19:29 23 Sierpień 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 23°C
Na żywo
    Marsz KOD w Warszawie

    Widmo agresji militarnej Rosji na wzór atlantyckiej histerii wojennej

    © REUTERS/ Kacper Pempel
    Polska
    Krótki link
    Wiktor Bezeka
    4548303

    Marsz KOD-u w Warszawie z udziałem polskiej opozycji oraz tak zwane przesłanie solidarności do narodów Unii Europejskiej w rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 roku, podpisane przez byłych prezydentów i opozycjonistów, były tematem rozmowy radia Sputnik z polskim działaczem społecznym i publicystą Mirosławem Orzechowskim.

     — Jak Pan ocenia manifestację KOD-u? Jakie ma ona znaczenie dla Polaków?

    Jarosław Kaczyński
    © AP Photo/ Czarek Sokolowski
    To była ekspresja opozycji, która hołduje tamtemu terminowi, tej dacie. Jednocześnie był to wyraz opozycji przeciwko PiS-owi. To jest efekt transparentu politycznego. Jakie to miało znaczenie, będzie widać na najbliższych wyborach, bo w gruncie rzeczy cezurą czasu i zdarzeń są wybory. Zobaczymy, jak będzie. Polacy są w porównaniu z resztą Europy narodem, który niezbyt chętnie uczestniczy w wyborach. Nie cieszą się one zbyt wielką frekwencją. Tak czy inaczej, marsz, który odbył się 4 czerwca, jest tylko prezentacją kondycji w środowisku opozycyjnym i nie jest zapowiedzią niczego. Powtórzę, o wszystkim decydują wybory.

     — Autorzy listu do narodów Unii Europejskiej podkreślają między innymi, że „w społeczeństwie narasta obawa przed obcymi… Powraca widmo militarnej agresji ze strony imperialistycznej Rosji". Jak Pan uważa, na ile poważnie społeczeństwo polskie odbiera tzw. „widmo militarnej agresji" ze strony Rosji?

    — To jest dowód kompletnego braku rozeznania w sytuacji w świecie, także w Europie. Posłanie próbuje się odwołać do pamiętnego apelu do narodów Europy z czasów Solidarności, kiedy Polska i Europa były pod rządami totalitarnymi. Dzisiaj każdy, kto uważa, że można budować Europę pokoju bez udziału Rosji, przejawia kompletny brak świadomości tego, co potrzebne jest Europie.

    Manifestacja KOD w Warszawie
    © REUTERS/ Kacper Pempel
    Dzisiaj nie da się budować pokoju w Europie i w świecie bez udziału Rosji. Wszystkie siły, świadome tego stanu rzeczy, muszą brać pod uwagę to, że trzeba sięgać do porozumienia. Tym bardziej Polska powinna zadbać o to, aby nie być odseparowaną od podziałów wpływów pokoju w Europie przez odgradzanie się od Rosji. Rosja z racji swojego uczestnictwa w historii Europy i obecnego potencjału militarnego, a także potencjału pokoju, który z sobą niesie — co dostrzega papież Franciszek — musi być uczestnikiem rozważań na temat pokoju w Europie. Rosja jest osią porozumienia międzynarodowego. Kto tego nie rozumie, nie powinien brać się do polityki. Jednocześnie Rosja jest dzisiaj źródłem odnowy chrześcijaństwa.

    Święto Niepodległości, 11 listopada 2014
    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Odwołując się do widma groźby militarnej ze strony Rosji, autorzy listu liczą na zupełnie nieuzasadnione poczucie stabilności światowej opartej o mity interwencjonizmu amerykańskiego, które legnie w gruzach, ponieważ jest oparte tylko i wyłącznie na percepcji takiego wzoru atlantyckiego, który może przynieść pokój tylko przez dominację nad światem.

    Polska jest krajem i Polacy są narodem opartym o kulturę związaną z tradycjami chrześcijańskimi, ze źródłami kultury europejskiej, w której Rosja jest nieodłącznym członem, i my jako bratnie narody musimy na to zwracać szczególną uwagę, a nie na odległe atlantyckie wzorce w tym wypadku histerii wojennej. Bo z taką mamy akurat do czynienia. Amerykańskie wzywanie do konfrontacji, do wojny jest zgubne dla Polski. Każda konfrontacja sił w Europie będzie się toczyła na terenie Polski.

    Zobacz również:

    Marsz KOD w Warszawie: „Wszyscy dla Wolności"
    Polska: KOD stawia na własne media
    Polska zakazała dziennikarzowi Leonidowi Swiridowowi wjazdu do Schengen do 2020 roku
    Waszczykowski: Nie interesuje mnie opinia KE
    Między Waszczykowskim i Fellinim
    Spotkanie Waszczykowski-Andriejew: klucze są w drugiej kieszeni
    Tagi:
    Komitet Obrony Demokracji, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz