21:05 06 Grudzień 2019
Na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem

Świadek katastrofy samolotu Kaczyńskiego ujawnił nowe szczegóły wypadku

© Sputnik . Ilja Pitalew
Polska
Krótki link
2619417
Subskrybuj nas na

Warszawa była świadoma faktu, że lotnisko w Smoleńsku nie funkcjonuje, nawet podczas przygotowań wizyty w Rosji prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2010 roku, powiedział jeden ze świadków katastrofy lotniczej, były pracownik kancelarii prezydenta Maciej J.

Samolot Kaczyńskiego Tu-154 10 kwietnia 2010 rozbił się podczas lądowania na lotnisku „Smoleńsk-Siewiernyj”. Na pokładzie było 96 osób — 88 pasażerów i ośmiu członków załogi, którzy lecieli na uroczystości w Katyniu. Wszyscy zginęli.

Sąd Rejonowy w Warszawie bada sprawę byłego szefa kancelarii polskiego premiera Tomasza Arabskiego i czterech innych pracowników kancelarii, których krewni ofiar katastrofy oskarżyli o niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty Kaczyńskiego w Rosji.

Według agencji PAP świadek Maciej J. w kancelarii prezydenta zajmował się sprawami zagranicznymi. Według niego kancelaria premiera i MSZ Polski nalegały na to, aby Kaczyński w ogóle nie leciał do Smoleńska. Maciej J. twierdzi, że dowiedział się o tym od swojego szefa — podsekretarza stanu Mariusza Handzlika, który później również zginął pod Smoleńskiem.

„Fakt, że lotnisko było nieczynne, był znany w czasie przygotowań tej wizyty”, — oświadczył Maciej J.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przed pałacem prezydenckim w 6. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Warszawa, 10 kwietnia 2016
© AFP 2019 / Wojtek Radwanski
Według niego możliwość lądowania prezydenckiego samolotu na innym lotnisku nie była rozpatrywana ze względu na duże odległości.

Według świadka strona rosyjska uprzedzała, że 7 kwietnia podczas wizyty ówczesnego premiera Polski Donalda Tuska port lotniczy będzie w pełnej gotowości, ale „utrzymanie pełnej gotowości do 10 kwietnia będzie trudne”.

Maciej J. był obecny na lotnisku w Smoleńsku rankiem 10 kwietnia. Według niego przed katastrofą pojawiła się informacja o tym, że samolot został przekierowany do Briańska lub do Moskwy, a potem okazało się, że jednak spróbuje wylądować w Smoleńsku. Już po katastrofie samolotu, jak umacnia świadek, on usłyszał rozmowę „Rosjan w kamuflażu” o tym, że załodze samolotu przekazano, aby nie lądować w „Smoleńsku-Siewiernyj”.

Zobacz również:

Marta Kaczyńska przeciwna decyzji Antoniego Macierewicza
Polska liczy na to, że papież zajmie się sprawą katastrofy smoleńskiej
Kolejny ukłon w stronę smoleńskiej paranoi
Tagi:
katastrofa smoleńska, Lech Kaczyński, Smoleńsk, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz