19:16 22 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Pomników Polaków zabitych na Wołyniu, Gdańsk

    Rzeź Wołyńska: Pretekst do wysuwania żądań terytorialnych względem Ukrainy

    © Zdjęcie: Stako
    Polska
    Krótki link
    1222031165

    Obrońca praw człowieka Michaił Joffe na antenie radia Sputnik wyraził opinię, że inicjatywa polskich parlamentarzystów dotycząca uchwalenia 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich OUN-UPA ma charakter wyłącznie polityczny.

    „Istnieją dwie wersje wydarzeń. 11 lipca 1943 roku członkowie UPA zaatakowali około 150 polskich wsi i z zimną krwią zabili osoby niebędące Ukraińcami. Według różnych danych zginęło wówczas od 30 do 80 tys. osób. Jednocześnie ukraińscy historycy twierdzą, że tę tragedię poprzedził atak Armii Krajowej na wsie zamieszkałe przeważnie przez Ukraińców, a UPA po prostu podjęła działania w odwecie" — powiedział  na antenie radia Sputnik historyk i obrońca praw człowieka, szef Centrum Pomocy Prawnej Rodakom „Moskwa-Rosjanie" Michaił Joffe. 

    Obrońca praw człowieka podkreślił, że w Polsce ta kwestia była wielokrotnie poruszana. Jednak w tym przypadku nie ma ona charakteru prawnego. 

    „Za międzynarodowe przestępstwa odpowiedzialność ponosi państwo, w którego imieniu działały te czy inne formacje zbrojne. Wówczas trwała II wojna światowa, UPA była uzbrajana przez nazistów. Wiemy o Szuchewiczu oraz innych „bohaterach" gloryfikowanych obecnie na Ukrainie. W tej sytuacji odpowiedzialność spoczywa na państwie, lecz w czasie II wojnie światowej państwo ukraińskie nie istniało. Dlatego mówienie o odpowiedzialności Ukrainy jest kompletnym analfabetyzmem prawnym. W tym przypadku ma to charakter czysto polityczny, chodzi o żądanie od Ukrainy rekompensaty lub zajęcie części terytorium należącego do Polski w okresie przed 1 września 1939 roku. Myślę, że cel jest właśnie taki" — powiedział obrońca praw człowieka. 

    Według słów Michaiła Joffe Polska w tym przypadku idzie drogą państw bałtyckich, które żądają od Rosji rekompensaty za „okupację" w okresie rządów władzy radzieckiej. 

    „Żyjemy w czasach degradacji wiedzy o prawie i negacji międzynarodowych filarów prawnych, kształtowanych przez wiele stuleci i realizowanych w normach prawa i konwencjach, do których dołączyła między innymi Polska. Dlatego ma miejsce taki poziom prawny i działania oraz niechęć stosowania się do konwencji, które w tym przypadku zakazują stawiania podobnych żądań, niezgodnych z normami prawa międzynarodowego" — podsumował Michaił Joffe.

    Zobacz również:

    Kijów: Przeprosimy za Rzeź Wołyńską, pod warunkiem że...
    Czy Rzeź Wołyńska może być powodem do drwin?
    Rzeź pamięci
    Tagi:
    rzeź wołyńska, II wojna światowa, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz