Demonstracja przeciwko próbom zaostrzenia prawa aborcyjnego, Warszawa 03.10.2016

Zwycięstwo! Restrykcyjna ustawa antyaborcyjna do kosza! A Waszczykowski ma problem

© REUTERS / Kacper Pempel
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
19475

Wielki triumf polskich kobiet! Prawo i Sprawiedliwość przestraszyło się protestów i dziś rano zagłosowało za odrzuceniem projektu ustawy całkowicie zakazującej aborcji. I tylko minister spraw zagranicznych dostał po nosie.

Waszczykowski powiedział o trwających od dwóch tygodni protestach inicjowanych przez kobiety: „To kpina z ważnego tematu. Niech się bawią". Został za to wezwany na dywanik przez premier Beatę Szydło, która dała mu do zrozumienia, aby pohamował niewyparzony język. On jednak twardo obstaje przy tym, że „nie powiedział nic, za co należałoby przepraszać". Czy prezes rady ministrów wyciągnie wobec niego dalsze konsekwencje, na razie nie wiadomo. Widać jednak było narastającą wśród polityków PiS histerię.

Sprawa zaostrzenia prawa aborcyjnego okazała się dla rządzących wielką przegraną. Wraz z tym, jak na ulicę wychodziły kolejne tysiące kobiet, słupki poparcia leciały w dół. Mobilizacja protestujących Polek w ostatnich dniach była bezprecedensowa.

Na temat zagrożonych praw kobiet w Polsce debatowano również w Parlamencie Europejskim. Głos po stronie zwolenników zaostrzenia prawa zabrał m.in. Marek Jurek, dziś europarlamentarzysta, a dawniej marszałek Sejmu podczas rządów Jarosława Kaczyńskiego. Stanowisko stracił właśnie za to, że zbyt gorliwie domagał się zniesienia obowiązującego kompromisu aborcyjnego.

Na posiedzeniu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, które miało miejsce wczoraj o godzinie 17.00, PiS zrobiło „w tył zwrot" i odżegnało się od projektu. Podczas głosowania wywiązała się awantura. Posłowie gwizdali i przekrzykiwali się. Ostatecznie — siłą głosów posłów PiS — ustawę odrzucono. Nie był to jednak koniec prac. Ostateczna decyzja zapadła dziś rano — na posiedzeniu plenarnym, poprzedzonym burzliwą nocną debatą. Blok porannych głosowań rozpoczął się o 10.00. Wcześniej Jarosław Kaczyński zarządził posiedzenie klubu PiS i wygłosił na nim płomienne przemówienie. — Doszliśmy do wniosku, obserwując sytuację społeczną, że to będzie czynnik, który doprowadzi do protestów.

Posłowie PiS zrozumieli aluzję Prezesa — i zagłosowali za odrzuceniem w drugim czytaniu projektu ustawy fundacji Ordo Iuris całkowicie zakazującej aborcji. W sumie przeciwko projektowi zagłosowało dziś 352 posłów, tylko 58 opowiedziało się za jego przyjęciem

Polskie kobiety mogą odetchnąć z ulgą. Na chwilę — bo jak zauważył katolicki publicysta Tomasz Terlikowski — działacze pro-life odczekają rok, dwa, „ile będzie trzeba" — i temat powróci. Póki co środowiska katolickie nie mogą wybaczyć PiS-owi „zdrady" i histerycznie rozdzierają szaty.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czarna sobota pod Sejmem RP: polskie kobiety pokazują władzy środkowy palec
„Jarek, nie zaglądaj nam do szparek”. Dziś ogólnopolski strajk kobiet
Tagi:
aborcja, CzarnyProtest, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz