02:55 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Ćwiczenia NATO w krajach bałtyckich

    Macierewicz z karabinem na Królewiec?

    © Photo: Flickr.com/DVIDSHUB/cc-by (archives)
    Polska
    Krótki link
    Wiktor Bezeka
    4733111117

    Wniosek o wotum nieufności wobec Antoniego Macierewicza złożyła w Sejmie Platforma Obywatelska, a referował Stefan Niesiołowski. W jego opinii Macierewicz jest chyba pierwszym ministrem obrony w historii, który „zachęca do inwazji na własne państwo”.

    Minister przebrał zapewne miarkę swoimi wypowiedziami. Ostatnio w wywiadzie opublikowanym w „Naszym Dzienniku” stwierdził on, że polska armia powinna liczyć przynajmniej 150 tysięcy żołnierzy i tylko demonstracją prawdziwej gotowości do obrony granic można efektywnie powstrzymać agresywne zamiary Rosji. 

    Szef MON jest zdania, że „NATO będzie prowadzić teraz „politykę odstraszania” wobec Rosji, a nie jak wcześniej „niedrażnienia”. Minister obrony twierdził, że ten punkt widzenia popierają kraje NATO.

    O komentarz  poprosiliśmy politologa i eksperta europejskiego Centrum analiz politycznych Konrada Rękasa.

    — No, cóż, nie jest to nowa wypowiedź ministra Macierewicza, nie jest to jego nowy pogląd, — mówi Rękas. — Już od dłuższego czasu narracja ministra obrony narodowej, po pierwsze, ma stworzyć zasadniczą różnicę między polityką gabinetu, którego jest członkiem, a poprzednimi rządami polskimi. Po drugie, uwypuklać rzekomo wiodącą rolę obecnej Polski w globalnej zmianie polityki wobec Rosji.

    — Jeśli się wsłuchać w ostatnie wypowiedzi ministra Macierewicza poza tą cytowaną, to przekształcając to w groteskę, już parę razy mówił o tym, jak bezwzględnie istotne jest odstraszanie, które on wiąże z obecnością łącznie dwóch batalionów natowskich, które mają się w Polsce znaleźć. A także z samym szczytem NATO, albo z, powiedziałbym, kabaretowym rajdem pojedynczych grupek żołnierzy amerykańskich po Polsce.

     — Macierewicz z typowym dla siebie obłędem w oczach opowiadał w TVP Info o tym, jak to dzieci po polskich wsiach kwiatami witają armię amerykańską. Ogólnie wprowadza się atmosferę jak podczas wyzwolenia Francji przez aliantów, żeby nie szukać bardziej drastycznych porównań, bo ktoś może przypomnieć jak Niemcy wchodzili do Lwowa, jak ich witali Ukraińcy. Byłoby to śmieszne i byłoby groteskowe, gdyby nie fakt, że jest to czystej wody podżegactwo wojenne.

    — Minister Macierewicz znany jest z tego, że widziałby przyszłość i swoją i niestety przy okazji nas wszystkich Polaków, jako tych, którzy zginą jak dawni bojownicy i powstańcy, najlepiej w pierwszym szeregu. We wspomnianym przeze mnie wywiadzie mówił na przykład, że doprowadzi armię polską do takiego stanu, że będzie ona stawiała godny, podkreślam, godny odpór atakującej armii rosyjskiej aż do czasu, kiedy przybędzie odsiecz amerykańska.

    — Gdyby to mówił człowiek odziany wyłącznie w worek z koziej skóry stojący na rogu i wołający, że idzie Antychryst, to można byłoby nawet rzucić monetę. Ale to mówi minister obrony narodowej, który wprawdzie nie ma kodu do rakiet, bo Amerykanie Polakom ich nie dali, nie ma też kodu do F-16, no, ale w pewnym momencie weźmie karabin i rzuci się w stronę przejścia granicznego wiodącego do Królewca, bo nie będzie mógł wytrzymać.

     — Niestety, żyjemy w realiach jednej wielkiej prowokacji politycznej, którą się nazywa rządem polskim i minister Macierewicz oczywiście nie zmieni strategii NATO, oczywiście nie zmieni globalnej sytuacji militarnej dlatego, że poza jastrzębiami, poza określonymi kręgami kompleksu wojenno-przemysłowego na Zachodzie, generalnie Zachód wojny z Rosją nie chce. Natomiast jest to człowiek gotów wplątać Polskę w jakąś kompletnie idiotyczną, aberracyjną awanturę graniczną, polityczną, jakiś Smoleńsk-2, który zostanie wygenerowany z niczego, tylko z chorych urojeń pana ministra.

    — A konsekwencje polityczne, ekonomiczne tak, jak do tej pory związane z udziałem Polski w wojnie ekonomicznej z Rosją, za wszystko to będą nieść ciężar kolejne pokolenia Polaków. I to tylko dlatego, że człowiek, którego najbliżsi przyjaciele nie wiedzą czy to wariat, prowokator czy niebezpieczny szaleniec. A może cynik, który został dopuszczony do czegoś więcej niż walizeczka z ołowianymi żołnierzykami. Nad tym trzeba ubolewać.

     — To kompromituje Polskę nie tylko na Wschodzie, bo po polityce ostatnich lat na Wschodzie bardziej skompromitować dobrego imienia Rzeczypospolitej się nie da. Kompromituje to nas też na Zachodzie. Polacy, polscy politycy lubią przedstawiać się jako wybitni „rosjoznawcy”, spece od polityki wschodniej, ale takie wystąpienia wskazują na to, że są nie tylko arogantami, ale i ignorantami. Dlaczego? Dlatego, że cała praktyka dyplomatycznych kontaktów z Rosją, nie tylko Polski, wskazuje, że z krajem tym można rozmawiać na wiele sposobów, ale kiedy sięga się po argument siły, zwłaszcza tej siły nie mając, to nie uzyska się nic poza uzasadnioną retorsją i odpowiedzią Rosji. Na to musimy być przygotowani. Bardzo ubolewam, że minister Macierewicz ściągnie nam ją na głowę oprócz innych kłopotów.

    — Polska już drugim krajem obok Litwy, który wyczynia takie rzeczy jednocześnie. To znaczy, zachowuje się maksymalnie prowokacyjnie wewnątrz i na zewnątrz, budując psychozę permanentnego rosyjskiego zagrożenia i mówi o nim wprost, otwartym tekstem, że rosyjska armia już grzeje silniki. A z drugiej strony mówi się, że to nie jest drażnienie. To trochę przypomina ostatnią dekadę czy półtora dekady stosunków polsko-białoruskich, kiedy jawnie kolejne polskie rządy dokonywały działań mających na celu, jeśli nie obalić, to przynajmniej osłabić władze Białorusi. A potem się strasznie obrażały, że wtedy Łukaszenko mówił o antybiałoruskich działaniach Warszawy.

    — Podobnie tutaj. Rosji nie trzeba odstraszać, ponieważ Rosja Polsce nie zagraża, nie ma z Polską sprzecznych interesów. Ani się nie przestraszy, ani nie odstraszy, bo nie zwraca na nas specjalnie uwagi. No i chwała Bogu!

    __

    Zobacz również:

    Czujesz to, Macierewicz?
    Radek Sikorski się dąsa: Europa to żona z klasą
    Tagi:
    szczyt NATO, NATO, Antoni Macierewicz, Konrad Rękas, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz