Widgets Magazine
11:26 19 Październik 2019
Minister spraw zagranicznych RP Witold Waszczykowski

Panie ministrze, gdzie dokumenty? Chcemy prawdy o spisku smoleńskim!

© AFP 2019 / Adem Altan
Polska
Krótki link
Autor
Śledztwo smoleńskie (108)
121202
Subskrybuj nas na

Witold Waszczykowski zapowiedział, że do końca września przedstawi dokumenty świadczące o tym, że śmierć Lecha Kaczyńskiego była wynikiem wspólnych działań Władimira Putina I Donalda Tuska. Wrzesień minął. No i co?

Szczęśliwie zbliżamy się do połowy października. A minister spraw zagranicznych RP nadal milczy w tej sprawie. Termin mija, a dowodów jak nie było, tak nie ma. A przecież jeszcze niedawno minister zapowiadał, że dokumenty, które nam wszystkim przedstawi, powalą polityków Platformy Obywatelskiej na kolana.

Ujawnione miały zostać zapisy rozmów pracowników polskiego MSZ z ambasadorem Rosji, a także różne wypowiedzi Radosława Sikorskiego oraz wiceszefów Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Miało z nich wynikać jasno, że „dogadali się" z Rosjanami w celu przeprowadzenia zamachu na Lecha Kaczyńskiego podczas wizyty w Katyniu. Witold Waszczykowski zapewniał, ze dokumenty, w których posiadaniu się znajduje, nie były wcześniej znane prokuraturze. Miała być to wielość zapisków „od rozmów ekspertów po najwyższy szczebel".

Radosław Sikorski, były szef polskiej dyplomacji, jest już tą sytuacją zniecierpliwiony: — Niech Witold Waszczykowski powie, że to był zamach i że zorganizowała go PO we współpracy z Putinem. Niech to powie otwartym tekstem jak mężczyzna.

Inni politycy i komentatorzy śmieją się z Waszczykowskiego na Twitterze. Stanisław Żerko, historyk i publicysta „Rzeczpospolitej" napisał: „Chyba przegapiłem chwilę, gdy zgodnie z zapowiedziami we wrześniu opublikowano te zapowiadane przełomowe dokumenty ws. smoleńskiej".

Dokładnie miesiąc temu, 9 września, Waszczykowski mówił tak: — Wszystko jest praktycznie przygotowane, zapięte na ostatni guzik. Jeszcze kilka dni. Chciałbym to (dokumenty — przyp. AS) pokazać w sposób uporządkowany; z wyjaśnieniem, a nie tylko położyć te notatki na stole. W tej chwili chcę tylko je ułożyć, chcę tylko je opisać, tak żeby państwu je przedstawić. Przekażę (je) oczywiście wcześniej do prokuratury i pokażę, że toczyła się gra przeciwko polskiemu prezydentowi.

W sprawie głos zabierała już nawet Tatiana Anodina, zachęcając polskiego ministra, aby pokazał swoje cenne znaleziska podczas specjalnej wizyty w Moskwie. Minister jednak nie skorzystał z zaproszenia. Czyżby również obawiał się spisku?

Tematy:
Śledztwo smoleńskie (108)

Zobacz również:

Katastrofa smoleńska: poszukiwać należy na etapie przygotowań do lotu
Zwycięstwo! Restrykcyjna ustawa antyaborcyjna do kosza! A Waszczykowski ma problem
Waszczykowski w Kijowie, czyli dyplomatyczna mowa-trawa
Tagi:
katastrofa smoleńska, Witold Waszczykowski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz