04:14 09 Grudzień 2019
Kubek z podwójnym dnem i pierścionek znalezione w Muzeum Auschwitz

Szokujące odkrycie w Muzeum Auschwitz. Drogocenności w emaliowanym kubku

© AFP 2019 / Bartosz Siedlik
Polska
Krótki link
Autor
686
Subskrybuj nas na

W Muzeum Auschwitz w Oświęcimiu dokonano niezwykłego odkrycia. W jednym z eksponatów - emaliowanym kubku należącym do jednego z więźniów obozu - zauważono podwójne dno, a w nim schowaną złotą biżuterię - pierścionek i łańcuszek.

Z Pawłem Sawickim, pracownikiem biura prasowego Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau, rozmawiała korespondentka radia Sputnik Irina Czajko.

— W jakich okolicznościach dokonano tego odkrycia?

— Co jakiś czas przedmioty pokazywane odwiedzającym muszą przejść przez konserwatorski przegląd. Musimy znać stan ich zachowania. Podczas takich prac zabezpieczających naczynie emaliowane, które znajduje się na wystawie głównej w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym, dzisiaj w miejscu pamięci, znaleźliśmy ten niezwykły kubek.

Naczynie miało podwójne dno, ktoś schował tam cenne dla siebie przedmioty i dopiero dzięki upływowi czasu, ponieważ te materiały ulegały stopniowej degradacji, można było znaleźć odkryć ten schowek.

— Upłynęło już ponad 70 lat od wyzwolenia hitlerowskiego obozu Auschwitz-Birkenau przez Armię Radziecką, wciąż zdarzają się przypadki natrafiania na ukryte przez ofiary przedmioty. Kim były te ofiary i o czym świadczą te znaleziska?

— W tym konkretnym przypadku wiemy bardzo niewiele. Po pierwsze znamy cechę złota. Tam jest oznaczona próba, zarówno na pierścionku, jak i na zawiniętym w pergamin łańcuszku. Oba przedmioty były zawinięte w płótno — podejrzewamy, że po to, aby nie wydawały dźwięków przy uderzeniach w naczynie, nie stukały, nie brzęczały, żeby nie można było ich odnaleźć.

A więc znamy cechę, która wskazuje, że były to rzeczy wyprodukowane w Polsce pomiędzy 1921 a 1931 rokiem.

A to drugie denko, które zostało doczepione do kubka — jest tam nazwa polskiej firmy, która produkowała słodycze i kakao w okresie międzywojennym. Więc przedmiot wiąże się z Polską. Najprawdopodobniej właściciel, albo właścicielka, tego kubka był osobą pochodząca z Polski. A przecież wiemy, że tylko Żydzi deportowani do Auschwitz na zagładę przez Niemców brali ze sobą mienie. Na tym polegało całe oszustwo: mówiono im, że będą przesiedlani, że jadą do pracy. Więc oni brali ze sobą dobytek.

Więc jest ogromne prawdopodobieństwo, że ten kubek i biżuteria należały do jakiegoś polskiego Żyda, polskiej Żydówki, deportowanych na zagładę do Auschwitz. Symbolikę tego znaleziska można różnie interpretować. Po pierwsze widzimy, że ta osoba miała świadomość rabunku, tzn. ukrywała kosztowności przed zrabowaniem. Ci ludzie wiedzieli, że Niemcy zabierają kosztowności ludziom, ale z drugiej strony fakt, że ta osoba ukryła biżuterię w tym kubku i miała go ze sobą podczas przesiedlenia, w jakiś sposób świadczy też o jakiejś resztce nadziei — ta osoba miała nadzieję, że biżuteria może się jeszcze przydać w czarnej godzinie, w jakiejś trudnej sytuacji.

Każde znalezisko opowiada trochę inną historię. Z jednej strony dzięki pracom konserwatorskim możemy znaleźć tego typu przedmioty w obiektach, które mamy na miejscu, z drugiej strony cały czas odnajdujemy przedmioty w terenie, ponieważ wiele rzeczy znajduje się gdzieś w ziemi, a ta ziemia cały czas pracuje, oddając różne drobiazgi, ale oczywiście mamy też dary przekazywane przez byłych więźniów, przez ich rodziny, zawsze towarzyszy im jakaś osobista historia, wiemy, do kogo one należały, więc przedmiot opowiada nam historię konkretnej osoby. W tym przypadku, ale również w bardzo wielu innych przypadkach, właściciele przedmiotów, które mamy w naszych zbiorach, pozostają anonimowi, i to też symbolizuje świat zagłady dokonanej przez niemieckich nazistów, bo oni chcieli unicestwić nie tylko tych ludzi, ale też ich tożsamość. Musimy więc upamiętniać zarówno nazwiska tych, których znamy, jak i te wszystkie anonimowe osoby, które zostały zamordowane w Auschwitz.

Zobacz również:

Georadar zlokalizował legendarną Bursztynową Komnatę
Zagadka Bursztynowej Komnaty rozwiązana?
Somalia w centrum Europy. Nielegalny ukraiński bursztyn już w Polsce
Znaleziono bramę do Bursztynowej Komnaty
Tagi:
muzeum, nazizm, Polska, Oświęcim
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz