00:32 07 Grudzień 2019
Marsz i Apel Wołyński, rondo gen. Charles'a de Gaulle'a

Wołyń tematem wyklętym III Rzeczpospolitej w relacjach Polski i Ukrainy

© Zdjęcie : Piotr Radtke
Polska
Krótki link
Autor
17682
Subskrybuj nas na

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem, profesorem Adamem Wielomskim.

 — Panie profesorze, jak podają media na Ukrainę wybiera się prezydent Andrzej Duda i to nie bacząc na to, że ostatnio stosunki polsko-ukraińskie przeżywają kryzys, bowiem historia już dzieli oba narody. Czy można, więc, wykluczyć powtórkę z wizyty do Kijowa prezydenta Bronisława Komorowskiego?

— Myślę, że nie można tego wykluczyć. Już w samym planowaniu tej wizyty strona polska ma poważny dylemat. Ukraina nie tylko otwarcie bawi się w negacjonizm historyczny, negując wielkość, znaczenie i sens rzezi na Wołyniu.

Przy układaniu planu wizyty, tego, gdzie prezydent Rzeczpospolitej ma przyjechać, pojawia się na przykład problem Prospektu Bandery, który stał się w tej chwili centralną ulicą Kijowa. Moim zdaniem, Ukraina zdecydowanie utwardza swoje stanowisko. Wysuwa kontrzarzuty do strony polskiej, przedstawiając różnego rodzaju wyimaginowane zbrodnie popełnione przez Polaków i państwo polskie w stosunku do Ukraińców.

Sprawa ta była problemem, dlatego rządy solidarnościowe, od wielu lat popierając środowiska probanderowskie na Ukrainie, próbowały kwestię Wołynia schować pod przysłowiowy dywan. Na szczęście dla prawdy i na nieszczęście dla tych rządów siła opinii publicznej w Polsce sprawiła, że nie udało się tego pod dywan zamieść i kwestia wołyńska wróciła. Ukraina wyraźnie nie spodziewała się, że ta kwestia kiedykolwiek jeszcze wróci. Traktują to jako atak na swój kraj. Jednocześnie świadczy to o tym, jak Ukraińcy bardzo cenią polskie poparcie dla siebie.

Co prawda, kraj, który potrzebuje wsparcia, bardzo często poświęca kwestie historyczne na ołtarzu poparcia międzynarodowego w sytuacji, w której grozi mu dezintegracja. Tymczasem Ukraina uważa kwestie historyczne z Polską za na tyle ważne i na tyle znaczące, że decyduje się zagrozić temu sojuszowi. Chyba, że, i tego nie mogę wykluczyć, jest przekonana o tym, że poza medialną dyskusją historyków i polityków nie wpłynie to w żaden sposób na politykę Polski, bo polityka ta z góry nastawiona jest na popieranie Ukrainy za wszelką cenę.

Tak, jak w czasach PRL-u nie wolno było mówić o Katyniu, tak teraz tematem wyklętym miałby stać się Wołyń. Tematem wyklętym III Rzeczpospolitej.

Zobacz również:

W miejscu masowych egzekucji Żydów na Wołyniu stanęło ZOO
Na Wołyniu rusza kolejny Banderstadt
Duma Państwowa rozpatrzy projekt rezolucji ws. uznania Rzezi Wołyńskiej za ludobójstwo
Tagi:
Wołyń, rzeź wołyńska, Stepan Bandera, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz