22:51 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Władimir Putin i Donald Tusk w  Smoleńsku

    Macierewicz zdradza kolejną tajemnicę poliszynela

    © Sputnik. Aleksiej Nikolskij
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    141932653

    Antoni Macierewicz znowu obarczył winą Rosję za katastrofę prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem w 2010 roku.

    Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz
    © REUTERS/ Agencja Gazeta/Marcin Stepien
    W wywiadzie dla „Gazety Polskiej" minister obrony narodowej stwierdził między innymi, że ekspremiera Donalda Tuska już kilka dni po katastrofie poinformowano, iż „w rozwoju wydarzeń winę ponosi strona rosyjska". Oprócz tego minister Macierewicz pokreślił, że dysponuje on nagraniem rzekomo tajnego spotkania Tuska z Putinem na miejscu katastrofy. Do tego tematu korespondent radia Sputnik Leonid Sigan nawiązał w rozmowie z ekspertem, publicystą lotniczym i pilotem Michałem Setlakiem.

     — Jest nowa „wrzutka" Antoniego Macierewicza o katastrofie pod Smoleńskiem. Więc czemu może służyć taka dezinformacja?

     — Trudno mi mówić o intencjach i zamiarach pana Macierewicza. To jest jego osobista sprawa. Jeżeli zaś chodzi o nagranie, to rzeczywiście zapis nagrania wideo z tego spotkania był transmitowany w telewizji, jest dostępny też w internecie. Każdy może się z nim zapoznać. Jeśli pan Macierewicz dysponuje jakimś innym zapisem, który nie jest publicznie znany, no to czekamy, aż go ujawni. To nie pierwszy raz, kiedy pan Macierewicz mówi, że dysponuje jakimiś nowymi informacjami, faktami, natomiast do tej pory nigdy nie zaprezentował niczego nowego, żadnych nowych, wiarygodnych informacji. Wszystko, co mówił, były to rzeczy albo powszechnie znane, czasem użyte w kontekście manipulacji, albo informacje totalnie wyssane z palca, które nie mają poparcia w faktach.

     — Macierewicz twierdzi, że Putin i Szojgu mieli przedstawić przebieg katastrofy, który nie pokrywa się z raportami MAK i komisji Millera. Działo się to przecież tuż po katastrofie. Szczegółów katastrofy jeszcze nikt nie mógł znać. Rejestratory odczytano dopiero 11 kwietnia, na drugi dzień po katastrofie. Więc jak można wyjaśnić rewelacje Macierewicza, które ukazały się właśnie dzisiaj?

    — To moim zdaniem jest próba budowania napięcia wokół tej sprawy. Wokół katastrofy, która została już dawno niezależnie zbadana przez dwie komisje — rosyjską i polską. Katastrofy, która była i jest badana przez prokuratury w Polsce i Rosji. Polscy biegli prokuratury udzielali licznych wypowiedzi, przedstawiali fakty i opinie biegłych, które były zgodne z wynikami badania katastrofy smoleńskiej przez polską komisję.

    Jeżeli chodzi o informacje nt. katastrofy podawane przez przedstawicieli strony rosyjskiej bezpośrednio po wypadku, to trzeba zwrócić uwagę na to, że były to informacje bardzo wstępne i nieoparte jeszcze na badaniu tej katastrofy. Samo badanie trwało w sumie ponad rok, jeżeli chodzi o stronę polską. Stopniowo były ujawniane fakty, w oparciu o dowody rzeczowe, o zapisy rejestratorów, o te rzeczy, które nie były jeszcze znane w momencie, kiedy te pierwsze informacje były udzielane. Tak należy traktować te informacje strony rosyjskiej udzielane jeszcze w dniu wypadku. Po prostu były to w znacznym stopniu spekulacje, przypuszczenia, w momencie kiedy nie były jeszcze znane wszystkie dowody, wszystkie fakty.

    Zobacz również:

    Panie Macierewicz! Wybieramy się na Psków, czy od razu myślimy o Moskwie?
    Macierewicz: USA gotowe i zdeterminowane do rozmieszczenia wojsk w Polsce
    Iskandery w Kaliningradzie. Macierewicz odpowiada
    Macierewicz stawia na rodzimą produkcję: wojska specjalne będą latać Black Hawkami
    Tagi:
    katastrofa smoleńska, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz