10:33 16 Sierpień 2018
Na żywo
    Polska obchodzi Święto niepodległości

    Jak PiS wpadło w pułapkę w polityce zagranicznej?

    © AP Photo / Alik Keplicz
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    11632

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z profesorem Adamem Wielomskim.

     Prasa zachodnia niemal codziennie zamieszcza publikacje ostro krytykujące władze w Warszawie. W środę wielki niemiecki tygodnik „Spiegel" przestrzegał, że Polska może zatruć szczyt NATO w Warszawie.

    Według tego wydania w Kwaterze Głównej NATO rośnie obawa, że manewry „Anakonda" utrudnią reanimację dialogu z Rosją. Dlatego też Sojusz naciska na Polskę, by powstrzymała antyrosyjską retorykę. Jak Pan sądzi, może to tylko wołanie na puszczy?

    Jarosław Kaczyński
    © AP Photo / Czarek Sokolowski
     Myślę, że ten głos niemieckiej gazety jest charakterystyczny i wpisuje się w dwugłos panujący w samym NATO. Chodzi mi o pewną sprzeczność interesów i zachowań w stosunku do Rosji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Niemcami. Bowiem Niemcy wydają się niezainteresowane eskalacją konfliktu z Rosją i są gotowe dogadać się z Władimirem Putinem w kwestiach dotyczących Ukrainy i wzajemnego podziału wpływów między różnymi krajami w Europie.

    Niemcom przede wszystkim chodzi o kontakty gospodarcze z Rosją, w związku z czym nie są zainteresowane eskalacją konfliktu z Rosją. 

    Donald Trump i Hillary Clinton
    © REUTERS / Scott Audette / Javier Galeano
    Inaczej wygląda polityka Stanów Zjednoczonych. Amerykanie właściwie nie mają większych kontaktów ekonomicznych z Federacją Rosyjską i u nich dominuje czynnik o charakterze politycznym.

    Myślę, że na radykalizację amerykańskiego stosunku w interesującej nas kwestii wielki wpływ mają zbliżające się wybory prezydenckie. Konkretnie pojawienie się konserwatywnego kandydata z ramienia Partii Republikanów Donalda Trumpa, który udzielił kilku wypowiedzi świadczących o chęci znalezienia jakiegoś kompromisu i dogadania się z Rosją.

    Uważam, że amerykańska dyplomacja jest teraz zainteresowana eskalacją tego konfliktu, dlatego że Barack Obama chce w ten sposób wykazać, że Trump nie zna się na polityce zagranicznej, proponuje błędne rozwiązanie. A rozwiązaniem słusznym jest droga konfrontacji, którą to drogę obrałaby zapewne Hillary Clinton, kandydatka Partii Demokratycznej, czyli tej samej partii, z której pochodzi Barack Obama.

     Powołam się na inną dzisiejszą publikację. „The Washington Post" twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość oraz jego lider Jarosław Kaczyński mogą zatruć swą własną wizytówkę, którą ma być szczyt NATO w Warszawie. Ich obecne działania mogą przemienić się w debatę na temat inny niż zagrożenie ze strony Rosji, a mianowicie chodzi o zasady demokracji w Polsce.

    Agnieszka Wołk-Łaniewska
    © Zdjęcie : Igor Motowiłow
    Na oficjalnej stronie projektu NATO Anakonda-16 w Polsce pojawił się komunikat prasowy o tragicznym wypadku, w wyniku którego zmarł cywil.
    © AP Photo / Czarek Sokolowski
     Prawo i Sprawiedliwość wpadło w pewną pułapkę dotyczącą polityki zagranicznej.

    Chodzi mianowicie o to, że z jednej strony chce prowadzić politykę agresywnie antyrosyjską w sojuszu z USA, a z drugiej strony zaplątało się w konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego, nie rozumiejąc jakby w pierwszej chwili, że kwestia Trybunału, czy w ogóle szerzej sądownictwa konstytucyjnego, jest bardzo istotna dla amerykańskiej mentalności politycznej z tego względu, że protestancka, purytańska koncepcja świata jest bardzo silnie osadzona w starotestamentowej władzy Sędziów.

    Ten fakt w PiS zlekceważono, nie zwrócono na niego uwagi. Jarosław Kaczyński znalazł się w takiej sytuacji, że geopolitycznie postawił całkowicie na Stany Zjednoczone, a z drugiej strony wszedł w konflikt polityczny, który moim zdaniem do niczego nie był mu potrzebny i który powoduje, że USA bardzo nieprzyjaznym okiem patrzą na to, co się dzieje.

    Powiem szczerze, nie bardzo widzę, w jaki sposób rząd PiS chce z tej sprzeczności wyjść.

    Nie może nagle zmienić całej koncepcji swojej polityki zagranicznej, bo to by oznaczało de facto zerwanie kluczowego dla niego sojuszu z USA. Z drugiej strony nie może ustąpić w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, bo to oznaczałoby kompromitację w oczach swoich wyborców poprzez ulegnięcie naciskom PO, liberalnych mediów i KOD-u.

    Nie mam zielonego pojęcia, jaki pomysł mają władze PiS na rozwiązanie tej wewnętrznej sprzeczności w swojej polityce.

    Zobacz również:

    Putin odwiedzi Finlandię przed szczytem NATO
    Polska zakazała dziennikarzowi Leonidowi Swiridowowi wjazdu do Schengen do 2020 roku
    Putin to skarb
    Zagrożenia egzystencjalne ministra Waszczykowskiego
    Nauki ze Swiridowa: „bezpieczeństwo jest najważniejsze”
    Środkowy palec dla ministra Waszczykowskiego
    Trzy razy „P": Polska, Putin, Piskorski
    Tagi:
    Anakonda, Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, Komitet Obrony Demokracji, Trybunał Konstytucyjny, szczyt NATO, bazy NATO, NATO, Donald Trump, Władimir Putin, Hillary Clinton, Jarosław Kaczyński, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz