymujecie jakieś wsparcie od władz lub organizacji społecznych?

    — Jako, że będziemy jechać przez Rosję w pomoc naszemu transportowi bardzo zaangażowała się rosyjska ambasada w Warszawie. Jej się należą szczególne podziękowania. Swoimi kanałami zaangażowała MSZ Rosji. Skontaktowano nas z rosyjską państwową organizacją, która zajmuje się międzynarodową pomocą humanitarną od Rosji EMERCOM. Z kolei EMERCOM jest związany z Ministerstwem do Spraw Nadzwyczajnych, które również oferuje swoją pomoc.

    Prawie codziennie ktoś dzwoni do mnie z Rosji z pytaniem, jak przebiega załadunek, czy czegoś potrzebujemy. Od razu czuje się wsparcie. Również dzwonią do nas z policji rosyjskiej, kiedy można będzie nas odebrać na granicy i ewentualnie konwojować. Mają nam też wskazać parkingi dla najlepszego noclegu. Krótko mówiąc przy organizacji tego transportu czujemy większe wsparcie i mamy nadzieję, że dojedziemy szybciej i bez problemów. Przecież jest to akcja humanitarna, która, według mojego przekonania, powinna mieć zielone światło.

    Chciałbym jeszcze wspomnieć, że przy obecnym transporcie bardzo pomaga nam szwajcarska fundacja Tabor, która, o ile dobrze pamiętam, już sama wysłała do Doniecka i Ługańska pięć ciężarówek po 10 ton każda.

    — Kiedy wyruszacie? Jaką trasą?

    — W danej chwili nie chciałbym jednak mówić, kiedy dokładnie wyruszamy, bo niestety są pewne grupy osób, które chcą nam przeszkodzić. Nie wiem, z jakiego powodu ci ludzie są niezadowoleni, że zawozimy tam paczkę makaronów, czy paczkę ryżu dla potrzebujących. Negatywnie przyjmują naszą akcję i nawet dzwonią z groźbami. Ale my nie zwracamy na to uwagi.

    Robimy dobrą sprawę.

    Zobacz również:

    Wiosna w Doniecku. Życie codzienne
    DRL poinformowała o odkryciu pod Debalcewem grobu ukraińskich żołnierzy
    Burmistrz Odessy i połowa rady miejskiej ma rosyjskie obywatelstwo
    Tagi:
    pomoc humanitarna, Donieck, Donbas, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz