14:26 21 Luty 2020
Polska
Krótki link
Autor
1341
Subskrybuj nas na

W województwie zachodniopomorskim, w Złocieńcu, który do zakończenia II wojny światowej był niemieckim Falkenburgiem, odnaleziono „kapsułę czasu”, którą w 1934 roku zostawili tam naziści dla swoich potomków.

O tym niezwykłym znalezisku w rozmowie z radiem Sputnik opowiedział pracownik administracji miasta Złocieniec Sebastian Kuropatnicki.

— Dotarła do nas wiadomość, że archeolodzy otworzyli kapsułę czasu, która znajduje się teraz w Muzeum Narodowym w Szczecinie. Kapsuła pochodzi ze Złocieńca, z waszego miasta. Jak natrafiono na to ciekawe znalezisko i od czego się wszystko zaczęło?

— Informacje o tym znalezisku, pierwsze, które ja mam, pojawiły się już w 1997 roku. Możemy takie informacje przeczytać w książce Rolfa Sawinskiego, który opisuje dzieje tego byłego niechlubnego ośrodka Ordensburg. Tam, w tej książce, jest zawarta dokumentacja, zdjęcia, które przedstawiają moment włożenia tej kapsuły pod fundamenty tej ogromnej wieży ciśnień.

Ruiny starożytnego miasta Pantikapajon w Kerczu
© Sputnik . Vladimir Trefilov
Także były zdjęcia, informacje, kiedy to zostało włożone, w jakim dniu. Natomiast nasza akcja zaczęła się w roku 2015, kiedy burmistrz Złocieńca, Krzysztof Zacharzewski, po rozmowie ze mną rzucił taki temat, taki pomysł, żeby wydobyć tę kapsułę czasu. Pierwsza reakcja była taka, że to niemożliwe, że nie damy rady, że to jest miejsce niedostępne, że to jest jednostka wojskowa.

Jednak podjęliśmy działania i zaczęliśmy od załatwienia wszelkich formalności. Najbardziej zainspirowało nas do tego to, że w dokumentach było opisane, że w kapsule znajduje się film z uroczystości, które miały miejsce w Złocieńcu w 1933 roku. To były uroczystości z dużą pompą, było to 600-lecie nadania praw miejskich miastu Złocieniec. I ten film miał się znajdować w tej kapsule. Mówię miał, ponieważ po otwarciu okazało się, że go nie ma.

Tak że to była nasza inspiracja do wyjęcia tej kapsuły. Chcieliśmy zobaczyć, jak wyglądał Złocieniec te 82 lata temu. Bardzo na to liczyliśmy. Jednak, jak już mówiłem wcześniej, po otwarciu kapsuły okazało się, że nie było filmu, ale znowuż były inne rzeczy i dokumenty. Tak pokrótce to wyglądało.

— Co zawiera ta tajemnicza kapsuła czasu, jakie przedmioty, i jak duże jest to znalezisko?

— Przede wszystkim naszą uwagę przykuł fakt… Wyjęliśmy papierowy list napisany odręcznie, ołówkiem kopiowym. List był na dwóch kartkach papieru, na czterech stronach papieru w kratkę. I zastanowiło nas, co to jest. Okazało się, że jest to list, a w zasadzie odpis listu, przepisany ołówkiem. Był on pisany, jak mówi Jarosław Leszczołowski, który nam bardzo pomaga (autor książek i publikacji o Złocieńcu i regionie), czcionką „ręcznym gotykiem niemieckim”, czyli tak zwaną kurentą.

Muzeum Narodowe w Palmyrze
© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
Treść tego listu jest dość ciekawa i pokazuje nam na nowo historię powstania Ordensburga. Złocieniecki ówczesny bankier pisze do przyszłego komendanta tego ośrodka, który był w Berlinie, Otto Gedesa. Namawia go, żeby ten ośrodek nie powstał nad jeziorem Siecino, które jest w okolicach Złocieńca, tylko żeby powstał nad jeziorem Krosino, czyli w dzisiejszym miejscu jego lokalizacji. Tłumaczy tam, że dla banku większe znaczenie ma to, żeby on powstał jednak nad jeziorem Siecino, bo tam jakiś dłużnik banku sprzedałby ziemię i oddałby dług dla banku. Tak że to był list, taka ciekawostka, czego nikt nie wiedział, tu się dowiadujemy, że historia mogła być jeszcze inna, że inna byłaby lokalizacja tego ośrodka.

— Czy wydobyto z kapsuły czasu np. zabytkowe monety, archiwalne niemieckie gazety, zdjęcia?

— Tak, oczywiście. Wyjęliśmy monety będące w obiegu w tamtych czasach, w 1934 roku. To są nominały od 1 szylinga do 5 marek. Są też monety srebrne. Były zdjęcia Złocieńca, były zdjęcia z lotu ptaka, pokazujące nasz Złocieniec.

Były lokalne gazety, 3 czasopisma wydane 21 i  22 kwietnia 1934 roku. Nawet takie gazety stanowią fajne źródło informacji, ponieważ możemy się przenieść 82 lata wstecz, poczytać, zobaczyć, jak to było. Informacja jest też taka, że te gazety zachowały się w idealnym stanie. Po wyjęciu ich stan jest taki, jakbyśmy je dzisiaj włożyli do środka.

— To znalezisko jest orędziem nie tylko ze starych czasów, ale i z innego państwa, które w 1939 roku rozpętało II wojnę światową. W czym, Pana zdaniem, tkwi jego znaczenie, znaczenie tego orędzia dla mieszkańców Złocieńca, dla Polaków, w ogóle dla nas wszystkich? 

— Ciężko to wyrazić słowami. To był w ogóle początek planów wojny i tego wszystkiego… Tworzono ośrodki, szkolono kadry NSDAP. Dla nas to był w zasadzie początek tego zła, które później na nas spadło w 1939 roku. Ja nie jestem z zawodu historykiem, ale dla mnie, z mojego punktu widzenia jest to ośrodek, w którym produkowano, powiem wprost, morderców.

Zobacz również:

Putin porównał rewizję wyników II wojny światowej do puszki Pandory
Nowy podręcznik do historii
Nowa lektura z historii ukraińskiej
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz