06:45 06 Grudzień 2019
Plaża w Ustce

Plażowy podział klasowy

© Fotolia / Stepmar
Polska
Krótki link
6254
Subskrybuj nas na

W tym roku wakacje nad Bałtykiem wybiera jeszcze więcej Polaków niż kiedykolwiek - zanosi się na to, że polskie plaże w tym sezonie odwiedzi rekordowa liczba krajowych turystów. Szacuje się, że będzie ich od 500 tys. do miliona więcej niż w ubiegłym roku.

Było już o parawanach, które okazały się szatańskim wynalazkiem, a teraz pora na poważniejsze sprawy. Otóż pojawił się artykuł, który przedstawia „całą prawdę" o wczasowiczach, jakoby drugą stronę medalu — przy czym bardzo mroczną stronę.

Plażowicze nad Morzem Bałtyckim
© AP Photo / Stefan Sauer
Mowa o publikacji w „Newsweeku": Wakacje nad Bałtykiem? Mamy najazd Hunów, w którym zebrano opinie m.in. ratowników WOPR-u, właścicieli pensjonatów nadmorskich, restauracji, a nawet podróżujących nad morze psychologów, którzy nawet na wczasach od pracy oderwać się nie mogą. Obraz przedstawia się następująco: hulaj dusza, piekła nie ma, jesteśmy na wakacjach, więc pijmy, kradnijmy, dzieci nie pilnujmy — czyli totalny upadek polskiego społeczeństwa na wakacjach. W dodatku artykuł przedstawia Polaków jako bezpodstawnie zalęknionych, dodając na potwierdzenie opinię psychologa.

„W wielu Polakach narasta lęk  przed podróżami w miejsca, zagrożone zamachami, takie jak Turcja, Tunezja, Egipt. Wybierają polskie Wybrzeże, bo mają poczucie, że tu im nic nie grozi — tłumaczy dr Rafał Jaros, psycholog społeczny z Instytutu Nauk Społeczno-Ekonomicznych" — pisze "Newsweek".

W artykule wypowiada się nawet znana prezenterka Agata Młynarska, która potwierdza te słuchy, a nawet wiąże się z nią pewna historia, bo wywołała w Internecie skandal swoim wpisem w Facebooku, kwitującym jej wizytę nad morzem: „We Władysławowie jest totalny armagedon zjechali wszyscy państwo Kiepscy z rodzinami i przyjaciółmi (…)". W rezultacie spadła na nią lawina obelg rozwścieczonych poniżającym wpisem Polaków i prezenterka musiała przeprosić.

Na reakcję mediów długo nie trzeba było czekać.

„Maszyna opluwająco-osrywająca, jak miałem kiedyś nieprzyjemność nazwać medialny teatrzyk Tomasza Lisa, wchodzi właśnie na wyższe obroty" — pisze Krzysztof Feusette na portalu wPolityce.pl. Autor riposty wiąże obraźliwą publikację z niezadowoleniem zarządu „Newsweeka" rezultatami wyborów, który, w akcie zemsty, dzieli społeczeństwo na dwie grupy: zwolenników PiS — tych niecywilizowanych, „Hunów", którzy na wczasach tylko plamią honor Polaków, i cywilizowanych, przeciwników PiS, którzy „widzą i opisują" rozpasanie Polaków nad polskim morzem. Jak by nie patrzeć, w artykule z „Newsweeka" pojawia się nawet wzmianka o skutkach programu 500+ wprowadzonego przez PiS, w wypowiedzi znanej z programów telewizyjnych psycholog.

„Największy tegoroczny szok? Matka, jak gdyby nigdy nic myjąca w morzu ubrudzone fekaliami dziecko — opowiada psycholog rozwojowa Dorota Zawadzka, znana jako Superniania. W ramach akcji edukacyjnej od początku wakacji przemierza Wybrzeże. Widzi efekt 500+. — Ten nawał rodzin z dziećmi bije po oczach — tłumaczy. — Z jednej strony fantastycznie, bo wiele maluchów pierwszy raz w życiu zobaczyło morze. Niektóre nawet nie wiedzą jakie. Mówię Bałtyk, a one oczy szeroko otwarte. Pytam, co to wydmy? Słyszę: wydmy to miejsce, gdzie robi się kupę."

I kto by pomyślał, że polityka wkroczy nawet na polskie plaże? I to w takim stylu…

Zobacz również:

Rosję i Polskę połączy projekt w Kaliningradzie
Wojna parawanowa
Mężowie miłośniczek Instagramu podzielili się swoimi problemami
Dokąd jeżdżą na wakacje Rosjanie?
Nagie zdjęcia pani Trump
W górach Ałtaju znaleziono 1500-letnią mumię w „tenisówkach”
Tagi:
plaża, wakacje, morze, urlop, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Newsweek, Bałtyk, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz