07:02 18 Czerwiec 2019
Anakonda-2016

Der Spiegel: NATO jest zaniepokojony polską rusofobią

© AFP 2019 / Janek Skarzinski
Polska
Krótki link
12685

Rozpoczynające się w Polsce wielkoskalowe ćwiczenia wojskowe „Anakonda-16” niepokoją kierownictwo Sojuszu Północnoatlantyckiego ze względu na możliwe pogorszenie stosunków z Rosją, pisze "Der Spiegel", powołując się na przedstawicieli NATO.

Litewski żołnierz podczas ćwiczeń wojskowych NATO Saber Strike na Litwie
© AFP 2019 / Petras Malukas
W Kwaterze Głównej jest nerwowo — pisze Matthias Gebauer w artykule „W morderczym uścisku anakondy”. Według dziennikarza „Spiegla” scenariusz manewrów przewidujący obronę wspieranej przez sojuszników Polski przed atakiem ze strony Rosji wpisuje się w generalną linię NATO, bo „po aneksji Krymu Sojusz postawił na odstraszanie Moskwy”. Ale NATO nie jest z manewrów Anakonda zadowolony. Źródła „Spiegla” w Kwaterze Głównej krytykują bowiem, że zbyt wyraźnie podkreślony jest antyrosyjski charakter ćwiczeń. „Jest jasne, że stosunki z Rosją są trudne, ale tu bez potrzeby ćwiczy się reakcje na (rosyjskie) zagrożenie”.

Ponadto prowadzenie manewrów w przededniu szczytu NATO w Warszawie to o krok za daleko, uważa sojusz.

— Formalnie „Anakonda” to narodowe ćwiczenia, ale pod naciskiem Warszawy wzięły w nich udział prawie wszystkie kraje NATO, przede wszystkim Stany Zjednoczone, w związku z tym manewry utożsamiane są z ćwiczeniami NATO — pisze gazeta. — Ale dla sojuszu moment został wybrany pechowo: podczas gdy Bruksela podkreśla, że zamierza w jakiś sposób odbudować dialog z Moskwą, w Polsce rozgrywa się wojna.

Na oficjalnej stronie projektu NATO Anakonda-16 w Polsce pojawił się komunikat prasowy o tragicznym wypadku, w wyniku którego zmarł cywil.
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Według „Spiegla” kraje NATO zakulisowo próbowały wpłynąć na władze w Warszawie, by złagodziły antyrosyjską retorykę. W tym kontekście pada nazwisko szefa niemieckiej dyplomacji Franka-Waltera Steinmeiera, który prosił Polaków o powściągliwość. Bezskutecznie. „Steinmeier i inni partnerzy musieli przyjąć do wiadomości, że nowy polski rząd będzie się trzymał antyrosyjskiego kursu” — pisze „Spiegel”.

Tygodnik dodaje, że właśnie w ten sposób Polska może zatruć szczyt NATO, który odbędzie się w lipcu w Warszawie.

Rozbieżności pojawiły się także podczas niedawnej wizyty w Polsce sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga. Podczas gdy Stoltenberg mówił o rozmieszczaniu jednostek sojuszu w kraju na zasadzie rotacji, prezydent Andrzej Duda zażądał stworzenia stałych baz. A kiedy sekretarz generalny z dumą ogłosił, że do Polski zostanie wysłana bezprecedensowa liczba wojsk, odpowiedziano mu, że tę liczbę jeszcze trzeba omówić.

„Zdaniem Berlina Polska celowo stawia na prowokację” — pisze „Spiegel”, tłumacząc fakt, że na Anakondę zaproszono żołnierzy z Gruzji i Ukrainy, krajów, którym „odmówiono przyjęcia do NATO, by nie drażnić Rosji”. „Jednakże Polacy się z tym nie liczą. Fundamentalny akt Rosja-NATO Warszawa uznała za przestarzały” — zaznacza Matthias Gebauer.

Zobacz również:

Sex na tarczy
Szef BBN: Polityka Rosji w obecnym kształcie stanowi dla Polski zagrożenie
Polska wzmacnia kontrolę na granicy z Rosją
Tagi:
Anakonda-2016, NATO, Andrzej Duda, Jens Stoltenberg, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz