23:43 19 Czerwiec 2018
Na żywo
    Nieśmiertelny pułk w Moskwie

    Polski akcent na pochodzie „Nieśmiertelnego pułku" w Moskwie

    © Sputnik . Host photo agency/Vladimir Vyatkin
    Polska
    Krótki link
    281446

    9 maja wieczorem, jeszcze w trakcie obchodów Dnia Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie, w sieci ukazała się fotografia chłopca trzymającego zdjęcie polskiego żołnierza, z podpisem: „Polski akcent w Moskwie". W tle mury Kremlu i tłumy biorące udział w akcji „Nieśmiertelny pułk".

    Nieśmiertelny Pułk w Nowosybirsku w 2015 roku
    © Sputnik . Host photo agency / Kirill Kuxmar'
    Sputnik zainteresował się zdjęciem, a przede wszystkim jego historią. Okazało się, że zdjęcie jest wynikiem akcji zainicjowanej przez nieformalną grupę zaprzyjaźnionych Rosjan i Polaków.

    Pan Jan Wsol, założyciel grupy «Do Rosji bez wizy», dziennikarz i bloger, zgodził się opowiedzieć Sputnikowi o szczegółach dotyczących zamieszczonej fotografii.

    — Jakiś czas przed obchodami 9 maja założyliśmy grupę na FB. Pomyśleliśmy, że dotrzemy do ludzi w Polsce, których przodkowie walczyli z nazizmem w II wojnie światowej, i jeśli mają zdjęcia, to my je prześlemy do Moskwy (w celu wzięcia udziału w akcji „Nieśmiertelny pułk"). Zgłosił się do nas pan Gabriel Budzyniak ze zdjęciem swojego dziadka i krótko opisał jego historię:

    „Mój Dziadek Stanisław Budzyniak, urodzony 11.09.1910, zmarł 26.09.1999. Walczył w partyzantce i kiedy front przyszedł, wstąpił do Wojska Polskiego i poszedł na szkołę oficerską, gdzie zdobył stopień podporucznika. Dostał mnóstwo medali, między innymi krzyż partyzancki."

    Zdjęcie i opis wysłałem do przyjaciela w Moskwie. On wydrukował fotografię, a jego syn niósł ją podczas pochodu „Nieśmiertelnego pułku" 9 maja w stolicy Rosji.

    Przyjaciel z Moskwy, o którym mowa, to pan Oleg Chursin, założyciel i administrator grupy СЛАВЯНСКИЙ МИР ПРОТИВ ФАШИЗМА (Słowiański świat przeciwko faszyzmowi), skupiającej prawie 20 tysięcy członków. To on jest autorem zdjęcia, które ukazało się w sieci.

    — Pierwsza reakcja Gabriela Budzyniaka na oprawioną już i gotową do pochodu fotografię: „Dzięki! Skąd to masz? To mój Dziadek!"

    Później w komentarzach na Facebooku wiele razy publicznie dziękował Olegowi, pisał o swoim szczęściu, o łzach wzruszenia, że udało się oddać hołd jego dziadkowi, który był bohaterem. Jest to prawdziwa historia o tym, jak zwykli ludzie, Polacy i Rosjanie, chcą i mogą okazywać sobie przyjaźń i razem działać.

    Młody Rosjanin ze zdjęciem polskiego żołnierza na Placu Czerwonym w Moskwie.
    Młody Rosjanin ze zdjęciem polskiego żołnierza na Placu Czerwonym w Moskwie.

    - Czy zgłosiło się więcej chętnych? A może na Placu Czerwonym pojawiło się więcej takich „polskich akcentów"?

    — Śledząc media, na ile mogłem, nie widziałem więcej takich przypadków. Mam jednak ciągle w pamięci zeszłoroczne obchody Dnia Zwycięstwa, w których strona polska oficjalnie nie brała udziału, a jednak w relacji TV dało się dostrzec Polaków w polskich mundurach wojskowych. Fakt, że w tym roku po raz pierwszy próbowaliśmy taki pomysł zrealizować, i może trochę nieporadnie… Stąd tylko jedno zdjęcie…

    Wielu grupowiczów publikowało też zdjęcia swoich przodków bezpośrednio w grupie Nieśmiertelny Pułk.

    - Tego roku „Nieśmiertelny pułk" po raz pierwszy odbył się w Warszawie. Co Pan sądzi o tej inicjatywie, czy ma szansę na owocną kontynuację w przyszłych latach? Czy będą chętni?

    — Organizator marszu, ambasada FR, zapowiedziała, ze marsz będzie kontynuowany w następnych latach. Inicjatywa jest słuszna i godna wspierania! Jeśli chodzi o chęć uczestnictwa… grupa na FB „Nieśmiertelny Pułk — Bessmiertnyj Polk", którą założyliśmy bodaj dwa tygodnie przed marszem, zgromadziła ponad 500 osób! A nowych grupowiczów wciąż przybywa…

    Teraz, po marszu, będziemy działać dalej. Planujemy ciągłą akcję pamięci o grobach polskich i rosyjskich żołnierzy w Polsce. Chcemy zmobilizować młodzież i starszych, żeby przy każdej okazji (święta, rocznice) składali kwiaty, zapalali znicze, dbali o porządek w miejscach spoczynku bohaterów.

    „Moi Drodzy. Nieśmiertelny Pułk przeszedł, złożyliśmy kwiaty, zapaliliśmy znicze… Jednak nie możemy teraz zapomnieć o tych, którzy walczyli i oddali za nas życie! Jesteśmy im winni nieustającą pamięć i szacunek! Dlatego właśnie nasza grupa będzie istniała dalej. Będziemy wspólnie czcić pamięć żołnierzy polskich, rosyjskich oraz wszystkich, którzy poświęcili swoje zdrowie i życie dla nas! Groby Bohaterów są wśród nas, nie zapominajmy o Nich!…" — czytamy na stronie grupy.

    - Krótkie pytanie: Po co to wszystko robicie?

    — Chcemy zrobić coś dobrego dla Polski, a jako wierzący powiem, że „chcę sobie zgromadzić skarby w niebie". Martwi mnie to, co dzieje się z Polakami jako narodem. Martwią mnie znieczulica, fałsz. I choć wiem, że w pojedynkę świata nie zbawię, to jednak próbować trzeba!

    Zobacz również:

    Akcja "Nieśmiertelny Pułk" w Rosji i za granicą
    Dzień Zwycięstwa. Warszawa dołączyła do akcji "Nieśmiertelny Pułk"
    „Nieśmiertelny Pułk" w centrum Kijowa
    Podczas akcji „Nieśmiertelny pułk” w Kijowie rozpylono gaz łzawiący
    W Pekinie po raz pierwszy odbyła się akcja „Nieśmiertelny pułk”
    Tagi:
    facebook, Nieśmiertelny pułk, Polska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz