13:13 17 Lipiec 2018
Na żywo
    Jarosław Kaczyński

    „Państwo prawa nie musi być państwem demokratycznym"

    © REUTERS / Agencja Gazeta/Kuba Atys
    Polska
    Krótki link
    202414

    — Polacy mają prawo do zmiany, mają prawo do naprawy Rzeczypospolitej, do budowy jej nowego, lepszego, korzystniejszego dla zdecydowanej większości Polaków, kształtu - podkreślał prezes PiS Jarosław Kaczyński w Warszawie.

    Nawiązał do toczącego się obecnie sporu politycznego w Polsce. Wyraził pogląd, że pojęcia „demokratyczne państwo prawa" i „państwo prawa" to nie to samo.

    Agnieszka Wołk-Łaniewska
    © Zdjęcie : Igor Motowiłow
    — W dokumentach, w szczególności tych unijnych, nie mówi się o demokratycznym państwie prawa, nie mówi się o naszej konstytucji. Mówi się o państwie prawa, a każdy, kto zna historię, historię doktryn polityczno-prawnych, historie teorii prawa, a tak się zdarzyło, że kiedyś się tym zajmowałem, wie, że to nie znaczy to samo, to jest coś zupełnie różnego — dowodził szef PiS.

    Według Jarosława Kaczyńskiego „państwo prawa nie musi być państwem demokratycznym". Jako przykład podał tzw. drugie Cesarstwo Niemieckie, które nie było państwem demokratycznym.

    Podkreślił, że „regulacja naszego życia" należy do wybieranych przez suwerena, czyli naród — parlamentu i prezydenta. — Te dwa organy państwa odpowiadają za tworzenie prawa — tworzą prawo, tworzą ustawy, które regulują życie społeczne i życie publiczne — powiedział Kaczyński.

    Leszek Miller
    © Sputnik . Leonid Sviridov
    Święto Niepodległości, 11 listopada 2014
    © AP Photo / Alik Keplicz
    — Jeżeli więc mamy mieć demokratyczne państwo prawa, to żaden organ państwa, w tym i Trybunał Konstytucyjny nie może lekceważyć ustaw. A przecież ten spór toczy się dzisiaj o to, iż Trybunał, a może dokładniej jego prezes, uznał, że ustawa z grudnia zeszłego roku, ustawa bezpośrednio legitymizowana, jakby ustawa wykonawcza w stosunku do konstytucji, do art. 197, w gruncie rzeczy nie obowiązuje. Można ją uchylić bez żadnej procedury, można powiedzieć, że jej po prostu nie ma — powiedział prezes PiS.

    Jego zdaniem w tym momencie została złamana konstytucja i zasady demokratycznego państwa prawa. — Trybunał Konstytucyjny w tym momencie uznał się za suwerena, za kogoś, kto jest ponad innymi władzami i za instytucję, która w gruncie rzeczy może działać na zasadach arbitralnych — powiedział Kaczyński. — To oni łamią konstytucję, to oni odrzucają tę formułę, która jest w art. 2 naszej konstytucji — demokratyczne państwo prawa — podkreślił.

    Barack Obama Warszawa
    © AFP 2018 / Fred Dufour
    Jarosław Kaczyński podkreślił, że PiS jest „ostatnią siłą polityczną", która byłaby „gotowa sprzedać polską suwerenność".

    Jak dodał „Polska może zawierać różne układy, może iść także na różne kompromisy, ale Polska musi pozostać suwerenna, musi pozostać państwem Polaków i musi być krajem, który ma szanse rozwojowe, a nie jest (…) zapleczem z tanią siła roboczą dla tych bogatszych od nas". — Na to się nie zgadzamy — oświadczył.

    Zobacz również:

    Zagrożenia egzystencjalne ministra Waszczykowskiego
    Panie Donaldzie Tusku! Dlaczego Pan mnie inwigilował?
    Waszczykowski: Nie interesuje mnie opinia KE
    Waszyngton oskarża Rosję o prześladowanie Tatarów
    Waszczykowski: Putin wie, że tarcza antyrakietowa nie zagraża rosyjskiemu bezpieczeństwu
    Putin złoży wizytę w agencji Sputnik
    Tagi:
    Prawo i Sprawiedliwość, Trybunał Konstytucyjny, Unia Europejska, Jarosław Kaczyński, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz