Widgets Magazine
09:09 18 Wrzesień 2019
Polski sztangista Tomasz Zieliński

Polscy siłacze do odstawki: kolejna afera dopingowa w Rio

© AFP 2019 / Yuri Cortez
Polska
Krótki link
5212
Subskrybuj nas na

Na Igrzyskach w Rio wykryto stosowanie dopingu przez reprezentantów Polski w podnoszeniu ciężarów.

Na gorącym uczynku przyłapano Tomasza Zielińskiego, a podejrzany o zażywanie środków wspomagających jest również jego brat Adrian — mistrz olimpijski z Londynu. Wśród podejrzanych jest również rezerwowy Krzysztof Szramiak — jak się okazało, posiada on bogatą historię dopingową.

Zawody w skokach do wody
© Sputnik . Vladimir Astapkovich
Ministerstwo Sportu i Turystyki Polski wydało oświadczenie, w którym zapowiada obcięcie lub całkowite pozbawienie Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów finansowania przez rząd, co zagraża istnieniu tej dyscypliny.

Doping w sporcie jest niedopuszczalny. Każdy, kto bierze niedozwolone środki i w ten sposób osiąga sukces, jest oszustem, dlatego Ministerstwo Sportu i Turystyki nie będzie biernie przyglądało się takiemu procederowi.

Minister Sportu i Turystyki podejmuje kroki w celu zastosowania środków nadzoru w Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów adekwatnych do sytuacji.

Minister rozważa zmniejszenie kwoty dotacji przekazywanej do związku bądź całkowite wycofanie się z finansowania sportu wyczynowego tej dyscypliny z budżetu państwa" — czytamy w oświadczeniu.

„Minister Sportu i Turystyki w tym roku przekazał ponad 8 milionów złotych na walkę z dopingiem, a w przyszłym roku środki te mają wzrosnąć. Dlatego raz jeszcze należy podkreślić, że Ministerstwo Sportu i Turystyki nie zgadza się na doping w polskim sporcie i jasno zaznacza, że miejsca dla nieuczciwości w sporcie nie ma."

Sportowcy nie przyznają się do zarzutów. Zieliński twierdzi, że wykryty u niego nandrolon zażył dawno temu, ale ten widocznie utrzymuje się w organizmie bardzo długo.

„Jak mówi Michał Rynkowski z Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie, nieprawdą jest, że nandrolon utrzymuje się w organizmie do 18 miesięcy. Co więcej, jego zdaniem istnieją podstawy ku temu, by sądzić, że Tomasz Zieliński sięgnął po zabronioną substancję co najmniej dwukrotnie — jakiś czas przed igrzyskami, a także bezpośrednio przed tą imprezą" — cytuje Onet słowa Rynkowskiego.

Po rozprzestrzenieniu się informacji o tym, że u Zielińskiego wykryto doping, sieci społecznościowe zawrzały. Szczególną uwagę przykuł wpis rezerwowego Krzysztofa Szramiaka, którego nazajutrz również „zdemaskowano". Komentarz wymierzony był w mistrza olimpijskiego w wioślarstwie Adama Korola, byłego ministra sportu, i zawierał m.in. pogróżki pod jego adresem.

„Jeśli były minister sportu Adam Korol mówi, że Tomasz Zieliński, dzięki któremu Polska i Polacy mieli wiele razy powód do dumy narodowej, człowiek wzór! i inspiracja dla wielu młodych sportowców! bohater narodowy, człowiek, który poświęcił zdrowie i całe młode życie, oddał serce dla Wielkiej Polski! nie ma prawa nosić koszulki z orłem na piersi! To ja powiem tak, nasz kraj przesiąkł już tak całkowicie ścierwem politycznym!, które w końcu musimy zacząć sądzić na publicznych wiecach za ich kłamstwa i oszustwa! Tak jak w średniowieczu robili to Francuzi na gilotynę! albo na sznur!"

Wpis zniknął po kilku godzinach, jednak Korol zdążył się wypowiedzieć na jego temat.

Zobacz również:

NYT: w USA przez wiele lat stosowano doping, ale przymykano na to oczy
WADA krytykuje brak kontroli dopingowej w Brazylii przed Olimpiadą
WADA: rosyjskie władze nie są odpowiedzialne za skandal dopingowy w lekkiej atletyce
Afera dopingowa do trybunału
Borla: Do 20% lekkoatletów na olimpiadach bierze doping
WIDEO. Prankerzy vs WADA: cała prawda o skandalu dopingowym
Tagi:
sport, doping, igrzyska olimpijskie, Ministerstwo Sportu i Turystyki, Rio de Janeiro
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz