16:01 16 Październik 2018
Na żywo
    Polski czołg PL-01

    PL-01 vs. „Armata”: czołgowa zabawka Polski

    © Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Narodowej
    Polska
    Krótki link
    2414148

    Najnowszy trend nadawania współczesnemu sprzętowi wojskowemu futurystycznego wyglądu nie zawsze jest uzasadniony możliwościami technologicznymi, lecz demonstruje chęć przemysłu obronnego do nadążania za modą.

    Rosyjski kanał telewizyjny Zvezda dokonał oceny czołgu PL-01, który jest przedstawiany w mediach jako „zabójca Armaty”, i porównał go do „potencjalnej ofiary” rosyjskiej maszyny.

    Polski czołg PL-01 został stworzony przez firmę zbrojeniową OBRUM i brytyjską firmę BAE Systems na bazie podwozia szwedzkiego bojowego wozu piechoty Strf 90. Technologiczny model demonstracyjny czołgu został po raz pierwszy zaprezentowany publiczności trzy lata temu na wystawie w Kielcach. Rozpoczęcie produkcji PL-01 planowane jest do 2018 roku. W tym roku zaplanowano wypuszczenie przynajmniej jednego „działającego” czołgu — funkcjonalnej maszyny pilotażowej, na której możliwe będzie przeprowadzenie prób. Jednak pod znakiem zapytania stoi nie tylko realizacja tego planu, ale także zdolność maszyny do wykonywania swoich podstawowych funkcji.

    Chodzi o to, że bazą dla polskiego czołgu był bojowy wóz piechoty wojsk lądowych Szwecji Strf 90, który powstał w 1984 roku. Tak więc nie jest jasne, czy polski czołg będzie w stanie wykonywać funkcje właśnie czołgu, czyli być główną jednostką szturmową na polu bitwy.

    Ponadto szwedzki prototyp ma takie cechy jak słaby pancerz, koncentruje się na przewozie desantu, a także posiada nieznaczną pod względem mocy broń przeznaczoną przede wszystkim do wsparcia oddziałów szturmowych w bezpośredniej walce. W połączeniu ze słabym silnikiem — tylko około 550 koni mechanicznych — to nie wygląda zbyt przydatnie jak na współczesne warunki.

    Polskie media, opisując PL-01, używają termin  „zabójca Armaty”, co ma na celu sugerować wyższość przeróbki szwedzkiego bojowego wozu piechoty nad rosyjskim czołgiem.

    Jednak porównanie ekspertów nie potwierdza groźnie brzmiącej nazwy czołgu.

    „Zabójca Armaty” raczej nie będzie nawet w stanie zbliżyć się do swojej „ofiary”: potężne 125-mm działo nie dopuści PL-01 nawet na odległość radiolokacyjnej widoczności — uważa rosyjski ekspert Giennadij Nieczajew. — Obecność w rosyjskiej maszynie systemu dynamicznego pancerza reaktywnego czwartej generacji, który zdolny jest do odbijania z prawdopodobieństwem ponad 95% wszystkich rodzajów strzałów z granatników przeciwpancernych, podkalibrowych pocisków przeciwpancernych, zastosowanie systemu aktywnej obrony najnowszej generacji, antenowego szyku fazowanego i wielu innych nie tylko współczesnych, lecz rewolucyjnych rozwiązań stawia „Armatę” wyżej, biorąc pod uwagę większość opracowań. A już tym bardziej, gdy chodzi o przebudowany bojowy wóz piechoty z 1984 roku…”

    Jedyną przewagą polskiego czołgu nad rosyjską „Armatą” stanowi nadlufowa obudowa broni, stylizowana na kosmiczny blaster, i oryginalne zaokrąglenia korpusu.

    Zobacz również:

    Czołg Armata w sprzedaży w internecie
    Czołg „Armata” na drukarce 3D?
    Ekspert: Czołg Armata przewyższa Abramsa i Leoparda
    Tagi:
    PL-01, czołg, Armata, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz