07:06 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Amerykańscy żołnierze przy systemie rakietowym Patriot w bazie wojskowej Morąg w Polsce

    Czystka w Wojsku Polskim według Macierewicza i przestarzałe „Patrioty"...

    © AFP 2017/ WOJTEK RADWANSKI
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    172155468

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem i publicystą Mariuszem Olszewskim.

     — Polskie media szeroko komentują decyzję szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Macierewicza o odwołaniu dowódcy jednostki wojskowej GROM pułkownika Piotra Gąsiała oraz inspektora wojsk specjalnych generała dywizji Piotra Patalonga. Jak wynika z dzisiejszych publikacji dymisje te, to duże zaskoczenie dla wojska. Jak Pan może skomentować decyzję Macierewicza?

    Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg
    © REUTERS/ Yves Herman
     —Myślę, że każdy z ministrów będzie starał się, żeby bez względu na to, jaki mamy rząd, mieć tzw. „swoich" dowódców. Nie wiem, na ile ta decyzja była merytoryczna. W każdym bądź razie odczytuję to jako decyzję, która ma na celu obsadzenie „swoich" dowódców w ważnych jednostkach.

    -Socjolog profesor Paweł Śpiewak komentując to wydarzenie, wyraził pogląd, że do tych służb będą przyjmowane osoby, które są związane z organizacjami „otwarcie faszystowskimi". Pan podziela to zdanie?

    — Myślę, że nie. To jest nieuprawnione twierdzenie. W tej chwili głównym zadaniem pana ministra Macierewicza będzie to, aby stworzył formację wojskową opartą na fundamentach patriotycznych. Kiedyś powiedziałem, że obrona terytorialna w takiej formie, jakiej jest, jest formą nieadekwatną do zapotrzebowania polskiej armii. Polsce jest potrzebna dobrze wyposażona i wyszkolona armia. Natomiast obrona terytorialna niekoniecznie, ale chyba raczej to będzie szło w kierunku tworzenia zaplecza i w przyszłości czegoś w rodzaju Gwardii Narodowej, na której można będzie się oprzeć w razie turbulencji wewnętrznych w państwie polskim.

    Prezydent Rosji Władimir Putin na pierwszym roboczym posiedzeniu szefów delegacji państw członkowskich G20
    © AFP 2017/ Mark Schiefelbein / POOL
    Zresztą, przed takimi turbulencjami zabezpiecza się większość krajów UE. Krótko mówiąc, obronę terytorialną, obsadzenie swoimi ludźmi takich ważnych jednostek jak siły specjalne postrzegam tylko w tym kontekście, że rząd stara się zrobić zaplecze w resorcie siłowym, które w razie trudności dla naszego państwa będzie mógł spokojnie wykorzystać. Te sto tysięcy armii polskiej, znowu podkreślę na papierze, to nie jest to, na czym Polska powinna opierać swoje siły.  Powinny one być wzmocnione, ale przede wszystkim na fundamencie patriotycznym, szkoleniowym i nowych technologii. Jeżeli to zostanie spełnione, to będziemy spokojni o swoją przyszłość. Jeżeli nie, to może się to skończyć na pokazywaniu muskułów, ale wszyscy będą wiedzieli, co się za tym się kryje.

    -Skoro jesteśmy przy temacie wojskowym, to poruszę jeszcze jeden wątek. Otóż, minister Macierewicz zakomunikował, że jego resort rozpoczyna negocjacje z Amerykanami w sprawie zakupu systemu rakietowego „Patriot". Ma to być najdroższy kontrakt zbrojeniowy, którego wartość jest szacowana na około 40 miliardów złotych. Czy Polskę stać obecnie na taką inwestycję z uwagi na obecny stan polskiej gospodarki? Przy tym fachowcy uważają ten system za przestarzały.

    — Z tym ostatnim stwierdzeniem się zgadzam. Wielu specjalistów wskazuje na to, że system „Patriot" tej generacji nie spełnia oczekiwań, które występują na współczesnym polu walki. W związku z tym powstaje pytanie, po co? Po słowach kandydata na urząd prezydenta USA Donalda Trumpa, który powiedział, że każdy z członków NATO będzie musiał zapłacić za to, że jest w sojuszu i będzie musiał partycypować w kosztach, można stwierdzić, że jeżeli wiemy, że system „Patriot" jest nieadekwatny do wymogów współczesnego pola walki i będzie modernizowany, ale na tę modernizację prywatna spółka nie ma pieniędzy, w związku z tym zwróciła się do Polski o to, by Polska zasponsorowała tę modernizację. I jeżeli do 2028 roku ten system zostanie zmodernizowany za polskie pieniądze, to będzie, przypuszczam, kolejna faza kupowania kolejnych zestawów. I to może się tak ciągnąć.

    Ja uważam stale, że dla Polski obecnie nie ma żadnego zewnętrznego zagrożenia. Widocznie minister Macierewicz też jest spokojny o przyszłość Polski, jeśli podejmuje decyzję o zakupie systemów, które będą nam służyły dopiero w 2028 roku, po ich zmodernizowaniu. Całe straszenie, które jest rozpętywane w polskich mediach jest tylko zagrywką PR, bo w innym wypadku nie robilibyśmy tego zakupu.

    -Ale dla Amerykanów to świetny biznes?

    — Rzeczywiście, to jest swojego rodzaju haracz, który musimy zapłacić za gesty wykonywane w stosunku do Polski. Zauważmy, stosunki gospodarcze w UE jak i stosunki polityczne w NATO oparte na obronie, bezpieczeństwie już dawno zostały określone jako stosunki biznesowe. O tym świadczy między innymi nasz kontrakt na F-16. Co Polska może zrobić, żeby być zauważoną przez USA? Możemy zawierać kontrakty intratne dla strony amerykańskiej i polskie społeczeństwo może za nie płacić. Szczerze mówiąc, jest to najmniejszy koszt, jaki może ponosić Polska, bo jeśli zsumujemy koszty zakupu na przykład F-16 a z drugiej strony koszty wizerunkowe ulokowania więzienia CIA na terytorium RP, to koszty F-16 w stosunku do więzienia w Kiejkutach są niewielkie.

    -Widocznie Polskę stać na te 40 mld?

    — Myślę, że stać. Oczywiście to jest kwestia zaciskania pasa, z czym za chwilę będziemy mieli do czynienia przy próbach tłumaczenia tego społeczeństwu. Ale ja nie jestem pewien, że te pieniądze zostaną wydane. Na razie mamy do czynienia z dobrym PR pana ministra, który chce zbroić armię, podpisywać kontrakty. Oprócz tego, obecnie za dużo jest polityki i sympatii politycznych, które,  niestety, nie zawsze pokrywają się z zapotrzebowaniami polskiej armii w różnego typu zamówienia.  A wracając do tego, czy Polskę stać, to nie zapominajmy, że nie jesteśmy przecież potęgą gospodarczą. Prace nad przyszłym budżetem są bardzo napięte i takie wydatki na zbrojenia muszą być bardzo dobrze przemyślane. A ja śmiem twierdzić, że niekoniecznie będą zrealizowane.

    Zobacz również:

    Macierewicz dąży do tego, by Polakom obrzydła katastrofa smoleńska
    Tagi:
    Patriot, Antoni Macierewicz, Mariusz Olszewski, USA, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz