12:48 30 Październik 2020
Polska
Krótki link
Autor
1353
Subskrybuj nas na

Od 16 do 17 lipca mieszkańcy i goście Kołobrzegu będą mieli okazję przenieść się o kilkadziesiąt lat wstecz i zobaczyć na własne oczy sprzęt wojskowy z okresu istnienia Układu Warszawskiego, a także podziwiać widowiska rekonstrukcji historycznej.

O szczegółach imprezy specjalnie dla rozgłośni Sputnik opowiedział prezes Zarządu Fundacji Historia Kołobrzegu Robert Dziemba.

—  Kołobrzeg jest raczej znany z festiwali piosenki żołnierskiej. A teraz Zlot Zimnowojenny. Wieje trochę chłodem…

— Dla nas brzmi ciepło. Jest związane ze wspomnieniami i przeszłością. Przecież Kołobrzeg był zawsze ważnym miastem na mapie zimnowojennej, przede wszystkim z tego powodu, że stacjonowały tutaj wojska radzieckie. Było to też potężne miasto garnizonowe Ludowego Wojska Polskiego. Dysponowaliśmy zarówno baterią artylerii stałej, jak również wojskami rakietowymi. Było tego tutaj bardzo dużo. I okolica też robi swoje. Proszę nie zapominać, że skład amunicji atomowej znajdował się w Podborsku, dokładnie 50 km na południe od Kołobrzegu. Wszystkie stacjonujące tam jednostki były dokładnie przeszkolone, jak działać w przypadku godziny „W".

Więc nasz teren to nie tylko festiwal piosenki żołnierskiej, to nie tylko pamięć o walkach o Kołobrzeg, w których uczestniczyli żołnierze I Armii Wojska Polskiego i Armii Czerwonej, ale to również bardzo mocny akcent okresu zimnej wojny. I my chcemy nawiązać do tych czasów, podkreślam, dobrych czasów historycznie. Stąd też pomysł organizacji takiej imprezy w Kołobrzegu już po raz drugi.

—  Jaki jest cel Zlotu? Kim są goście, kto przyjeżdża na tę imprezę?

— Po pierwsze, bez wątpienia rośnie zainteresowanie historią. Po drugie, mamy w Polsce ten problem, że ta historia przez wiele lat była pokazywana w barwach i nastrojach fatalnych. Wszystkie wojska Układu Warszawskiego przedstawia się jako coś złego. Pozbywano się sprzętu, niszczono mundury. Dzisiaj się okazuje, że za tym kryją się również nostalgia, sentyment. Ludziom brakuje tego wojska, które kiedyś było. Przychodzą rodzice, którzy nareszcie mogą pokazać swoim dzieciom, jak tatuś lub dziadek służyli w wojsku.

Mamy bardzo bogaty sprzęt, jeśli chodzi o rozmiar czasowy — zaraz po 1945 roku i aż do 1991. Mamy sprzęt polski, radziecki, amerykański, niemiecki. Do tych pojazdów można wejść, wszystkie są na chodzie. Między innymi czołg T34-85 (to hit tego roku) i czołg T55 — to takie sławy wojskowe, które są udostępniane turystom. Bardzo podobają się wszystkim pokazy dynamiczne. I na pewno zachwyt wzbudzą przeloty samolotów Su-22 nad kołobrzeskim molo w wykonaniu pilotów 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.

 — Ilu było uczestników na I Zlocie i ilu spodziewają się Państwo w tym roku?

— Pierwszy zlot został zorganizowany bardzo spontanicznie. Mamy miłośników militariów, mamy w Kołobrzegu Muzeum Oręża Polskiego, jedno z największych w Polsce, i padła idea, żeby zorganizować taką imprezę, przy czym bez ponoszenia kosztów. Przyjechaliśmy swoimi pojazdami, przyjechaliśmy sprzętem, pokazaliśmy zabytki, które posiadamy. Jest tego dość dużo, bo mamy wielu kolekcjonerów. Niespecjalnie mogliśmy wtedy tę imprezę zapromować. Wówczas było około 5 tysięcy gości i około 70 uczestników.

Mateusz Piskorski
© East News / Anna Abako
W tym roku wygląda to zupełnie inaczej — wsparł nas PKN Orlen, który jest głównym sponsorem. Mamy wsparcie Powiatu, Województwa Zachodniopomorskiego, miasta, a więc szacujemy, że odwiedzi nas około 15 tysięcy osób.

Jeśli zaś chodzi o uczestników, mamy 130 zgłoszeń. Są grupy rekonstrukcyjne w oryginalnych strojach — Polacy, Amerykanie, Rosjanie (mają dotrzeć do nas w piątek z Moskwy). Niemcy przyjadą ze specjalnym trabantem, który wówczas patrolował granicę. Można będzie robić zdjęcia, nagrania, ale przede wszystkim dowiedzieć się czegoś. Zaplanowane są wykłady historyczne na temat zimnej wojny — bez demonizowania czy oczerniania którejkolwiek ze stron.

Historia jest historią i należy do niej podchodzić bezemocjonalnie, bez jej fałszowania. A co jeszcze ważniejsze, to edukacja. Chcemy pokazać, że ta armia, która funkcjonowała w owym czasie, to nie było nic złego, jak to niektórzy starają się obecnie pokazać. Wojsko Polskie ma swoją dobrą historię, którą chcemy pokazywać.

Zobacz również:

Sprzęt wojskowy i uzbrojenie Armii Czerwonej z okresu II wojny światowej
Chiński sprzęt wojskowy przybywa do Rosji
Tagi:
Wojsko Polskie, armia, wojsko, Armia Czerwona, II Zlot Zimnowojenny w Kołobrzegu, Robert Dziemba, Kołobrzeg, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz