19:20 22 Listopad 2019
Jarosław Kaczyński

Czy w PiS będzie rozłam? Czy to koniec wszechwładzy Kaczyńskiego?

© Sputnik . Алексей Витвицкий
Polska
Krótki link
Autor
4166
Subskrybuj nas na

W Prawie i Sprawiedliwości wykrystalizowała się grupa buntowników, która w ostatnim głosowaniu projektu ustawy zakazującego aborcji poparła projekt pomimo apelu Prezesa, aby tego nie robić.

Jarosław Kaczyński
© AP Photo / Czarek Sokolowski
32 posłów zagłosowało inaczej, niż życzył sobie tego Pryncypał. Jarosław Kaczyński w ostatni czwartek, przed porannym blokiem głosowań, zwołał posiedzenie klubu PiS. Wygłosił na nim przemówienie, które miało uświadomić posłom partii rządzącej, że najwyższy czas się z poparcia dla restrykcyjnej ustawy wycofać. Wywołała ona tak wielki sprzeciw kobiet, że Prezes przestraszył się lecących w dół słupków poparcia. Komunikat „Uwaga! Zmieniamy front!" nie do wszystkich dotarł.

Grupa 32 posłów, korzystając z tego, ze dyscypliny partyjnej przy głosowaniu teoretycznie na nich nie nałożono, zagłosowała inaczej niż chciał Kaczyński. Poparła projekt fundacji Ordo Iuris. Wśród buntowników, z tych bardziej znanych twarzy, byli: Jan Dziedziczak (wiceszef MSZ, obecnie zajmujący się „dyplomacją historyczną", a także posłanki o ultrakatolickich poglądach, nazywane „aniołkami ojca Tadeusza Ryszyka": Barbara Bubula, Anna Sobecka. 14 posłów PiS wstrzymało się od głosu, co de facto stanowiło wsparcie dla zbuntowanych kolegów.

Egzamin na prawo noszenia krapowego beretu
© Sputnik . Andrei Aleksandrov
„Gazeta Wyborcza" wieszczy upadek jedynowładztwa Jarosława Kaczyńskiego i w tym zdarzeniu widzi początki rozłamu w partii. Zaprzeczają temu posłowie PiS. Twierdzą, że wbrew Kaczyńskiemu głosowała przypadkowa grupa posłów, której na co dzień nie łączy nic poza sprzeciwem wobec aborcji i katolickim oglądem świata. Pamiętajmy jednak, że już raz na sprawie aborcji „przejechał się" były marszałek Sejmu Marek Jurek. To właśnie spór światopoglądowy podzielił wtedy partię. Jurek zabrał swoich ludzi i wyszedł z PiS, odmówiwszy podporządkowaniu się woli Prezesa w 2006 roku. Od tego czasu bez powodzenia usiłował tworzyć swoje własne ultrakonserwatywne ugrupowania — bez powodzenia.

Poseł Bogdan Wróblewski z PiS mówi, że żadnego buntu nie będzie, bo nie ma takiej potrzeby. — Ta sprawa wróci. Organizacje pro-life już zbierają podpisy — powiedział dziennikarzom „Wyborczej".

Zobacz również:

„Lech Kaczyński - historia najnowsza" lub co polski gimnazjalista wiedzieć powinien
PiS udaje, że robi dobrze Polkom. Pisze swoją własną ustawę antyaborcyjną
Łukaszenka wali PiS w czuły punkt
Polska: Na wniosek PiS komisja odrzuciła projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji
Tagi:
Prawo i Sprawiedliwość, Jarosław Kaczyński, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz