19:31 22 Marzec 2019
Reżyser Wsiewołod Meyerhold, reprodukcja fotografii

Wrocław otwiera drzwi przed rosyjską sztuką

© Sputnik . Ignatovich
Polska
Krótki link
Irina Czajko
5270

„Teatr to żywa substancja, nie żadne muzeum..."

Wrocław, jako kulturalna stolicy Europy w 2016 roku, w dniach od 14 października do 13 listopada gości u siebie międzynarodową olimpiadę teatralną. Wśród znamienitości, które odwiedzą imprezę, będą m.in. Theodoros Terzopoulos i Romeo Castellucci, Peter Brook i Tadashi Suzuki, Eugenio Barba i Krystian Lupa, Jan Fabre i Pippo Delbono…

Rosję będzie reprezentował Walerij Fokin, kierownik artystyczny Teatru Aleksandryjskiego w Petersburgu. W dniach 18 i 19 października we Wrocławiu wystawiony zostanie jego spektakl pod tytułem „Maskarada. Wspomnienia przyszłości" według dramatu Michaiła Lermontowa.

Fokin odtworzył na scenie spektakl, który wielki reformator teatru Wsiewołod Meyerhold zrealizował na scenie tegoż teatru w 1917 roku. Do swej nowej inscenizacji Walerij Fokin nawiązał w wywiadzie dla radia Sputnik. Rozmawiała z nim korespondentka Irina Czajko.

Rosyjski artysta Vasily Slonov, Syberia
© REUTERS / Ilya Naymushin
— Czy był Pan już kiedyś we Wrocławiu?

— Niejednokrotnie tam bywałem, odwiedzałem centrum Jerzego Grotowskiego, spotykałem się z tym genialnym reżyserem, oglądałem jego inscenizację w 1976 roku, wystawiłem też spektakl w Teatrze Polskim. Wrocław jest miastem ciekawym, teatralnym. W ramach Olimpiady mam przeprowadzić tam warsztaty dla młodych reżyserów. Aleksiej Lewinson poinformuje o zasadach biomechaniki — czyli metody opracowanej przez Meyerholda, z kolei historyk sztuki teatralnej Konstantin Szczerbakow przedstawi odczyt na temat Mistrza, wszystko to ma mieścić się w ramach formuły „Era Meyerholda". Najważniejszy jest jednak nasz spektakl. Odtworzyliśmy go na podstawie opracowań reżyserskich i notatek Meyerholda, jest tam mnóstwo jego wynalazków. W 2017 roku przypadnie setna rocznica premiery spektaklu w Teatrze Aleksandryjskim. Dla nas ten spektakl jest takim samym symbolem jak Czechowowska „Mewa" dla MHT (Moskiewski Akademicki Teatr Artystyczny im. A.P. Czechowa).

Oczywiście całkowita rekonstrukcja inscenizacji jest sprawą niemożliwą. Przecież nie jesteśmy żadnym muzeum. Jednakże w naszym przypadku chodzi o próbę spojrzenia z pozycji dzisiejszych czasów na pracę Mistrza sprzed stu lat. Teatr jest żywą substancją, szybko zmieniającą się, jednakże można przemyśleć przecież na nowo to, co zrobił Mistrz na długo przed nami. Odtworzyliśmy rekwizyty i kostiumy na podstawie szkiców artysty plastyka Aleksandra Gołowina, z którym Meyerhold intensywnie współpracował. Natomiast szkoła gry aktorskiej jest już zupełnie inna, aktorzy nawet mówią na scenie inaczej niż dawniej. Dlatego nasze przypomnienie inscenizacji Meyerholda nie jest żadną powtórką starego, lecz próbą zagłębienia się w jego metodę twórczą. Coś z tego przyda się nam jeszcze nie raz!

— Czy nie planował Pan opracowania spektaklu na temat życia Wsiewołoda Meyerholda, jego marzeń o nowej sztuce, o założeniu przezeń własnego studia i teatru, a potem — o krachu wszystkich jego nadziei i tragicznej zagładzie?

#widelec
© Fotolia / YakobchukOlena
— Takie próby już były podejmowane, na przykład Mark Rozowski kiedyś wystawił w Moskwie spektakl na ten temat. Edward Radziński także o tym pisał, aczkolwiek nie wiem, czy zakończył on swoją sztukę. Inna sprawa, że dotychczas brak szerzej zakrojonego projektu, który odpowiadałby skali osobowości Mistrza! Jednakże pojawienie się takiego spektaklu jest tylko kwestią czasu. Meyerhold szczerze pasjonował się ideami rewolucji, namiętnie pragnął wniesienia własnego wkładu w nową sztukę, a następnie doszło do ostrego zwrotu! W jego duszy nasiliły się przygnębiające nastroje związane z presją cenzury wobec jego inscenizacji. Meyerhold udowadniał swoją lojalność wobec władz, jednakże nie potrafił zmieścić się w ramach nowych czasów. Jego przynależność do dotychczasowej kultury rosyjskiej była sprawą oczywistą, a wszystkie próby zajmowania neutralnej pozycji wobec nowej władzy były skazane na porażkę. Dusza tego wielkiego artysty, natura ludzka Meyerholda były bliższe kulturze srebrnego wieku, a tamte czasy odeszły w zapomnienie. W ogóle problem „twórca a epoka" jest uniwersalny. Chyba warto wystawić spektakl na ten temat.

Zobacz również:

Ukraina wprowadziła sankcje przeciwko rosyjskim systemom płatniczym
Ławrow: Operacja wyzwolenia Mosulu może wpłynąć na rozkład sił w regionie
Jak rozpętałem III wojnę światową
Ambasador Ukrainy tłumaczy, dlaczego w Kijowie nie pokazano "Wołynia"
Putin pojedzie do Berlina na spotkanie czwórki normandzkiej
Tagi:
teatr, sztuka, kultura, Wrocław, Petersburg
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz